Gdzie po pączki w Toruniu? Ile kosztują? Aktualny przewodnik po tegorocznych smakach
Sprawdzamy jakie smaki pączków zajdziecie w Toruniu, ile trzeba za nie zapłacić i czy warto zamawiać je wcześniej?
Klasyka nadal rządzi, ale Toruń lubi eksperymenty
Obok tradycyjnych nadzień z powidłami śliwkowymi, różą czy maliną pojawiają się cieszące się nieustanną popularnością kremy pistacjowe, patissiere, czy wersje inspirowane popularnymi deserami jak Lotus czy Bueno.
Sa także bardziej zaskakujące połączenia - ricotta ze skórką cytrynową i pistacjami, mus czekoladowy z maliną i różowym pieprzem (w Projekt Nano) lub krem chałwowy z czarnym sezamem oraz pączki z nadzieniem z nutą kawy i białej czekolady (w bistro Takie Eat Easy). Kawiarnia Słodki Pamperek również proponuje nieoczywiste smaki, takie jak lody sernikowe z pomarańczą, earl gray z mleczną czekoladą lub bueno kataifi z owocem leśnym.
W ofertach widać też tendencję do traktowania pączka jak pełnoprawnego deseru z warstwami kremów, konfitur, polew i dekoracji, które sprawiają, że często wygląda bardziej jak monoporcja z cukierni niż klasyczny wypiek znany sprzed lat.
Kawiarnia Beza w tym roku stawia na smaki bliskie domowej kuchni, wpisując się w ogólnopolski gastronomiczny trend 2026 powrotu do "kuchni babci". Wśród propozycji znalazły się pączki z powidłami śliwkowymi, maliną, różą, kajmakiem czy taki z kremem budyniowym i konfiturą malinową. W klasyczne domowe smaki poszła również Iza z kawiarni Znaki w CSW proponując pączki z budyniem czekoladowym z czarną porzeczką oraz opcję z dług gotowaną konfiturą malinowo różaną. Na tradycję z lekkim twistem stawia również Kama Adamiec z Projekt Nano. Prócz klasyka ze śliwką znajdziecie m.in. budyń waniliowy z miso i domową konfiturą z porzeczek. Tradycyjne smaki znajdziecie również w kawiarni Natura Słodyczy. Za to bezglutenowe pączki z kajmakiem przygotuje również kawiarnia Swawolna.
Nowością tegorocznego Tłustego Czwartku jest limitowany "złoty pączek", który pojawi się w ofercie kawiarni Omni Kaiser Patisserie - tylko w ten jeden dzień. Każdy wypiek posiada certyfikat autentyczności potwierdzający rzemieślnicze wykonanie, a dodatkową atrakcją jest ukryta w jednym z pączków nagroda - złota pralina - upoważniająca do odebrania vouchera o wartości 250 zł do wykorzystania w cukierni. To przykład, jak Tłusty Czwartek coraz częściej staje się nie tylko dniem jedzenia pączków, ale także zabawą i okazją do tworzenia słodkich niespodzianek dla gości.
W Toruniu coraz mocniej zaznaczają się także opcje roślinne i bezglutenowe, dzięki czemu praktycznie każdy może znaleźć swoją wersję idealnego pączka.
Ile kosztują pączki w Toruniu?
Ceny są mocno zróżnicowane i zależą od jakości składników, rodzaju nadzienia i oczywiście renomy miejsca. Najtańsze pączki w piekarniach i marketach kupimy już za około 3 - 5 zł za sztukę. W sieciowych cukierniach ceny zaczynają się zwykle od 6 - 9 zł, a pączki z rzemieślniczych kawiarni i cukierni premium kosztują zazwyczaj 12 - 28 zł za sztukę. Coraz popularniejsze stają się także pudełka z kilkoma smakami pączków, a w zestawie jest niekiedy taniej. Dla przykładu, pączki z bistro Take Eat Easy - można dostać w zestawie czterech smaków za 60 zł, a za sześć sztuk zapłacimy już tylko 80 zł.
Zamawiać wcześniej czy kupować z ulicy?
Większość toruńskich lokali wciąż prowadzi sprzedaż stacjonarną, ale coraz więcej miejsc oferuje też osobisty odbiór zamówień o konkretnej godzinie, co w teorii pozwala uniknąć stania w kolejce. Wcześniej zamówione pączki, aby były świeże, smażone są w kilku turach z różnymi godzinami odbiorów. Trzeba się jednak spieszyć. Część miejsc zbiera już ostatnie zamówienia. Internetową sprzedaż przez sklep internetowy prowadzi restauracja monka. W ich ofercie znajdziecie klasyczne i bardziej współczesne smaki, jak np. pistacja z matchą. Pracownia cukiernicza Świat Ciach na toruńskiej Skarpie wolne terminy odbiorów ma już tylko na godzinę 16:00 - 18:00 To właśnie Ewa - właścicielka pracowni, rok temu smażyła "dubajskie" pączki. Obecnie oferuje topowe smaki, które kochają torunianie, takie jak: pistacja, bueno, malina z różą. Część lokali sprzedaje swoje wyroby dużo wcześniej - na przykład Bułka, w której pączki można spróbować już teraz.
Pączki wegańskie i bezglutenowe? W Toruniu to nie wyzwanie
Tłusty Czwartek w Toruniu to również święto osób będących na dietach eliminacyjnych. W Bread House Cafe w ofercie znajdują się pączki wegańskie, m.in. z maliną, różą czy belgijską czekoladą a także limitowana propozycja bezglutenowa, zamknięta w czekoladowej oponce z aksamitnym kremem pistacjowym. Wegańskie warianty oferują również Lepsze Czasy Piekarnia (smak malina-róża) oraz Natura Słodyczy, gdzie obok klasycznych smaków pojawiają się także wersje pieczone. Ważnym punktem na mapie miasta pozostaje Swawolna - bezglutenowa kawiarnia, która w Tłusty Czwartek oferuje wyłącznie smażone pączki bez glutenu: tradycyjne, z marmoladą owocową, z budyniem oraz nowość z nadzieniem kajmakowym. Jak podkreśla właścicielka - Iwona, kluczowe jest maksymalne zbliżenie smaku i struktury do klasycznych pączków. Zainteresowanie ofertą jest duże w ubiegłym roku przygotowano tu aż 400 bezglutenowych sztuk pączków. Wiele zamówień składanych jest już na środę, głównie przez rodziców dzieci z celiakią, którzy chcą, by nie czuły się one wykluczone, gdy inni od rana świętują Tłusty Czwartek przy tradycyjnych pączkach.
Wytrawne pączki - powrót do korzeni
W Restauracji Spichrz Tłusty Czwartek obchodzony jest w duchu historii i kuchni staropolskiej. Jak przypomina szefowa kuchni Ewa Krajniewska-Politowska, wytrawne pączki były obecne na polskich stołach już w czasach Jagiellonów i przypominały raczej nadziewane bułeczki niż znane dziś słodkie wypieki. W tym roku w Spichrzu pojawią się one w dwóch odsłonach: wegetariańskiej z kapustą kiszoną, grzybami leśnymi i pieczarkami z dodatkiem cebuli, podawanej na aromatycznym sosie z kurek, oraz w wersji klasycznej z pieczenią z dziczyzny pachnącej ziołami i jałowcem, serwowanej na sosie z zielonego pieprzu. Całość dopełnia rozgrzewający kubek bulionu warzywnego lub domowego rosołu, co szczególnie w zimowym czasie ma przywracać pączkom ich pierwotnie sycący, obiadowy charakter. Tych wytrawnych zestawów (pączek + bulion) będzie można spróbować jedynie od 12 do 15 lutego na miejscu w restauracji.
Jedno jest pewne - Toruń będzie jadł pączki
Jak podkreśla Wioleta Patyk z kawiarni Beza, Tłusty Czwartek to jeden z najbardziej intensywnych dni w całym roku pracy cukierni. Przygotowania zaczynają się już kilka dni wcześniej. Powstają kremy, konfitury, lukry i dodatki, a samo smażenie startuje nocą i trwa praktycznie przez cały dzień, tak aby pączki trafiały do gości jeszcze świeże i ciepłe.
- To dla nas bardzo pracowity, ale też wyjątkowo przyjemny dzień, pełen zapachu świeżych pączków i dobrej energii. Robimy wszystko, by naprawdę osłodzić naszym gościom to święto - mówi właścicielka.
Podobnie sytuację opisuje zaprawiony w pączkowym boju Wojtek z Take Eat Easy, gdzie zamówienia wciąż spływają, choć bistro niebawem zamyka przyjmowanie zamówień.
Jedno jest pewne - toruńskie cukiernie i kawiarnie czekają na gości. A przed nami stoi najprzyjemniejsze zadanie: zamówić i odebrać wcześniej zamówiony box pełen pączków albo po prostu wejść do ulubionej cukierni i pozwolić sobie na chwilę słodkiej przyjemności. W końcu Tłusty Czwartek już za tydzień - 12 lutego.
Sonia Tlili, redaktorka portalu Metropolia Toruńska .pl