Podczas uroczystej gali kończącej sezon Michał Weyna odebrał statuetkę – Muzę TOS-u. W ramach nowego projektu TOS pod hasłem "Lokalne brzmienie biznesu" powstał film oraz rozmowy z toruńskimi przedsiębiorcami.
- Jakie było Pana pierwsze wspomnienie związane z Toruńską Orkiestrą Symfoniczną albo które z wydarzeń najbardziej zapadło Panu w pamięć?
- W naszym przypadku zainteresowanie orkiestrą wzbudził jeden ze współpracowników, który dobrze znał charakter tej instytucji i często podkreślał jej wyjątkową atmosferę. Bardzo szybko sami przekonaliśmy się, że to miejsce tworzy coś więcej niż koncerty. Od pierwszych spotkań towarzyszyło nam poczucie uczestniczenia w czymś ważnym dla całego miasta – wydarzeniach, które łączą pokolenia i budują wspólnotę wokół kultury. Osobiście najbardziej lubię chodzić na muzykę filmową. Wspaniałe odtwarzanie szlagierów przywraca także pamięć o ulubionych filmach.
- W Toruniu mamy wiele cennych inicjatyw, ale to muzyka klasyczna buduje prestiż miasta na zewnątrz. Dlaczego jako lokalna firma zdecydował Pan, by Weyna Invest została mecenasem właśnie Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej?
- Od początku działalności staramy się angażować w rozwój lokalnej kultury i inicjatyw społecznych. Jako firma silnie związana z regionem wierzymy, że odpowiedzialny biznes powinien wspierać przedsięwzięcia, które realnie wpływają na rozwój społeczny oraz pozytywny wizerunek miasta.
Toruńska Orkiestra Symfoniczna jest marką rozpoznawalną nie tylko lokalnie, ale również w skali ogólnopolskiej. Buduje prestiż Torunia, promuje kulturę na najwyższym poziomie i tworzy przestrzeń do spotkań wokół wartości takich jak piękno, jakość i wspólnota. Dlatego, chcąc budować prestiż marki Weyna Invest jako firmy, która oferuje lokale usługowe na wysokim poziomie, rozpoczęliśmy współpracę z TOS. To był dla nas naturalny wybór.
- Proszę przybliżyć melomanom, na czym polega taka współpraca. W końcu to coś więcej niż tylko logotyp na plakacie.
- Partnerstwo z instytucją kultury to przede wszystkim relacja oparta na wspólnych wartościach i długofalowym myśleniu o rozwoju regionu. Nasza współpraca obejmuje nie tylko wsparcie organizacyjne czy promocyjne, ale również działania budujące świadomość znaczenia kultury w codziennym życiu mieszkańców. Ważne jest dla nas to, że możemy uczestniczyć w projektach, które inspirują, edukują i integrują lokalną społeczność.
- Czy dostrzega Pan podobieństwa między zarządzaniem przedsiębiorstwem a pracą orkiestry symfonicznej?
- Tak, tych podobieństw jest naprawdę wiele. Zarówno w biznesie, jak i w orkiestrze kluczowe są kompetencje, współpraca oraz wzajemne zaufanie. Nawet najwybitniejsi specjaliści nie osiągną sukcesu bez umiejętności swojego zespołu. W orkiestrze każdy instrument ma swoją rolę, podobnie jak w firmie każdy dział czy pracownik odpowiada za konkretny element całości. Potrzebna jest również wspólna wizja, konsekwencja i lider, który potrafi połączyć różne talenty w jeden harmonijny efekt.
- Wsparcie kultury to dla wielu przedsiębiorców element strategii CSR – społecznej odpowiedzialności biznesu. Jak Pana zdaniem mecenat nad taką instytucją jak TOS wpływa na życie mieszkańców regionu? Czy czuje Pan, że wspólnie z orkiestrą buduje "lepsze miejsce" do życia w naszym regionie?
- Jesteśmy przekonani, że kultura ma ogromny wpływ na jakość życia mieszkańców. Buduje wrażliwość, poczucie tożsamości i dumy z miejsca, w którym żyjemy. Instytucje takie jak Toruńska Orkiestra Symfoniczna sprawiają, że mieszkańcy mają dostęp do wydarzeń artystycznych na najwyższym poziomie bez konieczności wyjazdu do największych ośrodków w kraju. To realnie wpływa na atrakcyjność regionu i sprzyja tworzeniu bardziej świadomej, aktywnej społeczności.
Nie bez znaczenia jest również miejsce, w którym odbywa się większość koncertów. CKK Jordanki to dziś jeden z symboli nowoczesnego i kulturalnego Torunia – przestrzeń, która buduje prestiż miasta i podkreśla rangę organizowanych wydarzeń. Mamy poczucie, że wspólnie dokładamy swoją cegiełkę do budowania nowoczesnego i wartościowego miejsca do życia.
- Jako lokalni liderzy współtworzą Państwo – jako Weyna Invest - tkankę Torunia i okolic. Czy Pana zdaniem silna i prestiżowa instytucja kultury, taka jak orkiestra symfoniczna, realnie wpływa na atrakcyjność regionu dla nowych mieszkańców, inwestorów czy pracowników? Czy to "coś więcej" niż tylko muzyka?
- Dziś o atrakcyjności miasta nie decydują już wyłącznie infrastruktura czy rynek pracy. Coraz większe znaczenie ma jakość życia – oferta kulturalna, edukacyjna i społeczna. Silna instytucja kultury pokazuje, że miasto rozwija się świadomie i inwestuje nie tylko w gospodarkę, ale również w ludzi. To ważny sygnał zarówno dla mieszkańców, jak i inwestorów czy specjalistów rozważających związanie swojej przyszłości z regionem. Orkiestra symfoniczna jest więc czymś więcej niż muzyką – stanowi element tożsamości miasta i wyraz jego aspiracji.
- Gdyby miał Pan zachęcić innych lokalnych przedsiębiorców do wspierania kultury, na co zwróciłby Pan uwagę?
- Przede wszystkim na to, że wspieranie kultury jest inwestycją długoterminową – w ludzi, relacje i rozwój społeczny. Partnerstwo z instytucją kultury buduje nie tylko pozytywny wizerunek firmy, ale daje również poczucie realnego wpływu na otoczenie. To także możliwość współtworzenia wartościowych inicjatyw, które pozostają z mieszkańcami na lata. Warto patrzeć na kulturę nie jak na koszt, lecz jako element odpowiedzialnego i nowoczesnego podejścia do biznesu.
- Na koniec prośba: gdyby miał Pan określić Toruńską Orkiestrę Symfoniczną jednym słowem, byłoby to…
"Harmonia dźwięku"... a to dwa słowa, zatem "harmonia"!
Film promujący projekt "Lokalne brzmienie biznesu" można obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=33uN45NW8B4