Literackie podsumowanie 2025. Czym zaskoczyli nas autorzy?
Rok 2025 przyniósł w literaturze nie tylko nowe tytuły, ale i wyraźne przesunięcie akcentów - ku tematowi wspólnoty, odpowiedzialności i uważnego przyglądania się rzeczywistości. Autorzy sięgali zarówno po gatunki popularne, jak i po reportaż czy esej, wykorzystując je do opowiadania o lękach, pamięci i wyzwaniach współczesnego świata. W Toruniu i całej Metropolii Toruńskiej literatura była obecna nie tylko na półkach księgarń, ale także w przestrzeni miasta i w debacie publicznej.
Literatura weszła do miasta
Mijający rok wyraźnie zaznaczył obecność Torunia na literackiej mapie Polski, pokazując, że książka i rozmowa o literaturze mogą realnie współtworzyć atmosferę miasta. Najbardziej wyrazistym akcentem był 31. Toruński Festiwal Książki - wydarzenie, które na kilka dni zamieniło różne miejskie przestrzenie w miejsca spotkań autorów, czytelników i animatorów kultury. Program festiwalu łączył spotkania autorskie z debatami, warsztatami i wydarzeniami adresowanymi do dzieci oraz młodzieży, dzięki czemu literatura przestała być domeną wąskiego grona, a stała się doświadczeniem wspólnym i otwartym.
Jednocześnie festiwal nie funkcjonował w próżni. Był zwieńczeniem całorocznej aktywności literackiej obecnej w mieście. Ogólnopolskie inicjatywy, takie jak Narodowe Czytanie, działalność lokalnych klubów książki, spotkania organizowane przez środowiska akademickie i oddolne projekty czytelnicze budowały ciągłość kontaktu z literaturą. W efekcie rok 2025 pokazał Metropolię Toruńską jako region, w którym książka nie jest jedynie tematem sezonowych wydarzeń, lecz stałym elementem obecnym w instytucjach kultury, na uczelniach i w codziennym życiu mieszkańców.
Kto i co zdefiniowało literacki krajobraz 2025 roku?
W kryminalnej prozie "Zmora. Czarna toń" Robert Małecki pogłębia mroczny świat znany z pierwszej części cyklu, ale jednocześnie wyraźnie przesuwa akcent z samej intrygi na jej społeczne konsekwencje. Dwa prowadzone równolegle śledztwa - dziennikarskie i policyjne - splatają się wokół spraw zaginięć, które mimo upływu lat nie tracą swojej aktualności. Małecki sięga po tematy takie jak internetowa anonimowość, wykorzystywanie słabszych i mechanizmy milczenia, pokazując, że współczesny kryminał coraz częściej staje się narzędziem diagnozy rzeczywistości, a nie tylko rozrywką.
Odmienną perspektywę przynosi książka Marcela Woźniaka "Pospieszalscy. Rodzina", która wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom. To opowieść o znanej rodzinie muzyków, ale bez sensacyjnego tonu i bez próby stawiania kogokolwiek na piedestale. Autor skupia się na relacjach, pamięci i codzienności, pokazując, jak pasja i twórczość przenikają życie prywatne, często wymagając kompromisów i stworzenia własnej definicji bliskości. W rezultacie powstaje portret wspólnoty, w której sztuka jest nie tylko zawodem, lecz także sposobem bycia razem.
W literaturze faktu jednym z najmocniejszych głosów roku byli "Nieuchwytni" Przemysława Semczuka, pierwszy tom cyklu "Z zimną krwią". Autor, opierając się na odtajnionych aktach, rekonstruuje kulisy jednego z najdłużej nierozwiązanych śledztw okresu PRL, odsłaniając brutalną rzeczywistość przestępczą oraz bezradność i ograniczenia aparatu państwowego. Reportaż Semczuka łączy dynamikę sensacyjnej narracji z rzetelną analizą historyczną, przypominając, jak łatwo prawda może zostać przesłonięta przez propagandę i jak długo potrafi pozostawać poza oficjalnym obiegiem.
Najbardziej wyciszony, ale jednocześnie wyjątkowo aktualny ton przynosi książka Krzysztofa Czyżewskiego "Dobre słowo na śmierć". To eseistyczna refleksja nad językiem, pamięcią i odpowiedzialnością za słowo w przestrzeni publicznej. Autor zastanawia się, co dzieje się ze wspólnotą w momentach granicznych, gdy tragedia zamiast łączyć - pogłębia podziały. Czyżewski nie daje prostych odpowiedzi, lecz konsekwentnie pyta o możliwość empatii, dialogu i zachowania godności w świecie coraz to narastających sporów.
Opowieści, które nie uciekają od trudnych tematów
Literacki rok 2025 pokazał, że autorzy coraz częściej traktują swoje książki jako narzędzie rozmowy o tym, co trudne, niewygodne i niejednoznaczne. Niezależnie od gatunku - kryminału, reportażu czy eseju - wspólnym mianownikiem stała się potrzeba uważnego przyglądania się rzeczywistości i stawiania pytań o odpowiedzialność, wspólnotę oraz pamięć. To właśnie ta gotowość do dialogu i wychodzenia poza schematy sprawiła, że literatura w 2025 roku nie tylko opisywała świat, ale była jego częścią.
Pola Stasińska, redaktorka portalu Metropolia Toruńska .pl