Marketing w firmie. Czy naprawdę jeszcze działa tak, jak myślisz?
Marketing w wielu firmach wciąż bywa traktowany jako dodatek do "prawdziwego" biznesu. Coś, co trzeba zrobić, bo robią to inni. Strona internetowa, kilka postów w mediach społecznościowych, czasem reklama, gdy sprzedaż na chwilę zwalnia. Działania są podejmowane, budżet się rozchodzi, a efekt bywa trudny do jednoznacznej oceny. Klienci się pojawiają, zapytania wpadają, ale jednocześnie pozostaje wrażenie, że marketing nie pracuje tak, jak powinien. Coraz częściej problem nie leży w braku narzędzi ani pomysłów, lecz w tym, że marketing w firmie przestaje być spójny z jej rzeczywistym etapem rozwoju. Firma idzie do przodu, a komunikacja zostaje kilka kroków w tyle.
Firma się zmienia, marketing często nie nadąża
Każda firma przechodzi naturalną drogę dojrzewania. Zmienia się zakres usług, sposób pracy z klientami, struktura zespołu, a czasem także ambicje i cele właścicieli. To, co działało na początku, przestaje być wystarczające po kilku latach obecności na rynku. Problem w tym, że marketing bardzo często zostaje dokładnie tam, gdzie był na starcie działalności. Te same hasła, ten sam język, te same obietnice, mimo, że firma oferuje dziś zupełnie inną wartość niż kilka lat wcześniej. Klient, który trafia na stronę internetową lub profile w mediach społecznościowych, widzi obraz marki, który nie do końca odpowiada temu, co później spotyka w bezpośrednim kontakcie. Ten rozdźwięk rzadko jest nazywany wprost, ale bardzo często wpływa na decyzje zakupowe. Jeśli komunikacja wygląda na nieaktualną lub zbyt ogólną, pojawia się niepewność. A w biznesie niepewność działa na niekorzyść sprzedaży.
Działania bez kierunku szybko tracą sens
W wielu małych i średnich firmach marketing działa impulsywnie. Jest wolniejszy miesiąc - robimy promocję. Pojawia się nowy kanał komunikacji - zakładamy profil. Konkurencja rusza z kampanią - reagujemy. Brakuje jednego elementu, który spina wszystko w całość: jasno określonego kierunku. Bez strategii marketing staje się zbiorem przypadkowych aktywności, które trudno ocenić i jeszcze trudniej rozwijać. Nie wiadomo, które działania faktycznie przynoszą klientów, a które jedynie generują ruch i zasięgi. Z czasem pojawia się zmęczenie i poczucie, że marketing pochłania czas oraz pieniądze, ale nie daje realnego wsparcia sprzedaży. Tymczasem strategia nie musi być skomplikowanym dokumentem. Często wystarczy odpowiedź na kilka podstawowych pytań: do kogo naprawdę mówimy, jaki problem rozwiązujemy i dlaczego klient ma wybrać właśnie nas. Bez tego nawet najlepiej przygotowane kampanie będą działać poniżej swojego potencjału.
Marketing to proces, który zaczyna się w środku firmy
Skuteczny marketing nie zaczyna się od reklamy. Zaczyna się od uporządkowania tego, jak firma działa na co dzień. Od jasnej oferty, spójnej komunikacji i realnego doświadczenia klienta. Marketing nie jest w stanie przykryć chaosu organizacyjnego ani niespójności w obsłudze. Wręcz przeciwnie - często je obnaża. Jeśli firma komunikuje indywidualne podejście, a działa według sztywnych schematów, klient szybko to zauważy. Jeśli obiecuje prostotę, a proces współpracy jest skomplikowany, marketing traci wiarygodność, dlatego coraz częściej mówi się, że najlepszym marketingiem jest dobrze poukładana firma.
Mniej intensywności, więcej konsekwencji
W lokalnym biznesie szczególnie liczy się autentyczność. Klienci nie oczekują rozbudowanych kampanii wizerunkowych. Oczekują jasnej informacji, zrozumiałej oferty i poczucia, że po drugiej stronie jest firma, która wie, co robi. Czasem mniej treści, ale lepiej dopasowanych, daje znacznie lepszy efekt niż ciągła presja bycia wszędzie. Dobrym punktem wyjścia jest spojrzenie na swoją firmę oczami osoby, która trafia na nią po raz pierwszy. Czy komunikaty są zrozumiałe? Czy marketing faktycznie oddaje to, co firma robi najlepiej? Jeśli odpowiedź nie jest jednoznaczna, być może warto zacząć od uporządkowania podstaw, zamiast szukać kolejnych narzędzi.
Zespół Fundacji Przedsiębiorczy Toruń