Wszystko zaczęło się od marzeń. Toruński kostiumograf i projektant Jarek Kamiński planuje nowe projekty!
Zawodowo związany jest głównie z Teatrem Baj Pomorski, w którym kieruje pracownią krawiecką. Projektował także kostiumy dla "Małej Rewii" oraz stroje dla tancerzy ze szkoły Jagielski Dance Project. Jego autorski projekt "Kobiety Torunia" pokazuje, że piękno nie jest zarezerwowane wyłącznie dla Pań w rozmiarze 34. Czy w 2026 roku możemy liczyć na kolejną odsłonę tej inicjatywy?
Największą motywację do dalszej pracy daje Jarkowi Kamińskiego możliwość współodczuwania piękna drugiej osoby. Projektant uśmiecha się w myślach za każdym razem, kiedy widzi, że w ubraniach, jakie stworzył - czy to na deskach teatru, tanecznej estradzie, wybiegu czy w życiu codziennym – kobiety i mężczyźni czują się pewni siebie i świadomi własnej atrakcyjności. Ceniony kostiumograf od kilku lat realizuje swój autorski projekt "Kobiety Torunia", w ramach którego modelkami prezentującymi outfity stworzone w toruńskiej pracowni prezentują nie profesjonalne modelki, a kobiety wywodzące się z różnych środowisk, pracujące w różnych miejscach, różniące się typem urody, wiekiem i posturą.
- W pierwszych pokazach moje ubrania prezentowały toruńskie modelki. Pamiętam, że mimo bardzo entuzjastycznych reakcji, dużo osób pytało mnie: "kiedy będzie moda dla nas, takich normalnych kobiet, a nie tylko tych w rozmiarze 34?" Tak narodził się pomysł, aby na wybiegu zaprezentowały się cudowne, na pozór zwykłe, a tak naprawdę niezwykłe Torunianki – wspomina Jarek Kamiński. - Pamiętam, że pierwsze zaproszenia do udziału w tym projekcie wystosowałem do Renaty Puzdrowskiej dyrektorki Ośrodka Pracy Pozaszkolnej Dom Harcerza i Anny Rumianek internistki i pulmonolożki.
Toruński artysta od lat organizuje pokaz mody w ramach swojego najważniejszego projektu. W 2026 roku niezawodowe, ale w pełni profesjonalne modelki zaprezentują się w strojach, które Jarek Kamiński stworzył inspirując się dziełami mniej lub bardziej znanych malarzy. Co ważne, każda mieszkanka naszego regionu może zaprezentować się na wybiegu.
- Grupa jest otwarta i zachęcam do zgłaszania się. Jedyne warunki, jakie trzeba spełnić to uśmiech, odrobina wolnego czasu i chęć dobrej zabawy. "Kobiety Torunia" to sposób, aby pokazać wszystkim niedowiarkom, że moda jest dla każdego, bez względu na wiek, figurę, wzrost i doświadczenia życiowe. Sam zrozumiałem dopiero niedawno, że ten projekt niesie za sobą też drugie i chyba nawet ważniejsze przesłanie – jest to także forma terapii pozwalająca na samoakceptację, dostrzeżenie swojego potencjału, czy przepracowanie trudnych życiowych sytuacji – rozwodów, chorób, strat, pożegnań. Wiem, że w tym roku po raz pierwszy na moim pokazie zaprezentuje się modelka z niepełnosprawnością, poruszająca się na wózku. Razem pokonujemy wszelkie bariery! - zaznacza twórca projektu "Kobiety Torunia".
Dla wielu kobiet możliwość przejścia się po wybiegu w pięknym, uszytym na miarę stroju, z profesjonalnym makijażem i odpowiednio dobranymi dodatkami jest szansą, aby poczuć się wyjątkowo.
- Znam Jarka wiele lat i wiem, że jest prawdziwym pasjonatem tego, co robi. Debiutując jako modelka w jego pokazie poczułam moc i swoją siłę. Do teraz w trudnych momentach przypominam sobie siebie z tamtego czasu i to pozwala mi pokonywać swoje lęki, traumy czy trudy dnia codziennego – przyznaje Magdalena Krzyżanowska wykładowczyni i managerka jednej z toruńskich przychodni.
Marzenie Jarka o byciu projektantem pojawiło się już w dzieciństwie, kiedy w wolnym czasie najchętniej oglądał filmy fabularne dziejące się we włoskich domach domy. Dla jego bliskich nie było niczym nadzwyczajnym, że po szkole podstawowej wybrał technikum odzieżowe, a potem kontynuował edukację w szkole wyższej na kierunku "ubiór". Po latach okazało się, że pasję i talent odziedziczył w genach - jego prababcia prowadziła w Wilnie swój salon krawiecki. 25 lat pracy w Teatrze Baj Pomorski, przygotowania kostiumów do wszystkich premier, a tak naprawdę każdy projekt to sposobność, aby oddać hołd nieznanej przodkini. Jarek zawsze powtarza, że ubranie to nie tylko "strój".
- Ubranie zawsze musi spełniać swoją funkcję – być funkcjonalne, jeśli to strój do pracy, zachwycać, jeśli to strój wieczorowy i odzwierciedlać nasze usposobienie w przypadku ubrań codziennych. Zakładając kolejne elementy garderoby pokazujemy swoją "wizytówkę", widoczną na pierwszy rzut oka. To ona pozwala nam się przedstawić, bez wypowiedzenia chociażby jednego słowa – wyjaśnia projektant.
Zapytany o swoje marzenia lokalny kreator mody odpowiada, że nadal chce przywracać uśmiech na twarzach kobiet, które zwątpiły w siebie. Bo moda to dla Jarka Kamińskiego forma wsparcia drugiego człowieka. Każda "Kobieta Torunia" może na niego liczyć.
Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl