Trzech kandydatów, trzy punkty różnicy. Żużlowego mistrza świata poznamy w sobotę na Motoarenie

Robert Lambert, Bartosz Zmarzlik czy Brady Kurtz? W sobotę na Motoarenie rozstrzygnie się jedna z najbardziej zaciętych walk o indywidualne mistrzostwo świata ostatnich lat. Przed finałem Speedway Grand Prix trzech najlepszych zawodników dzielą zaledwie trzy punkty. Dla toruńskich kibiców stawka jest podwójna – liderem jest kapitan PRES Grupy Deweloperskiej Toruń Robert Lambert, a Patryk Dudek walczy o pozostanie w cyklu na kolejny sezon.

PRES Grupa Deweloperska - Orlen Oil Motor LublinPRES Grupa Deweloperska - Orlen Oil Motor Lublin
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Piotr Jagiełowicz
Marcin Zawadzki

Po dziewięciu rundach Grand Prix Robert Lambert ma 142 punkty. Bartosz Zmarzlik traci do niego zaledwie jeden, a Brady Kurtz trzy. Cała trójka jest już pewna medali mistrzostw świata, ale dopiero sobotni wieczór na Motoarenie zdecyduje, kto stanie na najwyższym stopniu podium.

Lambert objął prowadzenie po znakomitym występie w Vojens. Brytyjczyk wygrał skrócone przez deszcz Grand Prix Danii i do Torunia przyjeżdża jako lider klasyfikacji. Dla kapitana toruńskiego zespołu trudno wyobrazić sobie bardziej szczególną scenerię finału – o największy indywidualny sukces w karierze pojedzie na torze, który doskonale zna z występów ligowych.

Zmarzlik przyjedzie na Motoarenę z punktem straty i możliwością zdobycia siódmego tytułu indywidualnego mistrza świata. Nie można też zapominać o Kurtzu. Australijczyk ma 139 punktów i przy tak niewielkich różnicach pozostaje pełnoprawnym uczestnikiem walki o złoto.

Pierwsze punkty już po południu

Walka zacznie się jeszcze przed wieczornym turniejem. W sobotę o godz. 14 rozpoczną się kwalifikacje zakończone sprintem, w którym czterech zawodników może dopisać do klasyfikacji odpowiednio cztery, trzy, dwa i jeden punkt. Przy różnicach wynoszących zaledwie punkt między Lambertem i Zmarzlikiem oraz trzy między Lambertem i Kurtzem może się więc zdarzyć, że na pierwszy bieg wieczornego Grand Prix zawodnicy wyjadą już w innej kolejności w klasyfikacji.

Początek właściwego turnieju zaplanowano na godz. 19.00. Będzie to dziesiąta i ostatnia runda tegorocznego cyklu.

Dudek walczy o przyszłoroczne Grand Prix

Bardzo ważny będzie także występ Patryka Dudka. Zadodnik PRES Grupy Deweloperskiej ma 89 punktów i zajmuje ósme miejsce, ale w tej części tabeli jest tłoczno. Leon Madsen zgromadził 90 punktów, a Max Fricke, Kacper Woryna i Dudek po 89.

Stawką jest bezpośrednie utrzymanie miejsca w cyklu na 2027 rok. Dodać należy, że Woryna ma już zapewniony udział w przyszłorocznym Grand Prix dzięki trzeciemu miejscu w SGP Challenge. W Terenzano awans wywalczyli Robert Lambert, Rohan Tungate, Woryna i Kim Nilsson.

Dla toruńskiej publiczności będą jeszcze dwa dodatkowe polskie akcenty. Z dziką kartą wystąpi 17-letni Maksymilian Pawełczak, a jednym z rezerwowych będzie junior toruńskiego klubu Antoni Kawczyński.

Grand Prix zostaje w Toruniu

Sobotni finał jest powrotem cyklu na Motoarenę po rocznej przerwie. W 2025 roku tu rozegrano rywalizację Speedway of Nations. Toruń ma podpisaną umowę na organizację finałowych rund Speedway Grand Prix do 2029 roku włącznie. Oznacza to cztery kolejne finały w latach 2026-2029. Miasto deklarowało przy tym dalsze wsparcie organizacyjne i finansowe dla największych imprez żużlowych.

Toruń od 2010 roku jest regularnie w kalendarzu mistrzostw świata i przez lata właśnie tutaj kończono sezon.

Grand Prix znów pojedzie na drugi koniec świata?

Nowy promotor cyklu, Mayfield Sports Events, od początku zapowiadał, że chce ponownie wyprowadzić Grand Prix poza Europę. Richard Coleman potwierdzał wcześniej rozmowy z zainteresowanymi organizatorami z Australii, podkreślając jednak, że przedsięwzięcie musi mieć uzasadnienie także pod względem finansowym.

Teraz pojawiły się znacznie konkretniejsze informacje. Słyszy się, że formalności dotyczące powrotu Grand Prix do Australii są już dopięte, choć nie zostało to jeszcze oficjalnie ogłoszone przez organizatorów cyklu. Australijska runda miałaby znaleźć się w kalendarzu w 2028 roku, a gospodarzem ma zostać Gillman Speedway pod Adelajdą. Zawody na Antypodach miałyby zostać rozegrane w październiku i zakończyć sezon.

Byłby to powrót Speedway Grand Prix do Australii po długiej przerwie. Ostatni turniej mistrzostw świata rozegrano tam w 2017 roku w Melbourne. Powrót na Antypody podkreślałby rzeczywiście światowy charakter cyklu, zwłaszcza w okresie bardzo mocnej pozycji australijskich żużlowców.

Teraz jednak wszystkie oczy żużlowego świata będą zwrócone na Toruń. 142 punkty Lamberta, 141 Zmarzlika i 139 Kurtza. Tak niewielkiej różnicy przed finałem nie trzeba dodatkowo reklamować. W sobotni wieczór Motoarena odpowie na najważniejsze pytanie sezonu – kto zostanie indywidualnym mistrzem świata 2026.
Wybrane dla Ciebie