"Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"
Monika Kwilińska, koordynatorka projektów z Hospicjum Nadzieja wyjaśnia, jak działa placówka. Przyznaje, że bez wsparcia i ludzkiej życzliwości całego zespołowi "Nadziei" nie udałoby się pomagać tak wielu potrzebującym.
Jak wygląda codzienna troska o zdrowie i życie osób korzystających ze wsparcia Fundacji Hospicjum "Nadzieja"?
- Codzienna troska o zdrowie i życie naszych podopiecznych opiera się na kompleksowym, interdyscyplinarnym i indywidualnym podejściu do każdej osoby. Fundacja Hospicjum Nadzieja realizuje swoją misję poprzez trzy główne obszary działań: domowe hospicjum dla dzieci, całodobowy oddział pielęgnacyjno-opiekuńczy z pododdziałem wentylacji mechanicznej dla dzieci i młodzieży oraz Dziecięce Centrum Nadzieja, które zapewnia diagnozę, terapię i wsparcie dzieciom, młodzieży i dorosłym z całego województwa. W naszej pracy patrzymy nie tylko na chorobę, ale przede wszystkim na człowieka jako całość – jego potrzeby zdrowotne, emocjonalne i społeczne. Dzięki współpracy interdyscyplinarnego zespołu specjalistów jesteśmy w stanie zapewnić spójne i skuteczne wsparcie na wielu poziomach funkcjonowania. Każdego dnia zapewniamy opiekę medyczną, rehabilitację, wsparcie psychologiczne oraz pomoc dla rodzin, które często również wymagają troski i wsparcia.
Ile osobom aktualnie pomagacie? Jaką formę pomocy świadczycie?
- Nasze wsparcie obejmuje szeroką grupę odbiorców – zarówno dzieci, jak i dorosłych. Liczba podopiecznych zmienia się w zależności od realizowanych projektów oraz aktualnych potrzeb. W samym 2025 roku objęliśmy pomocą 273 osoby. Nasze działania mają charakter kompleksowy i interdyscyplinarny. Oferujemy m.in.: rehabilitację i terapię specjalistyczną (fizjoterapia, logopedia, integracja sensoryczna, terapia ręki), opiekę lekarską i pielęgniarską, wsparcie psychologiczne i pedagogiczne, działania edukacyjne i szkoleniowe dla rodziców, konsultacje specjalistyczne,projekty społeczne i integracyjne. Każde wsparcie staramy się dopasować do realnych potrzeb rodzin, często łącząc różne formy pomocy w jeden spójny, interdyscyplinarny system wsparcia.
Czy według ciebie praca z osobami z niepełnosprawnością to powołanie?
- Myślę, że jest to połączenie powołania i świadomego wyboru. Z jednej strony ta praca wymaga ogromnej empatii, wrażliwości i cierpliwości – tego nie da się nauczyć wyłącznie z podręczników. Z drugiej strony to także odpowiedzialna ścieżka zawodowa, która wymaga wiedzy, doświadczenia i ciągłego rozwoju. Najlepsi specjaliści to ci, którzy potrafią połączyć serce z kompetencjami. To praca wymagająca, momentami trudna emocjonalnie, ale jednocześnie niezwykle satysfakcjonująca. Daje poczucie realnego wpływu na życie drugiego człowieka i głębokiego sensu wykonywanych działań. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie w innej pracy – to przestrzeń, w której czuję, że jestem na właściwym miejscu.
Czego uczą was wasi podopieczni?
- Nasi podopieczni uczą nas przede wszystkim uważności i pokory wobec życia. Pokazują, jak cieszyć się drobnymi rzeczami i jak wielką siłę może mieć człowiek – nawet w obliczu ogromnych trudności. Uczą nas cierpliwości, autentyczności i dostrzegania znaczenia małych kroków. W naszej pracy każdy, nawet najmniejszy postęp, ma ogromną wartość i jest powodem do radości. Dzięki nim na nowo definiujemy pojęcie sukcesu i uczymy się, co naprawdę jest w życiu ważne. Pokazują nam również, że drobne gesty – uśmiech, obecność, dobre słowo – mają niezwykłą moc i potrafią zmieniać codzienność.
Jak można wesprzeć wasze działania?
- Możliwości wsparcia jest wiele – i każda z nich ma realne znaczenie. Naszą działalność można wesprzeć poprzez: przekazanie 1,5% podatku, darowizny finansowe (np. udział w programach payroll – przekazywanie końcówek wynagrodzenia), wolontariat – zarówno medyczny, jak i akcyjny, udział w organizowanych przez nas wydarzeniach a także poprzez dzielenie się informacją o naszej działalności. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i formy współpracy. Każde wsparcie pozwala nam docierać do kolejnych potrzebujących i rozwijać nasze działania. To właśnie dzięki ludziom dobrej woli możemy robić więcej – skuteczniej pomagać, rozwijać nasze projekty i budować miejsce pełne wsparcia, empatii i nadziei.