O odwadze, ambicji i kobiecym przywództwie. Rozmowa z Joanną Burnos [wywiad]

Joanna Burnos, założycielka Leaderis Institute, przedsiębiorczyni, trenerka i ekspertka w obszarze przywództwa, była jedną z prelegentek Welconomy Forum in Toruń, gdzie podczas wydarzenia "Kobiety w Centrum" mówiła o budowaniu marki osobistej. W rozmowie z Metropolią Toruńską opowiada o tym, skąd bierze się siła kobiet liderek, dlaczego pewność siebie wciąż pozostaje jednym z ich największych wyzwań oraz czemu niezależność finansowa i wzajemne wsparcie są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek.

Joanna BurnosJoanna Burnos
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Pola Stasińska

W jednej ze swoich wypowiedzi powiedziała Pani, że kobiety często same siebie ograniczają. Gdzie dziś widzi Pani największą barierę: w braku pewności siebie czy raczej w barierach systemowych?

Joanna Burnos: - Myślę, że problem jest bardzo złożony. Mamy do czynienia z całym kompleksem ograniczeń, które wynikają jednocześnie z naszego wnętrza, z systemu, z kultury, a także ze sposobu, w jakim byłyśmy wychowywane i edukowane. Zawsze jednak wychodzę z założenia, że warto zacząć od siebie, bo choć przeszłość nas kształtuje, nie musi nas definiować na całe życie. W pracy z kobietami w Polsce i w innych krajach Europy widzę, że bardzo często mierzymy się z podobnymi wyzwaniami. Jednym z najpoważniejszych jest niewystarczający poziom pewności siebie. To syndrom oszustki, nieustanne podważanie własnych kompetencji, pytanie siebie samej, czy jestem wystarczająco dobra, żeby zawalczyć o awans, podwyżkę czy nowe stanowisko. Kobiety często kończą kolejne kursy, studia, zdobywają certyfikaty, a mimo to wciąż nie czują się gotowe. To jest również problem systemowy, bo dotyka wychowania i edukacji. Dziewczynki często są uczone większej uległości niż odwagi w dążeniu do celu. Do tego ambicja wypowiedziana przez kobietę nadal bywa społecznie odbierana gorzej niż ambicja mężczyzny. Bardzo wyraźnie widać też, że dla wielu kobiet momentem granicznym staje się macierzyństwo. Wtedy szklane sufity zaczynają być odczuwalne dużo mocniej.

– Jak odróżnić zdrową pewność siebie od jej karykatury: przebojowości budowanej na pokaz?

- To bardzo ważne rozróżnienie, bo pewność siebie bywa mylona z arogancją, butą czy narcyzmem. Tymczasem zdrowa pewność siebie wyrasta z poczucia własnej wartości, a nie z potrzeby poklasku. To przekonanie, że nawet jeśli coś się nie uda, to ja się nie rozsypuję, tylko wstaję i próbuję dalej. Oczywiście na początku kariery często musimy wejść w role, w których jeszcze nie czujemy się całkiem swobodnie. Trzeba dać sobie szansę i zobaczyć siebie w tej roli, zanim poczujemy się w niej w pełni naturalnie. Ale różnica polega na tym, czy budujemy siebie w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami, czy tylko odgrywamy pewność siebie po to, by dominować nad innymi. Osoby naprawdę pewne siebie nie żywią się porażką innych. Nie potrzebują budować swojej pozycji na cudzym osłabieniu. Zdrowa pewność siebie nie polega na nieustannym porównywaniu się, ale na własnym rozwoju i na tym, by z tej siły mogło płynąć też coś dobrego dla innych.

Joanna Burnos
Joanna Burnos © Licencjodawca

– Dziś w mediach społecznościowych jesteśmy zalewani treściami w stylu "uwierz w siebie", "weź się w garść", "możesz wszystko". Czy język empowermentu bywa pułapką?

- Tak i może wyrządzić ludziom sporo szkody. Nie każdemu służy ten sam język, nie każdy jest w tym samym momencie życia. Dla jednej osoby tego rodzaju komunikaty będą wzmacniające, ale dla innej frustrujące, bo zamiast dodawać siły, będą pogłębiać poczucie, że "ze mną jest coś nie tak, skoro nadal nie potrafię ruszyć". Dlatego kluczowa jest samoświadomość. Trzeba obserwować siebie i sprawdzać, co naprawdę nam służy. Czasami potrzebujemy inspiracji i mocnego impulsu, ale czasami bardziej potrzebujemy terapii, refleksji, przepracowania trudnych doświadczeń czy traumy. Nie ma jednej uniwersalnej recepty. Najważniejsze jest to, by nie działać wbrew własnym wartościom. Gdy człowiek próbuje wtłoczyć się w cudzy model sukcesu, często kończy się to frustracją, wypaleniem, a czasem nawet depresją.

– Czego dziś najbardziej brakuje polskim liderkom? Odwagi, sieci kontaktów, pieniędzy, a może przyzwolenia na ambicję?

- Potencjału z pewnością nam nie brakuje. Polki są bardzo dobrze wykształcone i mają ogromne kompetencje. A mimo to wciąż zbyt rzadko widzimy je w zarządach, radach nadzorczych czy na najwyższych stanowiskach decyzyjnych. Uważam, że mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia także na poziomie legislacyjnym. Jestem zwolenniczką kwot, choć wiem, że to stanowisko bywa niepopularne. Nie możemy pozwolić sobie na marnowanie potencjału połowy społeczeństwa, tym bardziej że różnorodne zespoły zarządzające zwyczajnie lepiej funkcjonują i osiągają lepsze wyniki. Ale oprócz rozwiązań systemowych wciąż pozostaje kwestia pewności siebie i solidarności kobiet. Część kobiet, które dochodzą do wysokich stanowisk ogromnym kosztem, nie ma już siły rozkładać drabiny za sobą. A przecież właśnie mentoring, wspieranie i promowanie młodszych liderek jest dziś jednym z najważniejszych zadań. To nie jest działanie przeciwko mężczyznom. Przeciwnie – chodzi o synergię i pełniejsze wykorzystanie potencjału całego społeczeństwa.

Joanna Burnos
Joanna Burnos © Licencjodawca

– W działaniach Leaderis dużo miejsca poświęca Pani niezależności finansowej kobiet. Czy w Polsce wciąż za mało rozmawiamy o pieniądzach jako o narzędziu wolności?

- Zdecydowanie tak. To temat zdecydowanie zbyt rzadko obecny w debacie publicznej. Tymczasem pieniądze to nie tylko kwestia komfortu, ale też bezpieczeństwa, sprawczości i wolności. Coraz wyraźniej widzimy, że bez edukacji finansowej trudno mówić o realnej niezależności. W Polsce wciąż za mało rozmawia się o tym, jak budować swoje bezpieczeństwo finansowe, jak inwestować, jak planować wydatki i jak chronić się przed zubożeniem, które szczególnie mocno dotyka kobiety na emeryturze. Wiele osób nie ma nawet podstawowej wiedzy o tym, ile miesięcznie wydaje i ile realnie jest w stanie odłożyć. Dlatego uważam, że edukacja finansowa powinna zaczynać się już w szkole podstawowej. Zachęcam do czegoś, co nazywam "money date", czyli do szczerego spotkania z własnymi finansami: sprawdzenia, na co wydajemy pieniądze, jakie mamy koszty, jakie cele i czy w ogóle budujemy sobie finansową poduszkę bezpieczeństwa.

Co Pani samej dało największe poczucie sprawczości?

- Największe poczucie sprawczości daje mi świadomość, że nie tylko mówię o zmianie, ale naprawdę ją tworzę. Mam ogromną satysfakcję wtedy, kiedy widzę konkretne efekty swojej pracy. Takim projektem jest dla mnie Akademia dla kobiet z Bałkanów Zachodnich – dla liderek z Bośni i Hercegowiny, Chorwacji i Serbii. To kobiety, które działają w bardzo wymagających, często patriarchalnych środowiskach, a mimo to nie poddają się i walczą o zmiany proeuropejskie i prodemokratyczne. Kiedy dostaję od nich wiadomości, że zabrały głos na forum rady miasta, że zostały wybrane do lokalnego samorządu, że odważyły się zawalczyć o ważne sprawy albo że program realnie zmienił ich życie – to są momenty bezcenne. W chwilach spadku motywacji wracam do tych wiadomości. One przypominają mi, że ta praca ma sens.

Joanna Burnos
Joanna Burnos © Licencjodawca

Skąd w ogóle wziął się pomysł, by działać właśnie w tym obszarze?

- Tematy przywództwa były mi bliskie od zawsze. Odkąd pamiętam, angażowałam się w różne role i funkcje. Przełomowy okazał się jednak rok 2018, kiedy wzięłam udział w The European Women’s Academy – programie dla liderek z całej Europy. Jechałam tam z dużym sceptycyzmem. W Polsce takie inicjatywy były wtedy jeszcze nowością, a wokół kobiecych środowisk funkcjonowało wiele stereotypów. Tymczasem moje doświadczenie okazało się całkowicie inne. Zobaczyłam, jak wielką siłę ma wspólnota kobiet, które się wspierają, inspirują i wzmacniają. Po tym doświadczeniu postanowiłam przenieść tę wiedzę i energię na polski grunt. Tak w 2020 roku powstał Leaderis – organizacja, w której wspieram kobiety i mężczyzn, choć rzeczywiście w większości są to kobiety, zarówno w Polsce, jak i na Bałkanach Zachodnich oraz w innych krajach Unii Europejskiej.

Chciałabym zapytać też o mniejsze ośrodki. Czy one mogą być dla kobiet liderek szansą, czy raczej ograniczeniem?

- Mam ogromny szacunek dla wszystkich kobiet, które działają lokalnie. Wiem, z jakimi wyzwaniami się mierzą, szczególnie w mniejszych społecznościach, gdzie są bardziej widoczne, bardziej narażone na ocenę i często płacą wyższą cenę za obecność w życiu publicznym. Kobiety w samorządzie czy polityce lokalnej są oceniane dużo surowiej niż mężczyźni – przez pryzmat wyglądu, ubioru, sposobu bycia, a nawet życia prywatnego. Często muszą być dwa razy lepiej przygotowane, by nikt nie zarzucił im, że poza "ładną twarzą" nic sobą nie reprezentują. To niesprawiedliwe, ale niestety wciąż bardzo realne. A jednocześnie właśnie w tych mniejszych ośrodkach dzieje się mnóstwo dobrego. W wielu samorządach widać, jak wiele wnoszą kobiece spojrzenie, styl przywództwa i energia. Dlatego jeśli kobiety czują się dobrze w swoich małych ojczyznach, nie powinny z nich uciekać. Dziś, przy dostępie do nowych technologii i mediów społecznościowych, to, co lokalne, może oddziaływać globalnie. Małe miejscowości naprawdę potrzebują kobiet liderek.

Joanna Burnos
Joanna Burnos © Licencjodawca

Co powiedziałaby Pani młodym dziewczynom i kobietom, które boją się zrobić pierwszy krok?

- Nie słuchajcie myśli, które was ograniczają. Pamiętajcie, że nawet rodzice nie zawsze mają rację. Idźcie za głosem własnego serca i nie czekajcie na niczyje pozwolenie, żeby przewodzić innym. Macie w sobie siłę, o której być może dziś jeszcze nawet nie wiecie. Nie bójcie się tak bardzo konsekwencji, nie wybiegajcie ciągle w przyszłość. Bójcie się i róbcie.

Wybrane dla Ciebie
Nie żyje wójt gminy Raciążek Piotr Zabłocki
Nie żyje wójt gminy Raciążek Piotr Zabłocki
Gwiazdki za jakość jedzenia. Czy gwiazdka Michelina zabłyśnie w Toruniu?
Gwiazdki za jakość jedzenia. Czy gwiazdka Michelina zabłyśnie w Toruniu?
Kto zasłużył na marszałkowskiego Oscara?
Kto zasłużył na marszałkowskiego Oscara?
Poczuć się jak astronauta w kosmosie. W miasteczku uniwersyteckim stanęła stacja kosmiczna
Poczuć się jak astronauta w kosmosie. W miasteczku uniwersyteckim stanęła stacja kosmiczna
Ciechocińskie Motoserca otworzą się dla chorej Oli
Ciechocińskie Motoserca otworzą się dla chorej Oli
ToruńCAMERIMAGE. Komentarz, który wielu się nie spodoba
ToruńCAMERIMAGE. Komentarz, który wielu się nie spodoba
Festiwal jeszcze bardziej toruński. Od teraz to ToruńCAMERIMAGE
Festiwal jeszcze bardziej toruński. Od teraz to ToruńCAMERIMAGE
Telegram z Bydgoszczy [21-28.04.2026 r.]
Telegram z Bydgoszczy [21-28.04.2026 r.]
Apel o solidarność mediów w obliczu działań typu SLAPP
Apel o solidarność mediów w obliczu działań typu SLAPP
Twórcy i animatorzy kultury zostali nagrodzeni przez Powiat Toruński
Twórcy i animatorzy kultury zostali nagrodzeni przez Powiat Toruński
Toruńska majówka rozbije bank z atrakcjami! [POLECAMY!]
Toruńska majówka rozbije bank z atrakcjami! [POLECAMY!]
Oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami Dyrektorem w Fundacji Grand Agro!
Oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami Dyrektorem w Fundacji Grand Agro!