Ambasadorzy metropoliiToruń oczami Kai Tokarskiej znanej z kultowego show TVN

Toruń oczami Kai Tokarskiej znanej z kultowego show TVN

Uczestniczka ostatniej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" Kaja Tokarska zdradza, jakie są jej ulubione miejsca w grodzie Mikołaja Kopernika. Czy według niej Toruń wykorzystuje swój potencjał w pełni?

Kaja Tokarska
Kaja Tokarska
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl

Przez ostatnie tygodnie Toruń miał dwie telewizyjne ambasadorki: Ciebie w TVN oraz Kasię Zillmann w "Tańcu z gwiazdami". Śledziłaś może poczynania naszej toruńskiej sportsmenki?

- Do Tańca z Gwiazdami podchodzę bardzo sentymentalnie, w dzieciństwie był to jeden z moich ulubionych programów. Dawno już nie widziałam TzG, może czas coś obejrzeć. Losy kandydatów, w tym Kasi, śledzę w social mediach.

Jak będąc osobą medialną oceniasz potencjał Torunia i okolic jako miejsca do realizacji programów telewizyjnych czy wydarzeń kulturalnych? TVNowski "The Traitors. Zdrajcy" kręcony w Okrąglaku (Piekary 53) to mogłoby być coś. Masz inne typy?

- Toruń ma bardzo duży i częściowo niewykorzystany potencjał, ze względu na wyjątkową architekturę, jak i zróżnicowane plenery. Okrąglak to świetny przykład: obiekt jest klimatyczny i charakterystyczny. Ale to tylko jeden z wielu mocnych typów. Po pierwsze jest tutaj wiele starych i charakterystycznych miejsc takich jak stare miasto (w tym Maius, Harmonijka, budynek sądu, kościoły, Krzywa Wieża, baszty) czy Bulwar Filadelfijski. Z tych nowocześniejszych np. Młyn Wiedzy, CSW i oczywiście Jordanki. No i nie zapominajmy o fortach toruńskich, które bez problemu mogłyby pojawić się w "The Traitors". Dodatkowo myślę, że na uwagę zasługują też stare kamienice z przepięknymi klatkami schodowymi na Bydgoskim Przedmieściu, czy domki na Rybakach. Sceneria do wyboru do koloru (śmiech).

W których kawiarniach, restauracjach najłatwiej spotkać Kaję? Jaki jest Twój toruński TOP. Lub mówiąc inaczej: gdzie Magda Gessler nie miałaby Twoim zdaniem co naprawiać.

Mój absolutny top, jeśli chodzi o kawę, to przelew – najlepiej w moich ulubionych miejscach: Projekt Nano i Breadhouse. Jeśli chodzi o jedzenie, zdecydowanie wygrywa u mnie kuchnia azjatycka, dlatego numerem jeden jest Tuay Thai. To fenomenalne miejsce – moim zdaniem w Toruniu nie ma drugiego takiego. Równie pyszna, choć zupełnie inna, jest kuchnia w Luizjanie w Dworze Artusa. Nie dość, że jedzenie jest rewelacyjne, to jeszcze podawane w przepięknym otoczeniu. Najbardziej kocham ich przystawki, zwłaszcza kalmary i krewetki – po prostu pycha!

Z perspektywy ostatnich miesięcy pojęcie "wolnego czasu" jest Tobie zapewne dość obce. Jednak czysto hipotetycznie: gdzie ten wolny czas spędzasz najchętniej?

Swój wolny czas najchętniej spędzam na spacerach z moimi psami. Często łączę je z drobnymi przyjemnościami – pyszną kawą albo czymś dobrym do zjedzenia. Lubię też odpoczywać w zaciszu własnego mieszkania. Chętnie sięgam wtedy po książki lub włączam ulubione seriale. W wolnych chwilach spotykam się również z przyjaciółmi – czasem u kogoś w domu, a czasem przy kawie lub wspólnym jedzonku.

Który Toruń wybierasz: ten małomiasteczkowy, bez lasu wieżowców, butików światowych marek, dość spokojny i trochę na uboczu "wielkiej polityki". Czy raczej ten z ambicjami metropolitalnymi: festiwalem Camerimage, lekkoatletycznymi Mistrzostwami Świata, nową architekturą (np. Jordanki)?

Sercem jestem za małomiasteczkowym Toruniem. Sama uciekłam z wielkiego miasta, jakim jest Warszawa, właśnie tutaj. Rozumem jednak jestem za rozwojem Torunia. Choć tak naprawdę mam wrażenie, że Toruń już od dawna nie jest małomiasteczkowy. Mamy tu wiele ciekawych festiwali – od Camerimage, po festiwale literackie – oraz mnóstwo innych wydarzeń kulturalnych. Dobrze, że miasto się rozwija i pojawiają się nowe miejsca, które realnie wzbogacają lokalną kulturę, jak chociażby Jordanki. Dla mnie w Toruniu wszystko do siebie pasuje i każdy może znaleźć tu coś dla siebie. To, co stare, i to, co nowe, łączy się w naturalny, harmonijny sposób. Cieszę się, że mamy się czym pochwalić i że Toruń staje się coraz bardziej rozpoznawalny nie tylko w Polsce, lecz także na świecie.

Dawid Gulczyński, redaktor portalu Metropolia Toruńska .pl

Wybrane dla Ciebie