Pierwszy maraton zostaje w pamięci na zawsze - na czym polega fenomen biegania?

Niezależnie od pogody – czy jest zimno, czy gorąco – w całej Metropolii Toruńskiej coraz częściej możemy spotkać pasjonatów biegania. Na czym polega fenomen tego sportu? Pytamy o to jednego z toruńskich miłośników tego sportu Damiana Wiśniewskiego.

Damian Wiśniewski po zakończonym bieguDamian Wiśniewski po zakończonym biegu
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne
Adrian Aleksandrowicz

Jak dokładnie zaczęła się twoja przygoda z bieganiem? Zamiłowanie do tego sportu przyszło w jakimś konkretnym momencie?

- Myślę, że nie będę tutaj szczególnie oryginalny i odpowiem jak zdecydowana większość osób będących na moim miejscu. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że zwyczajnie brakuje mi ruchu. Obaj należymy do pokolenia wychowanego na placach zabaw i boiskach, gdzie za dzieciaka czy nastolatka spędzało się każdą wolną chwilę. Później jednak przyszedł okres, w którym ta aktywność zauważalnie spadła. Na jej miejsce pojawiły się nadmiarowe kilogramy, utrata kondycji i poczucie ogólnego rozleniwienia. Pomyślałem, że jeżeli nic z tym nie zrobię, to niedługo całkowicie pokryje się kurzem i patyną. Było to jakieś 10 lat temu i mniej więcej tyle trwa moja przygoda z aktywnym bieganiem.

Jak twój organizm reagował na pierwsze treningi?

- Po dłuższej przerwie i rozbracie z aktywnością sportową było ciężko. Moje pierwsze treningi kończyły się po kilkunastu, kilkudziesięciu minutach, kiedy mając na zegarku pojedyncze kilometry, zastanawiałem się, czy będę w stanie wrócić do domu o własnych siłach. To był dla organizmu spory szok, ale z czasem udawało się pokonywać coraz dłuższe dystanse. A nie ma nic bardziej dyscyplinującego i zachęcającego do ciągłości treningów niż właśnie rezultaty. Nie wszystko oczywiście przyszło łatwo i bezboleśnie, ale z perspektywy czasu jestem zadowolony z tego, co udało mi się dotychczas osiągnąć.

Kiedy był ten przełomowy moment, po którym wiedziałeś, że to jest to, co daje ci totalny luz?

- Z pewnością było kilka takich momentów, w których udawało się pokonać własne słabości. Pierwsze 10 km, pierwszy półmaraton czy w końcu pokonany dystans maratoński - każde z tych osiągnięć było elementem, który umacniał mnie w aktywnym bieganiu i poszukiwaniu coraz to nowych wyzwań. Dziś jestem w momencie, w którym brak treningów doskwiera mi dużo bardziej niż trud ich realizacji. Bardzo ciężko wytrzymać dwa, trzy dni bez ubrania biegówek, co można już nazwać formą uzależnienia.

Damian Wiśniewski podczas jednego z biegów
Damian Wiśniewski podczas jednego z biegów © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Jak często i jak intensywnie biegasz? Udaje ci się uprawiać także jakiś inny sport?

- Mam dość wyważoną rutynę treningową. Staram się gospodarować czasem tak, by biegać 2-3 razy w tygodniu, z przerwami na regenerację. Poza bieganiem regularnie odwiedzam basen, gram w siatkówkę i sięgam po domowy zestaw do gimnastyki i ćwiczeń. Nie mniej ważna jest też odpowiednia dieta i dobrej jakości sen, ale to już temat na odrębną opowieść.

Z jakich startów i rezultatów jesteś szczególnie dumny? Jaki jest twój życiowy rekord?

- Pokonanie każdej ze wspomnianych wcześniej barier zagościło na stałe w mojej pamięci. Pierwsze 10 km poniżej godziny (a później 50 i 45 minut), złamanie 1:40h na półmaratonie czy debiut w maratonie, który udało mi się przebiec poniżej 4 godzin - to rezultaty, które przynoszą mi największą satysfakcję. Swoje wyniki wciąż traktuję oczywiście jako poziom czysto amatorski, wychodzę jednak z założenia, że największą nagrodą w bieganiu jest łamanie własnych ograniczeń. Myślę, że wielu biegaczy przyzna, że poprawa osobistych rekordów często smakuje lepiej, niż jakiekolwiek medal czy puchar zdobyty w rywalizacji z innymi zawodnikami.

Jakie jest twoje biegowe marzenie?

- Naturalnie w głowie pojawiają się imprezy, dystanse i rezultaty, które chciałoby się zrealizować i które stanowią pewien rodzaj motywacji. W zeszłym roku miałem okazję wziąć udział w największej imprezie maratońskiej na świecie - BMW Berlin Marathon. W sferze marzeń pozostaje Los Angeles, Tokio albo Sydney.

Damian Wiśniewski podczas biegu zimą
Damian Wiśniewski podczas biegu zimą © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Kiedy najbliższe starty?

- Zasadniczy sezon rozpoczynam w marcu. Za miesiąc odbędzie się pierwszy start w ramach Trylogii Toruńskich Legend, później tradycyjne zawody regionalnego cyklu Grand Prix i imprezy ogólnopolskie. Rok jak zwykle będzie ciekawy.

Jakie rady dałbyś wszystkim, którzy chcą spróbować, ale jeszcze się wahają?

- Wolałbym, by przy udzielaniu rad pozostali profesjonaliści, jednak jeżeli miałbym podzielić się kilkoma wskazówkami z początkującymi biegaczami, powiedziałbym, że najważniejsze to nie tracić z oczu celu i nie przejawiać zniecierpliwienia w oczekiwaniu na rezultaty. Nie ma nic prostszego niż narzucenie sobie zbyt dużego reżimu treningowego, po którym szybko przychodzi rezygnacja i rozczarowanie. Druga rzecz to świadomość tego, że nie ma czegoś takiego jak słaby czas, czy niewarty trudu rezultat. Każdy trening i każde zawody, w których jesteśmy w stanie pokonać własne słabości, mają sens i są warte zainwestowanego wysiłku. Na koniec coś, czego sam nauczyłem się dopiero z czasem - niezwykle ważne w bieganiu jest urozmaicenie. Długie wybiegania przeplatane krótszymi, ale intensywniejszymi sesjami, trenowanie sprintów czy podbiegów pozwala maksymalizować efekty przy utrzymaniu motywacji do wykręcania kolejnych kilometrów. Oczywiście nie można zapominać o czasie potrzebnym na regenerację - bez niej zamiast poprawy rezultatów można liczyć wyłącznie na przemęczenie i kontuzje, o poważniejszych konsekwencjach zdrowotnych z grzeczności nie wspominają. Do zobaczenia na trasie! 

Wybrane dla Ciebie
Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
"Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
"Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
"Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"
"Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"