Pamięć o Sybirakach musi trwać. Hołd dla polskich zesłańców
86 lat temu, dokładnie 10 lutego 1940 r., rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja Polaków na Sybir, przeprowadzona przez NKWD (Służbę Bezpieczeństwa Związku Sowieckiego). Te wydarzenia co roku przypomina Związek Sybiraków i mieszkańcy Torunia.
Od lutego 10 lutego 1940 r. wywieziono na Sybir około 140 tysięcy obywateli polskich. Wielu z nich zmarło po drodze, tysiące nie wróciło do kraju. Na pamiątkę tamtych wydarzeń przedstawiciele miasta oraz Związku Sybiraków w Toruniu co roku oddają im hołd.
- Ten dzień przypomina nam o tym, jak ważne są wartości takie jak solidarność, szacunek i współczucie dla drugiego człowieka. To ważna lekcja historii dla nas wszystkich, a szczególnie dla młodzieży - powiedział prezes Zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Toruniu Jan Myrcha.
- Dzisiejsza uroczystość jest wyrazem naszej wspólnej pamięci i szacunku wobec Sybiraków. Ich los stanowi ważną część historii Polski i Torunia. Jako samorząd czujemy odpowiedzialność za przekazywanie tej pamięci kolejnym pokoleniom - mówił sekretarz miasta Torunia Przemysław Kuczkowski.
W uroczystościach w VI Liceum Ogólnokształcącym im. Zesłańców Sybiru w Toruniu, gdzie znajduje się pomnik Sybiraka, wzięli udział m.in. Sybiracy i ich potomkowie, radni, przedstawiciele służb mundurowych, duchowni, przedstawiciele związków kombatanckich oraz uczniowie VI LO im. Zesłańców Sybiru w Toruniu. Organizatorem byli Związek Sybiraków Koło i Oddział Toruń.
Pamięć o tych, którzy zginęli - musi trwać, szczególnie w sercach młodego pokolenia.
Marcin Zawadzki, redaktor portalu Metropolia Toruńska .pl