ToruńCAMERIMAGE. Komentarz, który wielu się nie spodoba
Miasto Toruń, decyzją prezydenta, postanowiło wykupić prawa do nazwy festiwalu, który od tego roku będzie nazywał się ToruńCAMERIMAGE. Jak zawsze w takich sytuacjach pojawi się mnóstwo pytań dotyczących zasadności tej decyzji. Kilka słów komentarza od osoby, która na festiwalu tym była raz – i to wtedy, gdy odbywał się on na wygnaniu w Bydgoszczy.
Nie lubię chodzić do kina, a w szczególności na górnolotne produkcje. Jeżeli film niesie ze sobą jakąś dużą wartość, to wolę obejrzeć go w domu, na kanapie, gdzie warunki do przemyśleń są dużo lepsze. Idea festiwalu podoba mi się jedynie w kontekście muzyki – na takowych bywać lubię. Bardzo lubię też żużel, ale totalnie nie podoba mi się skomercjalizowana formuła cyklu Grand Prix. Lekkoatletyka jest moim zdaniem genialna w swojej prostocie, ale oglądanie jej z trybun hali… szczerze, to dość trudne zadanie. Nie stanę jednak przed Kopcem i nie zacznę na głos podważać celowości finansowania zmagań żużlowców, hokeistów czy lekkoatletów… Toruń, jak każde miasto, to zbiór 200 tysięcy dusz o różnych poglądach, pasjach i zainteresowaniach.
Marki Żydowicza można nie lubić. Ma ciężki charakter – to fakt. Mój jednak też do łatwych nie należy. Faktem jest jednak również to, że festiwalu Camerimage wspomniany pan Marek nie zbudował sam. Stoją za nim dziesiątki, a nawet zapewne setki wolontariuszy, pracowników Tumultu oraz ludzi toruńskiej (kujawsko-pomorskiej) kultury. To oni wdrażali w życie ideę wymyśloną przez Żydowicza. Oni poświęcali swój czas, wkładali ogromne zaangażowanie i pasję. Camerimage wyrósł na toruńskiej ziemi – pracą toruńskich pasjonatów. To festiwal na wskroś nasz i dlatego musimy o niego dbać, tak jak dbamy o żużlowców, hokeistów czy siatkarzy. Nikt jednak nie próbuje likwidować Apatora, TKH czy Aniołów. Pozwólcie zatem w spokoju rozwijać i to wydarzenie. Tysiące torunian, płacących w tym mieście podatki, kocha ten festiwal. Do polubienia Marka Żydowicza nikogo zmuszać nie będę, ale twórcom tego wydarzenia szacunek po prostu się należy.