Jakość po którą się wraca
Niełatwo tu przejść obojętnie obok stoisk pełnych jedzenia. Sery, swojskie wędliny, chleby na zakwasie, domowe przetwory, miody czy oleje tłoczone na zimno, oraz domowe wypieki. A wszystko to jest przygotowywane przez ludzi, którzy stoją za swoimi produktami.
- U nas są tylko i wyłącznie producenci. Dzięki temu mamy wysoką jakość i uczciwe ceny - tłumaczy organizator.
To właśnie ta bezpośredniość i jakość sprawiają, że jarmark od lat przyciąga tłumy. Klienci wiedzą, że kupują jedzenie od gospodarzy, a nie z anonimowej produkcji
Kuchnia roślinna
Choć jarmark wielu osobom kojarzy się z tradycyjnymi produktami, coraz mocniej zaznacza się tu także kuchnia roślinna. Jedno z tych stoisk należy do Filipa Malinowskiego, który jest dobrze kojarzony ze swojego bistro Chwast-Prast przy ulicy Mickiewicza 61. To właśnie chwastowe przetwory, oparte na jakościowych, roślinnych składnikach, często z elementami "dzikiej kuchni" możecie zabrać ze sobą do domu. Z kolei, na innym stanowisku Dyniowy Baron z Czarnych Błot udowadnia, że posiadając nawet niewielki kawałek ziemi i posiłkując się dziką roślinnością można zebrać tyle plonów, aby wykarmić nimi nie tylko siebie. Z warzyw z tego małego gospodarstwa powstają zupy, roślinne kotlety i dipy. Niedaleko swoje stoisko mają także rolnicy spod Inowrocławia z bezmięsnymi przetworami i warzywami oraz aktywista i weganin Xavier Bayle. Od lat łączy kuchnię polską i hiszpańską i osadza ją w wegańskim kontekście. To propozycje, które przyciągają nie tylko osoby na diecie roślinnej, ale każdego kto chce zdrowo i smacznie zjeść.
Miody
Znajdziecie tu również miody - od klasycznych po bardziej zaskakujące. Rodzinna pasieka spod Gniewkowa oferuje sprawdzone kujawskie odmiany, takie jak lipowy czy rzepakowy. Z kolei Miody Jakubowe to już trzecie pokolenie pszczelarzy i setki uli rozsianych po różnych częściach Polski. Oprócz miodów pojawiają się tu także przetwory inspirowane dawnymi recepturami, takimi jak zbiteń, czyli miód gotowany z przyprawami. Wiosną i latem zyskuje też swoją nową odsłonę w połączeniu z yerba mate.
Nabiał i mięso
Jarmark to również mocna reprezentacja produktów mlecznych i mięsnych. Serowarzy Adamczyk przygotowują szeroką gamę serów z mleka od własnych krów – od twardych i półtwardych po twarogi, także wędzone. Z kolei producent spod Gniewkowa specjalizuje się w wyrobach kozich, a jego jogurt od lat ma grono wiernych fanów. Obok nabiału znajdziemy wystawców którzy oferują tradycyjne wyroby mięsne, często z dodatkiem dziczyzny, czy produkty z Rancza Słocz, w tym szynkę kujawską nabijaną goździkami i mięso z jagnięciny. Wśród wystawców jest też stoisko marki "Pieczone Wędzone". To kuchnia zakorzeniona w tradycji, ale wciąż żywa i obecna na stołach.
Najważniejsi są ludzie
Wolny Jarmark działa w Toruniu od około 11 lat. Jak opowiada jego organizator, Filip Malinowski, początki sięgają 2014 roku.
- Przez pierwsze lata jarmark odbywał się na ruinach zamku, a od 2019 roku przenieśliśmy się na Rynek Nowomiejski - wyjaśnia.
Jednym z najmocniejszych fundamentów jarmarku są ludzie, zarówno wystawcy, jak i odwiedzający.
- Mamy około 20 stałych wystawców i dla nich zawsze wracają ci sami klienci. Najbardziej wytrwali są z nami od samego początku - mówi organizator.
Wśród odwiedzających dużą grupę stanowią osoby starsze.
- Często to osoby, które bardziej dbają o jakość jedzenia. Wiedzą, jak ważne jest to, co się spożywa - dodaje.
Choć jedzenie jest tu ważne, jarmark nie kończy się na kulinariach. Obok stoisk z produktami spożywczymi pojawiają się także rękodzielnicy i rzeczy z drugiego obiegu – unikatowe, często z historią.
To właśnie ta atmosfera sprawia, że wydarzenie żyje nie tylko jako jarmark, ale jako przestrzeń spotkań.
Kiedy kolejna edycja?
Wolny Jarmark odbywa się w niedzielę, regularnie co dwa tygodnie w godzinach od 10:00 do 15:00. Ten rytm jak podkreśla organizator nie jest przypadkowy.
-To idealny odstęp czasu. Produkty, które kupiliśmy, zdążą się skończyć, zaczynamy za nimi tęsknić i wracamy po kolejne.
Najbliższa edycja Wolnego Jarmarku odbędzie się 29 marca, czyli tydzień przed Świętami Wielkanocnymi. To moment, kiedy na stoiskach pojawia się jeszcze więcej produktów i świątecznych smaków - od wypieków po przetwory, które trafiają później na wielkanocne stoły.