Metropolia na co dzieńTorunian ubywa czy przybywa? To wcale nie jest oczywiste

Torunian ubywa czy przybywa? To wcale nie jest oczywiste

Przez ostatnie 25 lat w Toruniu ubyło aż 34 tysiące mieszkańców, obecnie jest nas – formalnie – mniej niż 175 tysięcy. Chociaż tendencja spadkowa obserwowana jest w całej Polsce, to dane te z pewnością mogą niepokoić. Warto jednak spojrzeć na nie szerzej i zastanowić się: kim tak naprawdę jest Torunianin?

Jak duży jest naprawdę Toruń?
Jak duży jest naprawdę Toruń?
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Metropolia Toruńska .pl

W latach 2000-2002 w Toruniu mieszkało blisko 210 tysięcy mieszkańców – do przekroczenia tego progu zabrakło niespełna 16 osób. Według danych GUS najwyższą liczbę ludności Torunia odnotowano niespełna rok wcześniej, w 1999 roku: 211 993 osób. Co jest jednak główną przyczyną wyludniania Torunia? Z danych Urzędu Stanu Cywilnego wynika, że w 2024 roku w mieście odnotowano 2264 urodzenia i 2510 zgonów, co oznacza ujemny przyrost naturalny. To zjawisko wpisuje się w szerszy trend demograficzny Polski i regionu: województwo kujawsko-pomorskie także notuje spadek liczby mieszkańców, napędzany zarówno przez gorszy bilans urodzeń i zgonów, jak i migracje.

Skoro powiat toruński oraz metropolia współtworzą potencjał Torunia - demograficzny, społeczny i ekonomiczny – to jego mieszkańcy też mają prawo mówić: "Jesteśmy Torunianami", bo Toruń to dla nich nie tylko punkt na mapie, ale realna przestrzeń życia.

Dawid Gulczyński, dziennikarzDawid GulczyńskiMetropolia Toruńska .pl

Do tego dochodzi czynnik, który zniekształca obraz w statystykach: meldunki. Mimo medialnych spekulacji, obowiązek meldunkowy jest w Polsce nadal aktualny i ma znaczenie praktyczne, choć brak kar dla obywateli polskich jest faktem od roku 2013. Według danych miejskich na koniec 2025 roku w Toruniu było 168 596 osób zameldowanych na stałe oraz 5 990 na pobyt czasowy - ale realna liczba mieszkańców może się różnić, bo część osób mieszka tu bez formalnego zameldowania. Efekt? Spadek widoczny w liczbach przekłada się na wyzwania dla miasta - od finansów samorządu po planowanie usług publicznych - a jednocześnie pokazuje, że walka o mieszkańców to dziś nie tylko kwestia promocji, ale przede wszystkim demografii i warunków do życia.

Toruń mniejszy, ale jednak większy?

Drugim ważnym mechanizmem jest suburbanizacja: część mieszkańców wybiera życie poza granicami miasta, przenosząc się do okolicznych gmin w poszukiwaniu domu, większego metrażu i spokojniejszego otoczenia, często nadal pracując lub ucząc się w Toruniu. Doskonałym przykładem jest tutaj Zławieś Wielka, która w ubiegłym roku "urosła" o blisko 200 mieszkańców. Dodatni przyrost naturalny zanotowała w ubiegłym roku również Gmina Lubicz. Rośnie również Powiat Toruński, który zamieszkuje już 115 tysięcy mieszkańców. Warto tutaj zwrócić uwagę, że w przypadku tej jednostki administracyjnej przyrost przez ostatnie 25 lat jest większy, niż ubytek Torunian w tym samym czasie.

Torunianin czyli kto?

Najważniejsze pytanie brzmi: kim jest Torunianin? To tylko mieszkaniec Torunia czy też "Torunianinem" jest każdy z mieszkańców Metropolii Toruńskiej lub przynajmniej Powiatu Toruńskiego. Przecież można być równocześnie Polakiem i Europejczykiem (Obywatelstwo UE ma każdy z nas). To czy na takiej zasadzie nie można być Chełmżaninem i Torunianinem właśnie? Przecież to w Toruniu większość z mieszkańców okolicznych gmin studiuje, pracuje, robi zakupy. Torunianin to nie tylko ktoś de facto mieszkający w samym Toruniu. Coraz częściej – i coraz bardziej sensownie – warto mówić o Torunianach jako o wszystkich mieszkańcach powiatu toruńskiego, a nawet metropolii. Dlaczego?

Po pierwsze: żyjemy w jednej codzienności. Praca, szkoła, lekarz, zakupy, kultura czy sport - dla wielu osób z okolicznych gmin Toruń jest naturalnym centrum, z którego korzystają na co dzień. Po drugie: tworzymy wspólną gospodarkę i rynek pracy. Firmy, usługi i instytucje działają w układzie metropolitalnym: ludzie mieszkają w jednej gminie, pracują w drugiej, a z miejskiej infrastruktury korzystają wszyscy. Po trzecie: mamy wspólne problemy i wspólne interesy - transport, drogi, komunikacja, bezpieczeństwo, planowanie przestrzenne czy ochrona środowiska nie kończą się na granicy administracyjnej miasta.

I wreszcie: to kwestia tożsamości i uczciwości. Skoro powiat toruński oraz metropolia współtworzą potencjał Torunia - demograficzny, społeczny i ekonomiczny – to jego mieszkańcy też mają prawo mówić: "Jesteśmy Torunianami", bo Toruń to dla nich nie tylko punkt na mapie, ale realna przestrzeń życia. W tym sensie torunianin to każdy mieszkaniec powiatu toruńskiego, a nawet metropolii - bo wszyscy razem tworzymy jedną, spójną wspólnotę codziennych spraw.

Dawid Gulczyński, Torunianin urodzony w Bydgoszczy

Wybrane dla Ciebie