Ambasadorzy metropoliiKilkanaście kilometrów od Torunia powstał "Książkowy Las Anki". Jak zaczęła się blogowa przygoda Anny Szulist?

Kilkanaście kilometrów od Torunia powstał "Książkowy Las Anki". Jak zaczęła się blogowa przygoda Anny Szulist?

Anna Szulist, mieszkanka podtoruńskiej gminy Obrowo, od kilku lat prowadzi swój literacki blok. Jak przyznała w rozmowie z Metropolia Toruńska .pl, gdyby nie niespodzianka, w postaci gotowej strony internetowej, to pewnie nie zdecydowała się na dzielenie swoimi czytelniczymi spostrzeżeniami z internautami. Jeśli kochacie czytać to koniecznie zajrzyjcie na blog "Książkowy Las Anki"!

Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki"
Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki"
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Dlaczego zdecydowała się pani prowadzić blog o książkach?

- Wszystko zaczęło się od pisania opinii na portalach czytelniczych. Pozytywny odzew sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad własną formą dzielenia się miłością do książek. Ostatecznym impulsem była rodzina – wiedzieli, że blog idealnie będzie współgrał z moją introwertyczną naturą. Dzięki niemu mój "książkowy głos", pozostający w cieniu ekranu, miał zyskać większy zasięg. Nie za bardzo byłam przekonana do projektu i dość długo zwlekałam z podjęciem decyzji, ale pewnego dnia otrzymałam gotową stronę w prezencie. Nie zostawiło mi to wyboru: zadbałam o oprawę graficzną i zaczęłam wypełniać ją treścią. Z czasem blog rozszerzyłam też o inne wpisy: o amatorskie zdjęcia z leśnych wędrówek, o pasję, jaką jest układanie puzzli, a niedługo – za namową obserwatorów rozpocznę nowy cykl miniesejów. Nieustannie dążę do tego, by "Książkowy Las Anki" był oazą nie tylko recenzji, ale też komfortu, spokoju i przyjemności.

Pamięta pani pierwszą opisaną na stronie książkę?

- Pamiętam doskonale! Pierwszy wpis powstał na podstawie łódzkiej trylogii kryminalnej autorstwa Krzysztofa Domaradzkiego, którą wygrałam w konkursie na miniopowiadanie. Byłam wtedy bardzo dumna z tekstu i z tego, że udało mi się go sprawnie opublikować. Muszę jednak przyznać, że z perspektywy czasu ten wpis uważam za zbyt "techniczny", wyzuty z emocji i co tu dużo mówić – nudny! Obecnie skupiam się na zarysowaniu nie tyle fabuły, bo temu służy opis wydawcy, ile emocji, które towarzyszą lekturze, na analizie fabuły, bohaterów i ich relacji. Lubię zwracać uwagę na różne aspekty każdej powieści, szukam "drugiego dna", nawet w publikacjach, które nie przypadły mi do gustu. Piszę szczerze, ale z konkretną argumentacją "za" i "przeciw", by każdy mógł zadecydować czy skusi się na dany tytuł.

Za co najbardziej kocha pani literaturę?

- Kocham literaturę za to, że jest bezpiecznym azylem i jednocześnie swoistym wentylem bezpieczeństwa. To nie tylko ucieczka od szarej codzienności, ale przede wszystkim możliwość poznania setek ludzkich losów i przeżycia niesamowitych przygód w różnych krajach, wymiarach czy epokach bez wychodzenia z domu. W książkach szukam emocji, które pozwalają mi lepiej zrozumieć świat i samą siebie, ale też wytchnienia, rozrywki i pozytywnej energii.

Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki"
Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki" © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Czy biblioteka to pani ulubione miejsce na ziemi?

- Będę szczera: od bibliotecznych korytarzy wolę zacisze własnego domu. Dzięki współpracy z wydawnictwami, portalami i autorami, którym spodobał się mój sposób podchodzenia do literatury, moje regały uginają się od nowości, więc rzadko wypożyczam książki. Bibliotekę odwiedzam jednak regularnie z innego powodu – kilka razy w roku przekazuję jej swoje egzemplarze, by mogły otrzymać "drugie życie" i cieszyć kolejnych czytelników.

Jakich autorów ceni pani szczególnie?

- Nie podam konkretnych nazwisk, każdy oferuje inny wachlarz atrakcji. Cenię autorów, którzy nie podążają utartymi ścieżkami, nie boją się podejmować trudnych czy niewygodnych tematów i dbają o każdy detal: w powieści historycznej o prawdę, w thrillerze o emocje, w kryminale o spójność i logikę, w powieści obyczajowej o realizm, głębię i refleksję, w fantastyce o baśniowy, magiczny klimat, w którym można się rozsmakować, a w reportażu o rzetelność.

Z jakim pisarzem czy poetą chciałaby pani napić się kawy i porozmawiać prywatnie o literaturze?

- Bez wahania wybieram Agnieszkę Osiecką. Cenię jej twórczość, wiele tekstów znam na pamięć, a jej sposób patrzenia na świat jest mi niezwykle bliski. Rozmowa z nią byłaby dla mnie wyjątkowym, osobistym doświadczeniem i jednocześnie intelektualnym wyzwaniem.

Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki"
Anna Szulist, autorka bloga "Książkowy Las Anki"© Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Na jakie książki, które niebawem będą mieć swoja premiery czeka pani najbardziej?

- Nie prowadzę sztywnej listy i po prostu idę "na żywioł". Moim wyborem kieruje czytelnicza intuicja – śledzę zapowiedzi ulubionych wydawnictw, ale tylko dana chwila decyduje, czy konkretna historia trafi w moje ręce.

Jaka jest według pani recepta na udany dzień?

- To balans między obowiązkami a realizacją pasji. Udany dzień zaczyna się od dobrego nastawienia mimo czekających wyzwań. To czas, w którym dbam o ciało i o duszę poprzez leśne wędrówki, kontakt ze zwierzętami czy treningi. Dopełnieniem jest dobry obiad, chwila z puzzlami w rytmie ulubionych utworów i oczywiście wieczór z książką. Wierzę, że obowiązki i codzienne trudy są potrzebne, bo dzięki nim relaks smakuje znacznie lepiej i ma większą moc ładowania baterii.

Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl

Wybrane dla Ciebie