Nowe inwestycje, nowe gatunki, nowe życie. W toruńskim zoo czuć wiosnę

Wiosna w toruńskim zoo upływa pod znakiem zmian, nowych planów i pierwszych w tym roku narodzin. O inwestycjach, hodowli zagrożonych gatunków, edukacyjnej roli zoo i codzienności pracy ze zwierzętami opowiada Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu.

Panda w toruńskim ogrodziePanda w toruńskim ogrodzie
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane
Pola Stasińska

- Z jakimi najważniejszymi planami i zmianami toruńskie zoo wchodzi w wiosnę 2026 roku?

- Ten rok będzie w naszym zoo czasem inwestycji. Może nie będą to zmiany spektakularne czy bardzo kosztowne, ale dla nas są naprawdę ważne, bo pozwalają rozwijać ogród w sposób przemyślany i poprawiać zarówno warunki życia zwierząt, jak i komfort zwiedzających. Właśnie rozpoczęliśmy realizację projektu dofinansowanego ze środków unijnych. To projekt, o który staraliśmy się od dłuższego czasu - wniosek został złożony już w lutym ubiegłego roku, później czekaliśmy na rozstrzygnięcie, podpisanie umowy i wszystkie formalności, a teraz wreszcie możemy przejść do realizacji. 

Najważniejszą częścią tej inwestycji jest remont wolier dla bażantów. To były jedne z najstarszych obiektów w naszym ogrodzie, więc bardzo zależało nam na tym, żeby nadać im nowy standard. Chcemy, żeby te woliery były nowoczesne, bardziej estetyczne, ale przede wszystkim wyższe i bardziej przestronne. Zamiast dziesięciu mniejszych wolier powstanie sześć dużych, naprawdę komfortowych przestrzeni. Dzięki temu ptaki będą miały lepsze warunki do życia, a my zyskamy możliwość wprowadzenia także takich gatunków, których wcześniej u nas nie było. To będzie zmiana ważna nie tylko z punktu widzenia hodowli, ale też wyglądu całej tej części ogrodu. 

Drugim bardzo istotnym elementem projektu jest rewitalizacja obszaru botanicznego pomiędzy pandkami a wolierami bażantów. To miejsce do tej pory było trochę pomijane przez zwiedzających, nie miało tak wyraźnie określonego charakteru, a teraz chcemy to całkowicie zmienić. Powstaną tam nowe alejki z mineralną nawierzchnią, pojawią się nowe kolekcje roślin, a te, które już tam rosną, zostaną uporządkowane i objęte pracami pielęgnacyjnymi. Uzupełnieniem będą tablice dydaktyczne, dzięki którym ta przestrzeń stanie się nie tylko ładniejsza, ale też bardziej edukacyjna. Chcemy, żeby był to obszar, który zachęca do zatrzymania się, spaceru i uważniejszego przyjrzenia się przyrodzie. Myślę, że po zakończeniu prac zyska on zupełnie nowy charakter i stanie się jedną z ciekawszych części naszego zoo. 

Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu
Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane

Na razie oczywiście trzeba liczyć się z pewnymi utrudnieniami, bo teren inwestycji jest wydzielony, a prace już trwają, ale planujemy ich zakończenie do końca czerwca. Poza tym prowadzimy także prace projektowe dotyczące zewnętrznych wolier przy ptaszarni, co w kolejnych latach będzie wiązało się ze zmianą charakteru tego obiektu i z nowymi ekspozycjami. Przygotowujemy również wybieg po niedźwiedzicy pod nowy gatunek. Na razie nie chcę zdradzać szczegółów, ale będzie to zwierzę, którego w naszym zoo jeszcze nie było. Stawiamy wyłącznie na gatunki objęte programami hodowlanymi, czyli takie, których obecność w zoo ma realne znaczenie dla ochrony przyrody. 

- Wiosna w zoo zawsze budzi duże zainteresowanie odwiedzających. Jakie nowe życie pojawiło się już w ogrodzie i na jakie narodziny jeszcze Państwo czekają?

- Wiosna zaczęła się u nas bardzo radośnie, bo już w połowie lutego doczekaliśmy się pierwszych tegorocznych narodzin. Po raz pierwszy mamy przychówek owiec walliserskich czarnonosych, co bardzo nas cieszy. To może nie jest gatunek spektakularnie zagrożony, ale są to zwierzęta naprawdę bardzo efektowne i urokliwe. Mają charakterystyczne czarne pyszczki i łapki, więc od razu przyciągają uwagę odwiedzających. Obie nasze samice urodziły młode - jedna w połowie lutego, a druga tydzień później. W obu przypadkach są to jagnięta płci męskiej. Cała rodzina jest już razem na wybiegu, więc można obserwować te młode zwierzęta w naturalnych relacjach z resztą stada. Urodził się także w marcu kolejny pancernik bolita południowy, od naszej niezawodnej pary: Marusi i Gustlika. To zawsze jest coś, co bardzo przyciąga odwiedzających, bo młode zwierzęta wzbudzają dużo emocji, zwłaszcza wśród dzieci. Myślę, że szczególnie przed Wielkanocą szczególnie urocze baranki są dodatkowym powodem, żeby wybrać się do ogrodu na spacer. To jeden z tych elementów wiosny, które najbardziej budują atmosferę w zoo. Zwiedzający bardzo lubią obserwować nowe życie, a my też cieszymy się z każdego udanego przychówku, nawet jeśli nie dotyczy on akurat gatunku krytycznie zagrożonego. Takie narodziny również pokazują, że zwierzęta dobrze się u nas czują, a to zawsze jest dla nas bardzo ważne. 

Owca walliserska czarnonosa
Owca walliserska czarnonosa © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane

Czekamy też na kolejne przychówki. Liczymy na markury turkmeńskie, które są objęte programem hodowlanym. W zeszłym roku zyskały u nas większą przestrzeń do życia, bo cały wybieg od strony ulicy Bydgoskiej został przeznaczony właśnie dla nich. Zrezygnowaliśmy ze stada arui i postawiliśmy na bardziej zagrożony gatunek. Mam nadzieję, że odwdzięczą się przychówkiem, bo jest to gatunek hodowany po to, by utrzymać jego pulę genetyczną. 

Po raz pierwszy liczymy też na rozmnożenie toko czarnoskrzydłych. Udało nam się stworzyć niespokrewnioną parę, która dobrze się dogaduje, więc teraz dostaną budkę lęgową i zobaczymy czy doczekamy się jaj. W tym roku będziemy też oczekiwać narodzin rysi karpackich, bo koordynator gatunku zalecił ich rozmnażanie w związku z planami reintrodukcji. Każdy urodzony w zoo ryś może mieć duże znaczenie dla całego programu ochrony. 

Ryś
Ryś © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane

Nasze młode zwierzęta trafiają też do innych ogrodów. Ostatnia samiczka z ubiegłorocznego miotu tarajów wyjechała do ogrodu zoologicznego we Włoszech, gdzie pracuje koordynator tego gatunku. Cała trójka z zeszłego roku znalazła już nowe domy. Nasze węże jaskiniowe wyjechały do zoo we Francji. Z kolei spośród pand urodzonych w 2025 roku Zami wkrótce wyjedzie do zoo w Niemczech. Iktorn najprawdopodobniej zostanie u nas, bo okazało się, że ma wadę zgryzu. To nie przeszkadza mu w codziennym funkcjonowaniu, ale nie powinien być włączany do hodowli, żeby nie przekazywać tej wady dalej. Dlatego zostanie u nas pod odpowiednią opieką, oczywiście bez możliwości rozmnażania się.

- Dla wielu osób zoo to przede wszystkim miejsce rodzinnych spacerów, ale jego rola jest znacznie szersza. Jak dziś wygląda ta mniej widoczna, edukacyjna i naukowa strona działalności ogrodu?

- Zawsze podkreślam, że ogród zoologiczny to nie tylko miejsce spacerów i oglądania zwierząt. Prowadzimy bardzo dużo działań edukacyjnych i dydaktycznych. Współpracujemy ze szkołami i uczelniami, przyjmujemy praktykantów, zarówno ze studiów weterynaryjnych i zootechnicznych, jak i z techników weterynaryjnych. Odbywają się u nas zajęcia praktyczne, choćby związane z korektą racic czy zabiegami pielęgnacyjnymi u owiec i kóz. Mamy też bogatą ofertę edukacyjną dla różnych grup wiekowych. 

W tym roku będziemy obecni również na kilku wydarzeniach zewnętrznych, gdzie pojawimy się z własnym stoiskiem. Dużo się dzieje, dużo pracy przed nami, ale daje to ogromną satysfakcję. Widać, że ogród się zmienia, że jest doceniany i że dla wielu osób pozostaje miejscem wyjątkowym. 

Nasze zoo ma też szczególny charakter, bo jest jednocześnie ogrodem parkowym. Ta roślinność tworzy niepowtarzalny klimat i sprawia, że niemal w centrum Torunia można znaleźć miejsce, które daje poczucie wejścia w zupełnie inny świat. Z jednej strony to ogromny atut, z drugiej także sporo pracy, bo taka przestrzeń wymaga stałej pielęgnacji. Można tu zobaczyć nie tylko zwierzęta gospodarskie, które cieszą najmłodszych, ale też gatunki naprawdę niezwykłe - leniuchowce, tupaje północne, ciekawe gady czy taraje, które są naszym sztandarowym gatunkiem i rozmnażają się u nas wyjątkowo dobrze. To właśnie dzięki takim sukcesom realnie zasilamy populację tych ginących kotów. 

Leniuchowiec
Leniuchowiec © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane

- Toruńskie ZOO angażuje się również w kampanie prowadzone przez EAZA (Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów), między innymi w akcję "Mokradła dla życia". W jaki sposób takie międzynarodowe inicjatywy przekładają się na lokalną edukację i budowanie świadomości mieszkańców?

- EAZA co jakiś czas wyznacza temat przewodni, wokół którego ogrody zoologiczne prowadzą działania edukacyjne. W marcu zakończył się tydzień misji ogrodów zoologicznych i wtedy szczególnie mocno te tematy były obecne. Każdy ogród wybiera też swojego przedstawiciela z obszaru, którego dotyczy kampania. U nas był to turak zielonoczuby. Takie działania mają przede wszystkim charakter informacyjny. Przygotowujemy materiały, posty, wydawnictwa rozdawane odwiedzającym. 

Ale trzeba też pamiętać, że ogrody zoologiczne nie zajmują się wyłącznie ochroną ex situ, czyli poza środowiskiem naturalnym. Staramy się również wspierać ochronę in situ, a więc bezpośrednio w naturze. My jako niewielka placówka, mamy w tym zakresie mniejsze możliwości, ale również prowadzimy zbiórki i kampanie wspierające ochronę zwierząt w ich naturalnym środowisku, na przykład tarajów czy lemurów. To oficjalne działania rekomendowane przez EAZA, a zebrane środki przekazujemy właśnie na ochronę tych gatunków tam, gdzie żyją naturalnie. 

Taraj
Taraj © Metropolia Toruńska .pl | Nadesłane

Czasem jednak widzę w tym pewien paradoks - nie brakuje osób, które krytykują ogrody zoologiczne, ale kiedy pojawia się możliwość realnego wsparcia ochrony zwierząt w naturze, nie zawsze za tym idzie konkretna pomoc. A prawda jest taka, że bez ogrodów zoologicznych wielu gatunków mogłoby już dziś nie być na świecie. To właśnie my pomagamy zachować ich pulę genetyczną i dajemy szansę na przetrwanie. Jeśli gatunek całkowicie znika, nie da się go już przywrócić do środowiska. Dlatego rola ogrodów zoologicznych jest naprawdę bardzo ważna. 

- Po wielu latach pracy w ogrodzie zoologicznym można by przypuszczać, że niewiele rzeczy jest jeszcze w stanie zaskoczyć. Czy natura i codzienność zoo wciąż potrafią Panią zadziwić?

- Oczywiście. Praca ze zwierzętami zawsze oznacza nieprzewidywalność, bo kieruje nią natura. Zdarzają się sytuacje trudne, kiedy zwierzę, które wydawało się zdrowe, nagle odchodzi i nawet dalsze badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Ale bywają też zaskoczenia bardzo dobre - nieoczekiwane narodziny, wyjątkowo udane pary hodowlane czy sukcesy, które mają realne znaczenie dla ochrony gatunku. 

Zawsze powtarzam, że w hodowli zwierząt bardzo dużo zależy od szczęścia. Można robić wszystko jak najlepiej, a coś się nie uda. A czasem los sprzyja i pojawia się wielki sukces. Myślę, że właśnie dlatego ta praca do końca będzie mnie zaskakiwać. 

Wybrane dla Ciebie
Jesteście gotowi na święconkę? Takiej w Toruniu jeszcze nie było!
Jesteście gotowi na święconkę? Takiej w Toruniu jeszcze nie było!
Kujawsko-Pomorskie triumfuje na gali Sport Biznes Polska
Kujawsko-Pomorskie triumfuje na gali Sport Biznes Polska
Siatkarze CUK Aniołów kończą rundę zasadniczą i myślą o walce o awans
Siatkarze CUK Aniołów kończą rundę zasadniczą i myślą o walce o awans
Czy nastoletnia Alicja Więcek wygra "The Voice Kids"?
Czy nastoletnia Alicja Więcek wygra "The Voice Kids"?
Świąteczne dekoracje z duszą zachwyciły! [ZDJĘCIA]
Świąteczne dekoracje z duszą zachwyciły! [ZDJĘCIA]
Za dwa lata pojedziemy ekspresowo z Torunia do Bydgoszczy
Za dwa lata pojedziemy ekspresowo z Torunia do Bydgoszczy
Tak Wielkanoc wspomina pani Felicja. Smak swojskiej szynki pamięta się latami!
Tak Wielkanoc wspomina pani Felicja. Smak swojskiej szynki pamięta się latami!
Ten monodram zachwycił Torunian [ZDJĘCIA]
Ten monodram zachwycił Torunian [ZDJĘCIA]
Szpitale łączą siły, by taniej kupować leki i sprzęt medyczny [fotorelacja]
Szpitale łączą siły, by taniej kupować leki i sprzęt medyczny [fotorelacja]
Czy Bydgoszcz już żyje świętami? [24-31.03.2026 r.]
Czy Bydgoszcz już żyje świętami? [24-31.03.2026 r.]
Czy w Złejwsi Wielkiej powstanie rondo im. przyjaźni toruńsko-bydgoskiej?
Czy w Złejwsi Wielkiej powstanie rondo im. przyjaźni toruńsko-bydgoskiej?
Petycja w sprawie ograniczenia hałasu w MotoParku została złożona
Petycja w sprawie ograniczenia hałasu w MotoParku została złożona