Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
W sobotę 11 kwietnia siatkarzy CUK Aniołów Toruń czeka drugie spotkanie rundy play off 1 ligi w Świdniku z PZL Leonardo Avią. Zwycięstwo da im awans do półfinału, w razie porażki – będą mieli jeszcze szansę podczas trzeciego meczu w Toruniu. Do walki o awans do PlusLigi przed Torunianami jeszcze długa droga. Czy ostatnie wydarzenia w świecie siatkarskim nieco ją skróciły?
Światem siatkarskim wstrząsnęła w ostatnich dniach wieść o wycofaniu się z rozgrywek JSW Jastrzębskiego Węgla. Pod koniec sezonu z dalszego wspierania siatkarzy wycofała się Jastrzębska Spółka Węglowa, która była strategicznym sponsorem klubu, zapewniając większość jego budżetu. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich zespołów nie zagra więc w kolejnym sezonie PlusLigi.
– Wierzę, że wrócimy do ekstraklasy, tylko potrzebujemy czasu – ogłosił w mediach prezes klubu Adam Gorol.
Kilka dni po przegranej rywalizacji w ćwierćfinale play off z PGE Projektem Warszawa siatkarze JSW pożegnali się z kibicami. Wcześniej drużyna JSW zakończyła sezon zasadniczy na siódmym miejscu.
Kto zajmie miejsce Jastrzębia?
14-zespołowa PlusLiga właśnie traci jeden element ze swoich elementów składowych. Niemal na 100 proc. można przyjąć, że nie oznacza to mniejszej liczby drużyn w nowym sezonie. Kto więc może zająć miejsce wycofanej drużyny? Jakie szanse mają w tej sytuacji Anioły Toruń?
Wariantów, przynajmniej teoretycznie jest kilka.
Wariant pierwszy - to ogłoszenie przez władze ligi przetargu na wykup zwolnionej licencji. W zasadzie startować w takim przetargu mogliby wszyscy chętni, ale w praktyce na wykupienie takiej licencji mogliby liczyć tylko wybrani, oczywiście decydujące byłyby gwarancje - i sportowe (poziom zespołu), i finansowe (odpowiedni budżet).
Wariant drugi – w tym sezonie szansę na awans do PlusLigi otrzyma nie jeden, ale dwa zespoły 1 ligi. Oczywiście i tu trzeba by spełnić wyśrubowane warunki licencyjne. To jedna z szans dla Aniołów. W tym wariancie już awans do finału 1 ligi dałby promocję.
Wariant trzeci – szanse na uratowanie ligi dostanie najpierw zespół z Częstochowy, który wprawdzie doznał goryczy spadku, ale lufcik do szybkiego powrotu do ligi uchylił im właśnie upadek Jastrzębia.
Wariant czwarty – najmniej prawdopodobny – baraż o wakujące miejsce. Gdyby taka sytuacja zdarzyła się jeszcze 10-20 lat temu, ten wariant byłby najbardziej realny. Dziś, gdy w profesjonalnej lidze liczy się głównie interes, decydujący jest pieniądz. Czyli mówiąc wprost – budżet, jaki może wnieść do ligi wchodzący podmiot. I to sito może być dla wielu chętnych zaporą nie do sforsowania. Nie bez kozery, jeszcze przed zakończeniem rywalizacji w 1 lidze, władze ligi oczekują jasnej deklaracji od klubów co do chęci starania się o awans. Tak było m.in. w ubiegłym sezonie – z zespołów walczących w finale 1 ligi wcześniej taką chęć zgłosił tylko zespół z Chełma. Rywale z Kluczborka nie byli tym zainteresowani, a inne "chętne" zespoły odpadły wcześniej.
Te warianty to oczywiście tylko nasze teoretyczne scenariusze. Droga do elity przed Aniołami wcale się więc nie skróciła. Na razie wszystko jest jednak w ich rękach. O awans (przynajmniej szansę na awans...) muszą powalczyć sami na parkiecie. Najlepiej pokonując rywali.
Rynek nie zna pustki
- Jeżeli chodzi o naszą licencję na grę w ekstraklasie, to rynek nie zna pustki. Są różne opcje, rozważamy możliwość jest zbycia - zadeklarował prezes Adam Gorol.
Poza tym słychać, że w Jastrzębiu w przyszłym sezonie ma grać Barkom Lwów. Ze względu na pełnoskalową wojnę, która wybuchła w Ukrainie w lutym 2022 r., zespół nie mógł rozgrywać swoich meczów we Lwowie. Dla Barkomu byłoby to piąte miasto w Polsce po Krakowie, Wieluniu, Tarnowie i Elblągu.
Słychać też, że wykup licencji JSW Jastrzębskiego Węgla na grę w PlusLidze negocjują bepośrednio z klubem właściciele drużyny Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Ten klub zakończył sezon na ostatnim miejscu i spadł z ligi.
Jak widać, wiele decyzji zapadać będzie niekoniecznie na parkietach.