Wojna golubska trwała od lipca do września 1422 roku, pomiędzy Polska i Litwą, a zakonem krzyżackim. Konflikt zakończył się podpisaniem porozumienia nad jeziorem Mełno. Na tej podstawie Krzyżacy zrzekli się roszczeń do Pomorza Gdańskiego i ziemi chełmińskiej.
Z myślą o młodym pokoleniu
Okoliczności wojny co roku, w formie inscenizacji, przypomina Stowarzyszenie na Rzecz Rekonstrukcji Chorągwi Kujawskiej, we współpracy z gospodarzem - Zamkiem Golubskim.
- To wydarzenie patriotyczne i międzynarodowe - mówi Stefan Borkowicz, prezes Zamku Golubskiego. - Każdego roku przybywają do nas setki rodzin z całego kraju, a także miłośnicy historii. Cieszy fakt, że wśród widzów jest najmłodsze pokolenie. Możemy im pokazać, jak wyglądali i walczyli rycerze. To żywa lekcja historii.
Cały dzień atrakcji na Zamku Golubskim
W sobotę na gości czekało mnóstwo atrakcji. W programie znalazły się m.in. turnieje: miecza i tarczy, miecza długiego, łuczniczy, a także wielobój rycerski. Nie brakowało atrakcji towarzyszących: występów tanecznych i wokalnych, pokazów rycerskiego rzemiosła oraz średniowiecznego placu zabaw dla młodzieży. Najważniejszym punktem dnia była wieczorna inscenizacja.
- To była najkrótsza wojna z Krzyżakami - tłumaczy Michał Wróbel, prowadzący wydarzenie oraz narrator podczas inscenizacji. - Umożliwiła przede wszystkim Litwinom zachowanie prawa do Żmudzi. Polacy zyskali trochę mniej materialnych korzyści, bo zaledwie cztery miejscowości, niemniej jednak ważny był też prestiż i znaczenie polityczne. Dziś przypominamy okoliczności zdobywania tego zamku, pod którym się znajdujemy. Zawsze jest widowiskowo, mamy rycerzy, strzały z artylerii. To wynik pracy wielu osób, także tych, których podczas inscenizacji widać mniej.
Honorowy patronat nad sobotnią inscenizacją objął starosta golubski Jacek Foksiński.