S10 zrobi z nas jedną metropolię? [raport z budowy]
Oddanie do użytku drogi ekspresowej S10 zmieni nasz region. Dwa główne miasta regionu "przybliżą się" do siebie w nieznanej do tej pory skali. Podróż między stolicami województwa skróci się nawet o kilkanaście minut. Czy oznacza to jedną, a nie dwie jak do tej pory, metropolię?
Wspólny toruńsko-bydgoski obszar metropolitalny, w zależności od koncepcji, obejmuje od 2514,5 do 3861,8 km², a zamieszkuje go od 754 tys. do 872 tys. mieszkańców. Według danych EUROSTATU jako jedna metropolia gramy w tej samej lidze co np. Poznań czy Łódź, a ustępujemy tylko GOPowi, Warszawie i Trójmiastu. Oczywiście to tylko statystyka, a jak wiemy: człowiek i jego pies statystycznie mają trzy nogi. Liczby robią jednak wrażenie. Ważniejsza będzie jednak codzienność, a ta z pewnością się zmieni. Najbardziej odczuwalną zmianą mają być krótsze i przede wszystkim bardziej przewidywalne dojazdy do pracy, szkół i uczelni, a także do lekarzy czy urzędów. Przy szybszym połączeniu obu miast łatwiej będzie planować dzień bez ciągłej niepewności, czy na trasie nie pojawi się korek lub zator po kolizji. W praktyce oznacza to mniej "straconego czasu" w drodze i większą punktualność zarówno dla dojeżdżających, jak i tych, którzy dowożą dzieci lub korzystają z usług w Bydgoszczy i Toruniu.
W końcu przy lepszej dostępności komunikacyjnej łatwiej rozwijać strefy aktywności gospodarczej. To z kolei może uruchamiać inwestycyjny efekt domina.
Tego typu inwestycja zwykle przekłada się też na wzrost atrakcyjności inwestycyjnej terenów położonych w sąsiedztwie trasy i węzłów. Lepsza dostępność transportowa to argument dla firm planujących rozwój logistyki, magazynowania czy usług, bo skraca czasy przejazdów, ułatwia łańcuchy dostaw i zmniejsza koszty operacyjne. W efekcie rośnie prawdopodobieństwo, że przedsiębiorcy chętniej będą lokować działalność bliżej węzłów, a gminy zyskają mocniejszą kartę przetargową w rozmowach o nowych inwestycjach. W końcu przy lepszej dostępności komunikacyjnej łatwiej rozwijać strefy aktywności gospodarczej. To z kolei może uruchamiać efekt domina: kolejne firmy szukają lokalizacji, rośnie zapotrzebowanie na pracowników, a część mieszkańców zyskuje szansę na zatrudnienie bliżej domu. S10 może również wzmocnić lokalny handel i usługi. Skrócenie czasu przejazdu i poprawa dostępności sprawiają, że mieszkańcy regionu częściej korzystają z oferty pobliskich miejscowości, a przedsiębiorcom łatwiej docierać do klientów w całym pasie między Bydgoszczą i Toruniem.
Ważnym elementem towarzyszącym budowie ekspresówki jest zazwyczaj poprawa skomunikowania w obrębie gmin. Inwestycje obejmują nie tylko samą trasę, ale też drogi dojazdowe, przebudowy skrzyżowań, wiadukty i lokalne łączniki, które porządkują układ komunikacyjny. Dzięki temu łatwiej przemieszczać się między sołectwami, szybciej dojechać do ważnych punktów usługowych, a ruch lokalny może stać się bardziej płynny i mniej konfliktowy.
To wszystko przekłada się na mniejsze ryzyko "odcięcia" miejscowości. Nowa infrastruktura zwykle eliminuje najbardziej problematyczne, kolizyjne zjazdy i wprowadza czytelniejsze rozwiązania, które rozdzielają ruch tranzytowy od lokalnego. W efekcie mieszkańcy mają mieć stabilniejszy dojazd do swoich posesji i miejsc pracy, a cała sieć drogowa w okolicy - działać sprawniej, bez nagłych przestojów i trudnych do przewidzenia zdarzeń.
Reasumując: chociaż formalnie nadal istnieć będą dwie metropolie to w praktyce granica między nimi bardzo mocno się zatrze. A kiedy to dokładnie się stanie? Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad całkiem szybko, bo już w przyszłym roku.
METROPOLIA W BUDOWIE – RAPORT Z S10
Odcinek 4 od węzła Toruń Zachód do węzła Toruń Południe
Na toruńskim odcinku S10 trwa procedura uzyskiwania Decyzji o Zezwoleniu na Realizację Inwestycji Drogowej. Wykonawca kontynuuje prace związane z opracowaniem Wielobranżowego Projektu Wykonawczego, Specyfikacji Technicznych oraz Czasowych Organizacji Ruchu. To najmniej zaawansowany etap tejże inwestycji.
Odcinek 3 od węzła Solec Kujawski do węzła Toruń Zachód
Zdecydowanie więcej dzieje się na odcinku między Toruniem, a Solcem Kujawskim. Chociaż formalnie trwa trzymiesięczny okres zimowy, który rozpoczął się 16 grudnia a zakończy 15 marca to wykonawca realizował w tym czasie wykopy pod zbiorniki oraz układał kostkę granitową, obrzeża oraz krawężniki na drogach poprzecznych. Prowadzono również prace na obiektach inżynieryjnych m.in. zamontowano prefabrykaty, które stanowią element nadziemnego przejścia dla zwierząt. Dodatkowo realizowano roboty energetyczne na Węźle Solec oraz roboty konstrukcyjne na tamtejszym MOPie.
Odcinek 2 i 1 od węzła Solec przez Emilianowo po Bydgoszcz Południe
W wielu miejscach trwają roboty ziemne, prowadzone jest tam tzw. odhumusowanie. To proces usunięcia wierzchniej, żyznej warstwy gleby (humusu, ok. 15-30 cm) z terenu planowanej budowy, co zapobiega osiadaniu fundamentów i niestabilności konstrukcji. Równocześnie prowadzone są prace przy obiektach mostowych: betonowanie ław fundamentowych, szalowanie i zbrojenie korpusów przyczółków. W ekspresowym tempie powstają kolejne przejścia dla zwierząt. Na etapie najbliższym Bydgoszczy trwa również remont na już istniejącym obiekcie drogowym (kierunek Poznań).
S10 w pigułce
Budowa S10 Bydgoszcz - Toruń jest częścią Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 roku. W ramach inwestycji powstanie łącznie pięć nowych węzłów na S10, dwa na DK25, a trzy funkcjonujące już na S10 zostaną rozbudowane. Dodatkowo powstaną dwie pary Miejsc Obsługi Podróżnych (Emilianowo i Cierpice), Obwód Drogowy (Makowiska), a także m.in. liczne przejścia dla zwierząt. To ok. 50 km drogi ekspresowej o łącznej wartości niemal 1,5 mld zł. Planowane zakończenie budowy to rok 2027.
Dawid Gulczyński, Metropolia Toruńska .pl