Sport do oglądania czy sport do uprawiania? [felieton]
Toruń lubi sport. Lubimy sukcesy, pełne trybuny, głośne nazwiska i drużyny występujące na najwyższym poziomie rozgrywek. Przez lata miasto przeznaczało miliony złotych na wspieranie sportu zawodowego. Nie twierdzę, że zawodowy sport jest miastu niepotrzebny. Drużyny budują emocje, promują Toruń i integrują kibiców. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy sport można przede wszystkim oglądać, ale coraz trudniej jest go samemu uprawiać.
Dawid Gulczyński