Impreza tradycyjnie odbyła się nad Drwęcą, przy Piaskowej Przystani. Głównym punktem programu był widowiskowy spływ na byle czym, ale tego samego dnia został zorganizowany także wyścig kajakarski.
– Jak co roku, budujemy różne konstrukcje m.in. ze śmieci, zebranych z okolicznych jezior i rzek, a następnie spływamy na nich – opowiada Artur Dąbrowski, prezes Stowarzyszenia Czysta Woda. – Osobom startującym nie brakuje fantazji, cieszymy się też, że publiczność dopisuje.
– Zawsze marzyłam, żeby popłynąć na byle czym – mówi Agata Walczak, reprezentująca ROD Zalesie. – Po raz pierwszy płynęliśmy mini ogrodem działkowym, później harleyem działkowym. W tym roku chcieliśmy rozsławiać imię Fryderyka Chopina, dlatego mamy pływający fortepian.
Zmagania załóg oglądali mieszkańcy Golubia-Dobrzynia, dla których organizatorzy przygotowali kilka atrakcji. Najmłodsze pokolenie wzięło udział w konkursie ekologicznym "Drwęca. Rzeka moich marzeń", nie zabrakło też wspólnych zdjęć przy konstrukcjach.