Nowa kawiarnia w miejscu restauracji sprzed ponad 100 lat

Nie każda nowa kawiarnia w mieście jest po prostu kolejnym miejscem, w którym można zjeść kawałek ciasta. Są takie, które robią coś więcej i dokładnie tak jest w kamienicy przy ul. Bydgoskiej 52. To tutaj, w zrewitalizowanym zabytkowym budynku, rozpoczął działalność pierwszy w mieście Zakład Aktywności Zawodowej w Toruniu.

Kawiarnia przy ul. Bydgoskiej 52Kawiarnia przy ul. Bydgoskiej 52
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | foodbook
Sonia Tlili

ZAZ to miejsce pracy dla osób z niepełnosprawnościami, ale też kawiarnia ZAZove Cafe i hostel otwarte dla wszystkich gości. Przestrzeń, w której spotyka się codzienność, historia i realna zmiana społeczna.

Kawiarnia działa od stycznia 2026 roku. Obok ciepłych i zimnych napojów, znajdziecie tu ciasta i proste przekąski przygotowywane na miejscu, a niedługo również pojawią się śniadania na ciepło. Miejsce świadczy też usługi cateringowe. Już w pierwszych dniach działalności projekt wzbudził spore zainteresowanie mieszkańców.

- Mamy naprawdę duży ruch. Myślę, że pomogła promocja, ale też fakt, że to miejsce było wyczekiwanemówi trenerka pracy, związana z toruńskim ZAZ-em

Część gości przychodzi tu świadomie, wiedząc, że to Zakład Aktywności Zawodowej. Inni trafiają do nowej kawiarni przypadkiem i często nawet nie zauważają, że obsługują ich osoby z niepełnosprawnościami. 

Podczas gdy goście lokalu przyjemnie spędzają czas w odrestaurowanych kamienicznych przestrzeniach to kadra wspierająca, czuwa nad jak najlepszym wykonywaniem zadań przez pracujące tam OzN. Wszystko w życzliwej i przyjaznej atmosferze.

Kawiarnia przy ul. Bydgoskiej 52
Kawiarnia przy ul. Bydgoskiej 52 © Metropolia Toruńska .pl | foodbook

PIERWSZA PRACA I NOWE DOŚWIADCZENIA

Zakład Aktywności Zawodowej działa od 11 grudnia 2025 roku. Dla części pracowników to pierwsze doświadczenie zawodowe w życiu, dla innych - powrót na rynek pracy po dłuższej przerwie. Zatrudnienie znalazły tu osoby z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności, pracujące m.in. jako pomoce kuchenne, kelnerskie, recepcjoniści oraz recepcjonistki czy pokojowi lub pokojowe. 

- Są osoby, które wcześniej nigdzie nie pracowały, ale są też takie, które miały już doświadczenie zawodowe, oraz takie które stały się osobami z niepełnosprawnościami na skutek tragicznych wypadków i nie mogły wrócić do wcześniejszego zawodu - wyjaśniają pracownicy.

Jak podkreślają, problemem często nie są kompetencje, ale brak elastyczności rynku pracy.

- Osoby z niepełnosprawnościami mają umiejętności i potencjał, tylko potrzebują miejsca, które potrafi się do nich dostosować - dodają.

STANOWISKA DOPASOWANE DO LUDZI, NIE ODWROTNIE

Obecnie w Zakładzie Aktywności Zawodowej w Toruniu pracuje 37 osób z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz około 15 osób kadry wspierającej - trenerów pracy, kucharzy, administracji i obsługi hostelu. To właśnie kadra wspierająca, widzi potencjał i talenty poszczególnych osób i dba o to, aby mogły się rozwijać w ramach swojego stanowiska pracy.

- Mamy w zespole osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi, ruchowymi i sprzężonymi. Szczerze mówiąc, nie dzielimy ludzi na kategorie. Dla nas każdy jest równy - najważniejsze jest to, jakie ma możliwości - zapewnia osoba związana z ZAZem.

W praktyce oznacza to dostosowywanie stanowisk do konkretnych osób

- Jeśli ktoś czegoś nie może zrobić, szukamy rozwiązania, zapewniamy odpowiedni sprzęt. Dzięki temu taka osoba wykonuje swoją pracę samodzielnie - dodaje.

To właśnie ta codzienna, techniczna strona dostępności pokazuje, że ZAZ nie jest projektem "społecznym z nazwy", ale realnym miejscem rozwoju. Pracownicy mają dostęp do wsparcia psychologicznego, terapeutycznego i rehabilitacyjnego. W budynku powstaje także sala rehabilitacyjna połączona z siłownią, która w przyszłości będzie dostępna zarówno dla pracowników, jak i gości hostelu.

W ofercie kawiarni znalazły się m.in. napoje i desery
W ofercie kawiarni znalazły się m.in. napoje i desery © Metropolia Toruńska .pl | foodbook

MENU INSPIROWANE HISTORIĄ

W kawiarnianym menu obok pozycji nawiązujących nazwami do Bydgoskiego Przedmieścia znajdziemy m.in. "Projekt Wahl" (pistacjowe babeczki), "Sokołowskie specjały" (desery w kielichu), "Tartę Henryka Tetzlaffa" czy "Ciasteczko dr. Jana" - odniesienia do dawnych mieszkańców kamienicy.

W okresie międzywojennym mieszkali tu m.in.: architekt miejski Zbigniew Wahl, lekarz i pionier transfuzjologii Tadeusz Sokołowski, chirurg Jan Korczakowski czy dziennikarz i redaktor Henryk Tetzlaff. Byli to ludzie ze świata nauki, medycyny i kultury, osoby aktywne zawodowo i społecznie silnie związane z miastem. Dziś ich nazwiska wracają w zupełnie innym kontekście, wpisane w codzienność kawiarni, która staje się miejscem spotkań, pracy i życia społecznego.

KAMIENICA, KTÓRA PAMIĘTA WIĘCEJ NIŻ SIĘ WYDAJE

Pisząc o dawnych mieszkańcach nie sposób nie odnieść się do historii samego budynku. Kamienica (ul. Bydgoska 50-52) powstała w 1899 roku jako Dom Schwartza i przez dekady pełniła różne funkcje: mieszkalne, gastronomiczne, administracyjne. Po latach zaniedbań jej remont rozpoczął się w 2020, a zakończył się w 2024 roku, lecz zanim przy Bydgoskiej 52 znów zaczęto parzyć kawę i przyjmować gości, to miejsce miało za sobą ponad sto lat intensywnej historii. Ta charakterystyczna, piękna kamienica od początku była projektem z rozmachem.

Jej właścicielem był Konrad Schwartz, toruński przedsiębiorca budowlany, który najpierw kupił działkę przy ul. Bydgoskiej 50, a następnie sąsiednią posesję - dzisiejszy numer 52. Budynek zaprojektowało berlińskie biuro Erdmann & Spindler, a sama kamienica powstawała etapami i składała się z dwóch części. Dom Schwartza wyróżniał się swobodnym podejściem do historycznych form architektonicznych i szybko stał się rozpoznawalnym punktem Bydgoskiego Przedmieścia.

Rodzina Schwartzów zamieszkała w części kamienicy pod numerem 50, drugą przeznaczając na wynajem. Już wtedy było to miejsce łączące prywatną przestrzeń z funkcją miejską, bo w okresie międzywojennym znajdowała się tu również restauracja. Jak ustaliła Katarzyna Kluczwajd, autorka publikacji poświęconych historii Bydgoskiego Przedmieścia, restauracja funkcjonowała nie tylko w okresie międzywojennym w budynku wzniesionym przez Schwartza.. Funkcja gastronomiczna pojawiła się w tym miejscu jeszcze przed powstaniem obecnej kamienicy. W poprzednim budynku, który stał tu w latach 90. XIX wieku, również działała restauracja o nazwie Paradies.

- Nie jesteśmy w stanie w stu procentach odtworzyć tego, jak wyglądało tu kiedyś życie, ale podczas remontu staraliśmy się zachować detale i klimat miejsca - tłumaczy trenerka - Bydgoskie Przedmieście zawsze miało artystyczny charakter i zależało nam, żeby było to wyczuwalne.

Po II wojnie światowej losy kamienicy, jak wielu budynków w mieście, zmieniły się diametralnie. Mieścił się tu posterunek Milicji Obywatelskiej, później Dom Studencki, a od końca lat 50. również mieszkania lokatorskie. W 1983 roku Dom Schwartza został wpisany do rejestru zabytków, co oficjalnie potwierdziło jego wartość architektoniczną i historyczną.

Przez kolejne dekady budynek stopniowo pustoszał. Jeszcze w połowie drugiej dekady XXI wieku mieszkało tu kilka rodzin, jednak w 2019 roku kamienica była już zaniedbana i niezamieszkana, a o przywrócenie jej dawnej świetności zabiegali miejscy aktywiści, m.in. Paweł Kołacz, założyciel Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście. Dopiero remont przeprowadzony w 2021 roku przywrócił budynkowi dawną świetność i otworzył drogę do zupełnie nowej funkcji.

Dziś historia tego miejsca wraca nie w formie tablicy pamiątkowej, lecz w charakterze wnętrza, menu kawiarni i w samym sposobie myślenia o tej przestrzeni jako miejscu, które łączy przeszłość z teraźniejszością, zabytkowe mury ze współczesną ideą pracy, integracji i codziennego życia miasta.

Wybrane dla Ciebie
Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
"Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
"Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
"Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"
"Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"