Światowe gwiazdy lekkiej atletyki zachwycone Toruniem. Potrafimy organizować imprezy na najwyższym poziomie!
Lekkoatletyczne Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 26 miały najwyższy poziom w historii – napisali po zakończeniu najważniejszej w 2026 roku imprezy lekkoatletycznej na świecie do uczestników, kibiców i dziennikarzy szefowie World Athletics. Zagraniczne gwiazdy lekkiej atletyki podkreślają piękno regionu, świetną organizację i znakomicie dopingujących kibiców.
Dla Armanda Duplantisa powrót do Torunia miał wymiar szczególny. To właśnie tutaj po raz pierwszy w karierze pobił rekord świata i zapisał się w historii lekkiej atletyki. Podczas Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26 wrócił do wyjątkowego dla siebie miejsca.
– Było to dla mnie dość sentymentalne. Wprawdzie startowałem tu w 2021 roku na mistrzostwach Europy, ale nie było wtedy kibiców, więc nie mogłem w pełni poczuć tej atmosfery. W pewnym sensie zatem teraz był mój pierwszy powrót od czasu tamtego przełomowego momentu, kiedy po raz pierwszy pobiłem rekord świata. To było naprawdę wyjątkowe, bo poczułem, że mogę połączyć się z tym miejscem i z publicznością w zupełnie inny sposób. To miejsce zajmuje szczególne miejsce w moim sercu – przyznał szwedzki mistrz skoku o tyczce.
Ani jednego niedobrego posiłku
Nie tylko on opuszczał Kujawsko-Pomorską Arenę Toruń z wyjątkowymi wspomnieniami. Zawodnicy z całego świata podkreślali znakomitą organizację imprezy, żywiołową publiczność oraz niepowtarzalny klimat miasta.
Anna Hall, wicemistrzyni świata w pięcioboju, zwracała uwagę nie tylko na sportowe emocje, ale i uroki samego Torunia.
– To piękne miasto, bardzo mi się podoba i miło było je zwiedzać. Mieszkałam w małym apartamencie w samym centrum, przy rynku i sporo spacerowałam. No i co ważne – nie miałam tu ani jednego niedobrego posiłku – mówiła.
Publiczność była świetna i nawet jeśli kibicowała raczej przeciwko mnie, to i tak była przyjemność rywalizować przed taką widownią
Zachwycona starówką była także Jessica Hull, srebrna medalistka na 1500 metrów.
– Przeszłam się po starówce i trochę pozwiedzałam. Jest naprawdę urocza. Mogę powiedzieć, że uwielbiam to miasto i uwielbiam jego historię. Budynki są piękne, odrestaurowane, a jednocześnie zachowały oryginalny charakter. To naprawdę robi wrażenie. Chciałabym wrócić tu w przyszłym roku i wystartować w mityngu Copernicus Cup. Bardzo podobała mi się bieżnia. Łuki są przyjemnie miękkie, a dla biegaczki długodystansowej to ważne. Naprawdę podobała mi się atmosfera i doceniam to, jak miasto przyjęło mistrzostwa – powiedziała.
Publiczność była niesamowita
Świetne warunki do rywalizacji podkreślali również sprinterzy i zawodnicy startujący w sztafetach. Helena Ponette, mistrzyni świata w sztafecie mieszanej 4x400 metrów, przyznała z uśmiechem, że kibice dopingujący polskich zawodników także jej pomogli.
– Bardzo mi się tu podoba. Nawet trochę się bałam, że Polka mnie dogoni, bo było tylu kibiców, którzy dopingowali, więc pomyślałam: "o, zbliża się". Naprawdę świetnie mi się tu biegało. Bardzo szybka bieżnia, a publiczność była niesamowita – dodała.
Wyjątkową więź z Polską podkreślała także Kelly Hodgkinson, mistrzyni świata na 800 metrów.
– Zrobiłam sobie mały bieg po mieście i mogę powiedzieć, że jest piękne. Uwielbiam jego historię i jestem wielką fanką pierników. Świetnie jest wrócić do Polski, bo zdobyłam tu swój pierwszy seniorski tytuł, a teraz wróciłam i zrobiłam to ponownie. Dziękuję za gościnę – podkreśliła.
Nie brakowało też głosów mówiących wprost o wyjątkowej atmosferze na trybunach. Emmanouil Karalis, wicemistrz świata w skoku o tyczce, nie krył uznania:
– Publiczność była niewiarygodna i czułem się dzięki niej jak w domu. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł częściej startować w Polsce, bo naprawdę lubię tu rywalizować – powiedział.
Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 26 okazały się nie tylko wielkim sukcesem sportowym, ale i organizacyjnym. Region zachwycił zawodników z całego świata atmosferą, gościnnością i pięknem zabytkowej toruńskiej starówki. Słowa największych gwiazd lekkiej atletyki są najlepszym dowodem na to, że impreza na długo pozostanie w ich pamięci.
Marszałek: Nie zatrzymujemy się
– Pokazaliśmy, że jako region i jako Polacy potrafimy organizować imprezy na najwyższym poziomie. Nasza gościnność i zaangażowanie zostały docenione. I nie zatrzymujemy się, bo przed nami kolejne wydarzenia sportowe – mówi marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki po lekkoatletycznych Halowych Mistrzostwach Świata Kujawy Pomorze 26, w których udział wzięło prawie siedmiuset sportowców z całego świata.
Na tle światowej czołówki bardzo dobrze spisali się biało-czerwoni, którzy zdobyli cztery medale – złoto wywalczył Jakub Szymański w biegu na 60 metrów przez płotki, srebro Natalia Bukowiecka w biegu na 400 metrów, a brązowe medale Pia Skrzyszowska na 60 metrów przez płotki i sztafeta mieszana 4x400 metrów w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Koralewski i Justyna Święty-Ersetic. To dało 9. miejsce w klasyfikacji medalowej.
Drugie miejsce w klasyfikacji punktowej!
Ale w klasyfikacji punktowej Polska zajęła drugie miejsce! Początkowo ogłoszono trzecie miejsce dla Polski, były kontrowersje z liczeniem punktów, bo nie wszystkie finały były ośmioosobowe. Ostatecznie po korekcie klasyfikacja jest następująca: 1. USA – 164 pkt, 2. Polska – 58 pkt, 3. Holandia – 54 pkt, 4. Jamajka – 52 pkt, 5. Włochy – 49 pkt, 6. Wielka Brytania – 49 pkt, 7. Australia – 48 pkt, 8. Hiszpania 39 pkt, 9. Szwecja – 36 pkt, 10. Francja – 31 pkt.
W nadchodzących latach na Kujawach i Pomorzu planowane są kolejne wielkie lekkoatletyczne imprezy – w 2027 roku w Bydgoszczy odbędą się mistrzostwa Europy do lat 20 oraz mistrzostwa Europy do lat 23, a w 2029 roku Toruń chce po raz kolejny gościć halowe mistrzostwa Europy seniorów. Poprzednie w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń odbyły się w 2021 roku, w szczycie pandemii COVID-19 bez udziału publiczności.