Przedsiębiorcza metropoliaUwaga! To nie jest artykuł sponsorowany!

Uwaga! To nie jest artykuł sponsorowany!

Czy da się wspierać rozwój miasta bez wielkich inwestycji i głośnych kampanii? Tak – codziennymi wyborami. Lokalny patriotyzm gospodarczy to nie hasło z plakatu, tylko praktyka. Tak właśnie działa eMetropolia sp. z o.o. będąca wydawcą naszego serwisu.

Placówka Nicolausa na terenie Bumaru.
Placówka Nicolausa na terenie Bumaru.
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Metropolia Toruńska .pl

Siedzibę naszej redakcji ulokowaliśmy w Toruniu, podatki odprowadzamy w Gminie Lubicz leżącej na terenie Metropolii Toruńskiej. Kolejnym krokiem formalnym był wybór banku, który poprowadzi nasze firmowe konta. Tutaj zdecydowaliśmy się na Nicolaus Bank, który jest nowym wcieleniem Banku Spółdzielczego w Toruniu – instytucji o ponad 150-letniej tradycji na rynku finansowym. Za początek działalności Nicolaus Banku Spółdzielczego w Toruniu uznaje się 18 marca 1873 roku, kiedy w Lisewie powstał Bank Ludowy. Był to pierwszy bank tego typu w powiecie chełmińskim, założony przez zamożnych chłopów, kupców, rzemieślników oraz polskich ziemian. Co dla nas równie ważne: spółki zależne banku swoje siedziby mają w Łubiance (Nicolaus Finanse sp. z o.o. i Nicolaus Inwestycje sp. z o.o.)!

Skąd zatem ten wybór? Wybieranie lokalnych firm, usług i produktów w taki sposób, by pieniądze jak najdłużej krążyły w regionie, zasilały miejsca pracy i wzmacniały przedsiębiorczość to podstawa nowoczesnego patriotyzmu lokalnego. Skoro zatem tworzymy portal regionalny to chcemy również działać w oparciu o miejscowych podwykonawców, dostawców, doradców, pracowników itd.

Dlaczego patriotyzm lokalny się opłaca? Toruń i Ciechocinek świetnie pokazują, jak taki mechanizm działa w dwóch różnych, a jednocześnie uzupełniających się modelach miasta: dużego ośrodka akademicko-turystycznego i uzdrowiskowej marki rozpoznawalnej w całej Polsce.

Toruń: miasto, w którym decyzje mieszkańców mnożą efekt

Toruń to gospodarka oparta na usługach, turystyce, edukacji i rosnącym sektorze kreatywnym. W takim mieście lokalny patriotyzm działa na wielu poziomach – od kawiarni i piekarni na osiedlu, po firmy technologiczne, drukarnie, studia graficzne, firmy budowlane czy lokalne media. Gdy torunianin wybiera lokalnego usługodawcę, nie kupuje "tylko usługi". Finansuje łańcuch, który zwykle zostaje w mieście: wynagrodzenia pracowników, zlecenia dla podwykonawców, podatki i opłaty, czynsze, zakupy w lokalnych hurtowniach. To sprawia, że jedna wydana złotówka potrafi pracować kilka razy – bo trafia do kolejnych osób i firm w okolicy.

W Toruniu szczególnie ważny jest też aspekt tożsamościowy. Lokalna marka to nie tylko "produkt", ale część miejskiej opowieści: pierniki, kultura, zabytki, tradycje rzemieślnicze, a równolegle nowoczesne inicjatywy tworzone przez młodych przedsiębiorców i środowisko akademickie. Lokalny patriotyzm ma tu więc dwie twarze: wspieranie codziennych biznesów oraz budowanie dumy z "toruńskiego stylu" – jakości, gościnności i kreatywności.

Ciechocinek: uzdrowisko, gdzie lokalność jest elementem terapii

Ciechocinek funkcjonuje w innej dynamice: klimat uzdrowiska, ruch kuracjuszy i turystów oraz silna rola usług nastawionych na gości. Tu lokalny patriotyzm gospodarczy ma wyjątkowo czytelną formę, bo doświadczenie miasta budują detale: kawiarnie, pensjonaty, restauracje, gabinety, drobni sprzedawcy, bogata oferta pamiątek i lokalnych produktów.

W uzdrowisku "kupuj lokalnie" nie jest tylko wsparciem dla przedsiębiorców – staje się częścią jakości pobytu. Jeżeli gość przyjeżdża do Ciechocinka po zdrowie i regenerację, to naturalnie oczekuje autentyczności: regionalnej kuchni, lokalnych wyrobów, usług świadczonych przez ludzi, którzy znają miasto i dbają o reputację swojej oferty. Lokalna gospodarka w takim miejscu jest też bardziej wrażliwa na wahania sezonu, więc każdy wybór wspierający miejscowe firmy pomaga stabilizować rynek pracy i utrzymać jakość usług przez cały rok.

Dwie różne skale, jeden wspólny mechanizm

Toruń ma przewagę skali, różnorodności branż i stałej bazy mieszkańców. Ciechocinek ma przewagę silnej marki uzdrowiskowej i gościa, który "przyjechał wydać pieniądze", ale szuka wiarygodnego doświadczenia. W obu przypadkach lokalny patriotyzm działa podobnie: wzmacnia lokalny kapitał i zaufanie, ogranicza odpływ pieniędzy na zewnątrz oraz buduje odporność na kryzysy – bo silniejsze lokalne firmy szybciej się adaptują i częściej inwestują na miejscu.

Wróćmy do tytułu…

Zdecydowaliśmy się na Nicolaus Bank nie dlatego, że kupił u nas reklamę (na razie nie kupił, chociaż na pewno nasi handlowcy ich odwiedzą :-) ). Nie dlatego, że otrzymaliśmy preferencyjne warunki prowadzenia konta (nie dostaliśmy, zakładaliśmy je standardowo "w okienku"). Porównanie ofert kilku instytucji finansowych nie dawało jednoznacznej odpowiedzi, który z działających w Polsce banków jest zdecydowanie najlepszy. Pewne usługi w jednym miejscu były nieznacznie droższe, inne nieznacznie tańsze. Do Nicolaus Bank przekonała nas jednak jego regionalność. Pamiętajmy jednak, że patriotyzm lokalny nie powinien być rozumiany jako wojna z "sieciami" albo przymus. To raczej prosta zasada: jeśli cena i jakość są porównywalne, warto wybrać lokalnie – bo zysk zostaje bliżej i wraca do nas w postaci usług, miejsc pracy i lepszego otoczenia.

Dawid Gulczyński, piszący z pasji współwłaściciel Metropolia Toruńska .pl

Wybrane dla Ciebie