Dni Torunia znowu mnie zachwyciły, ale też znowu... trochę zawiodły [felieton]
Co roku po Dniach Torunia dzieje się właściwie to samo. Jedni wrzucają zdjęcia z koncertów i rodzinnych pikników, inni dziękują organizatorom za świetnie spędzony czas, a jeszcze inni zastanawiają się, czy największe święto miasta nie powinno wyglądać trochę inaczej. W tym roku szczególnie mocno rzucił mi się w oczy jeden komentarz – że program znowu skierowany jest do osób w wieku, który za chwilę będzie wiekiem senioralnym. I choć początkowo wydawało mi się to przesadą, im dłużej o tym myślałam, tym trudniej było mi całkowicie się z tym nie zgodzić.
Katarzyna Kucharczyk