Czy zauważamy, że już mieszkamy w metropolii? [felieton]

Mieszkamy w metropolii. Brzmi trochę dziwnie, prawda? Bo kiedy słyszymy słowo "metropolia", wielu z nas myśli o Warszawie, Trójmieście czy Górnym Śląsku. Tymczasem wystarczy spojrzeć na własny kalendarz albo trasę, którą wielu z nas codziennie pokonuje samochodem.

Felieton.Felieton.
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl
Katarzyna Kucharczyk

A jednak wystarczy przez chwilę przyjrzeć się własnej codzienności. Rano jedziemy do pracy w Toruniu, po południu odbieramy dziecko z treningu w Łysomicach, robimy zakupy w Lubiczu, odwiedzamy rodzinę w Obrowie albo wyskakujemy na rower do Złejwsi Wielkiej. Dla większości z nas to po prostu zwykły dzień. Rzadko zastanawiamy się, ile razy po drodze przekroczyliśmy granicę między jedną gminą a drugą.

I chyba właśnie dlatego coraz częściej myślę, że metropolia nie zaczyna się od podpisanego porozumienia czy nowego logotypu. Ona zaczyna się tam, gdzie kończą się administracyjne granice, a zaczyna zwykłe życie mieszkańców.

Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć kategoriami: "u nas" i "u nich". Toruń i gminy ościenne. Miasto i wieś. Tymczasem życie od dawna nie mieści się w takich podziałach. Coraz więcej osób mieszka poza Toruniem, ale właśnie tam pracuje. Coraz więcej przedsiębiorstw wybiera tereny wokół miasta, tworząc miejsca pracy dla mieszkańców całego regionu. Szkoły, wydarzenia kulturalne, obiekty sportowe czy centra handlowe służą wszystkim, niezależnie od tego, jaki adres widnieje w dowodzie osobistym.

Oczywiście sama nazwa "Metropolia Toruńska" nie sprawi, że nagle znikną korki, pojawią się nowe połączenia autobusowe czy wyremontują się wszystkie drogi. To nie działa w ten sposób. Ale porozumienie może być narzędziem, które ułatwi wspólne planowanie inwestycji i rozwiązywanie problemów, których żadna gmina nie jest w stanie skutecznie rozwiązać w pojedynkę.

Bo przecież mieszkańcy nie żyją w granicach administracyjnych. Żyją tam, gdzie prowadzi ich praca, szkoła, lekarz, rodzina czy zwykłe codzienne sprawy. Być może właśnie dlatego warto czasem spojrzeć na mapę trochę inaczej. Nie przez pryzmat kolorowych linii oddzielających gminy, ale przez sieć dróg, połączeń i relacji, które od lat łączą mieszkańców tego regionu.

Może więc zamiast pytać, czy Metropolia Toruńska ma sens, warto zadać sobie inne pytanie. Czy nie żyjemy w niej już naprawdę od dawna?

Wybrane dla Ciebie