"Mała matura" już za miesiąc! Jak przygotowani są ósmoklasiści?
Nieco ponad cztery tygodnie pozostały do egzaminu kończącego szkołę podstawową. Jak wyglądają przygotowania do tzw. "małej matury"? Zapytaliśmy o to Przemysława Piotrowskiego, dyrektora Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Obrowie.
Na co uczniowie powinni zwrócić szczególną uwagę, przygotowując się do egzaminu ósmoklasisty?
- Najważniejsze są systematyczne powtórki oraz oswojenie się ze schematami zadań egzaminacyjnych. Egzamin jest standaryzowany, więc można przewidzieć, jakie umiejętności będą sprawdzane — zmienia się jedynie treść poleceń. Zachęcam też uczniów, by nie zostawiali żadnego zadania bez odpowiedzi. Warto próbować, bo nie ma punktów ujemnych, a często nawet częściowa próba rozwiązania może przynieść dodatkowe punkty.
Czy dla nastolatków to ważny moment? Jakie postawy obserwuje kadra?
- Z rozmów z uczniami wiem, że to dla nich bardzo ważny etap. To pierwszy poważny egzamin w życiu, a jego wynik ma realny wpływ na rekrutację do szkół ponadpodstawowych. Uczniowie, którzy mają sprecyzowane plany i wymarzoną szkołę średnią, są bardzo zmotywowani i świadomie pracują na swój wynik. Oczywiście w każdej populacji są też osoby niezdecydowane lub takie, które nie przepadają za nauką i odliczają dni do pełnoletniości — na szczęście to niewielka grupa. Większość młodzieży podchodzi do egzaminu z odpowiedzialnością i zaangażowaniem.
Którego egzaminu uczniowie obawiają się najbardziej?
- Od lat zarówno ósmoklasiści, jak i maturzyści najbardziej obawiają się matematyki. Dla mnie osobiście to zaskakujące, ale to zjawisko ma swoje głębsze przyczyny — od stereotypów, przez wcześniejsze doświadczenia szkolne, po indywidualne trudności. Ważne jest jednak to, że odpowiednie przygotowanie i regularna praca znacząco zmniejszają ten lęk.
Czy uczniowie z SP w Obrowie są dobrze przygotowani do egzaminu?
- Robimy wszystko, aby tak było. Stawiamy na powtórki, analizę arkuszy i ćwiczenie typowych zadań egzaminacyjnych. Ostatni miesiąc to najbardziej intensywny czas pracy. Mamy też sprawdzone rozwiązania, które od lat przynoszą efekty. Uczniowie są już po trzech egzaminach próbnych, co pozwala im oswoić się z formułą i tempem pracy. To realnie podnosi poziom przygotowania do egzaminu właściwego.
Czy młodzież w tym wieku jest świadoma swojej przyszłej ścieżki?
- To bardzo indywidualne. Są uczniowie, którzy mają jasno określone cele zawodowe i wiedzą, w jakim kierunku chcą się rozwijać. Są też tacy, którzy dopiero szukają swojej drogi — i to jest zupełnie naturalne. W świecie dynamicznych zmian technologicznych i społecznych kluczowe stają się kompetencje miękkie: współpraca, elastyczność, umiejętność uczenia się. W naszej szkole staramy się je wzmacniać, bo to one pozwolą młodym ludziom odnaleźć się w przyszłości, niezależnie od wybranej branży.
Co wyróżnia obrowską szkołę?
- Przede wszystkim stawiamy na bliskość z uczniem. Regularnie rozmawiamy o ich potrzebach, trudnościach i oczekiwaniach. Mamy ogromne szczęście, bo nasza kadra jest otwarta, empatyczna i świetnie rozumie wyzwania współczesnego ucznia. Potrafimy dotrzeć do młodzieży o bardzo różnych potrzebach psychologiczno-pedagogicznych. To buduje atmosferę bezpieczeństwa i zaufania, która jest fundamentem skutecznej edukacji.
Jak wygląda czas między egzaminem a końcem roku szkolnego?
To okres o podwójnym charakterze. Dla części uczniów to czas intensywnej pracy nad ocenami, bo średnia również ma znaczenie w rekrutacji. Jednocześnie to moment integracji i pożegnań — bal ósmoklasisty, wycieczki, spływy kajakowe, projekty i wspólne działania, które pozwalają zamknąć ten etap w atmosferze radości i dobrych wspomnień. To ważny, emocjonalny czas dla całej społeczności szkolnej.