Doceniany Chór Voces Cordis z Kowalewa Pomorskiego wystąpi w Watykanie? Jest na to duża szansa!
Dla działającego od prawie 22 lat Chóru Voces Cordis rok 2025 obfitował w sukcesy, w tym nagrodę specjalną na Ogólnopolskim Konkursie Chórów Senioralnych w Szczecinie. W tym roku plany zespołu z Kowalewa Pomorskiego są jeszcze ambitniejsze – chórzyści chcieliby wystąpić przed samym papieżem! O pracy z uzdolnionymi chórzystami opowiada dyrygentka Justyna Narewska.
Jak wyglądały początki Chóru Voces Cordis? Czy ta inicjatywa od samego początku łączyła mieszkańców i mieszkanki Kowalewa Pomorskiego?
- Chór Voces Cordis, wcześniej funkcjonujący jako Chór 730-lecia Kowalewa Pomorskiego, powstał we wrześniu 2004 roku przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Kowalewie Pomorskim. Jego powstanie było symbolicznym prezentem dla miasta z okazji Jubileuszu 730-lecia nadania praw miejskich, które nasze miasto obchodziło w 2005 roku. Założycielem chóru był Mieczysław Domarecki. Przez pewien czas Chór prowadziła Anna Kuc, a w 2019 roku został przekazany w moje ręce. Zespół od samego początku łączy mieszkańców Kowalewa Pomorskiego - miłośników muzyki i wspólnego śpiewu. Zmiana nazwy zespołu nastąpiła niedawno przy okazji 20-lecia chóru i w tłumaczeniu z języka łacińskiego oznacza "Głosy Serca", bo dosłownie każdy z nas wkłada w to całe swoje serce.
Jak wygląda obecnie codzienność członków Chóru - dużo czasu poświęcacie na próby, dobór repertuaru i integrację?
- Spotykamy się raz w tygodniu na 2 godziny. Za dobór repertuaru odpowiedzialna jestem ja i staram się żeby był zróżnicowany, rozwijający, ale też satysfakcjonujący dla zespołu. Przeplatamy muzykę poważną z muzyką rozrywkową i ludową. Obecnie pracujemy nad piosenką "Money, Money" zespołu ABBA w opracowaniu na 4 głosy, ale większość naszego repertuaru stanowią utwory sakralne a cappella polskich i zagranicznych kompozytorów XX i XXI wieku. Śpiewamy w wielu językach, po łacinie, włosku, angielsku, ukraińsku, no i oczywiście po polsku. Oprócz pracy, staramy się znaleźć czas na integrację. Spotykamy się poza próbami, organizujemy wspólne zabawy i wyjazdy.
W chórze przeważają damskie głosy, jak pani myśli, z czego to wynika?
- To jest naturalne. Na świecie też jest więcej kobiet (śmiech). Taka proporcja jest w większości chórów. Głosy męskie to w Polsce towar deficytowy, zwłaszcza tenory.
Ostatnie tygodnie roku 2025 przyniosły wam docenienie, w tym nagrodę specjalną na Międzynarodowym Konkursie Chórów Senioralnych - jak zareagowaliście na to wyróżnienie?
- Zawsze cieszymy się z tego typu osiągnięć, bo ciężko na nie pracujemy. Takie wyróżnienia są dla nas motywacją do dalszej pracy.
Czy to prawda, że wystąpicie w Watykanie? Co musi się zadziać, abyście zaśpiewali dla samego papieża Leona XIV?
- Podjęliśmy starania w tym kierunku, Pani Dyrektor Domu Kultury - Barbara Niewidział, która również jest naszą chórzystką, wystosowała pismo do Watykanu w tej sprawie, dostaliśmy nawet odpowiedź, w której dowiedzieliśmy się, że taka inicjatywa musi wyjść od naszego Biskupa. Rozmowy z Biskupem jeszcze przed nami, oprócz tego potrzebne są fundusze, tak więc do spełnienia tego marzenia jeszcze daleka droga.
Co daje pani największą satysfakcję w pracy z uzdolnionymi wokalnie mieszkańcami Kowalewa Pomorskiego?
- Niepowtarzalna energia ludzi różnych pokoleń łącząca się w jednym, muzycznym momencie. Ale też samo obcowanie z tymi ludźmi, którzy są bardzo troskliwi i serdeczni. Jesteśmy jak chóralna rodzina.
Jakie są najbliższe plany Chóru? Gdzie i kiedy będzie można was usłyszeć?
- Za nami intensywne miesiące pełne koncertów, w tym również wspomniany konkurs w Szczecinie. Obecnie pracujemy nad nowym repertuarem i pewnie najbliższy koncert odbędzie się wiosną, jednak póki co nie mamy konkretnych planów. Zachęcamy do obserwowania naszej strony na Facebooku, na której znaleźć można wszystkie informacje.
Planujecie wystąpić w Toruniu - samym sercu Metropolii Toruńskiej?
- Jeśli będzie taka okazja, to bardzo chętnie! Zawsze jesteśmy otwarci na propozycje. Kiedyś już śpiewaliśmy w Toruniu, ale chętnie wybierzemy się znowu.
Czuje się pani spełniona? Jeśli nie, to kiedy poczuje Pani spełnienie?
- Zdecydowanie tak, jestem również dyrygentem w Chórze Kameralnym Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, gdzie pracuję ze studentami, śpiewam w żeńskim zespole wokalnym Re-kontra, a już niebawem startuje mój nowy projekt w postaci oktetu wokalnego JUST8. Myślę, że jestem w cudownym momencie na swojej muzycznej drodze i mam ogromne szczęście, że mogę pracować z takimi wyjątkowymi i zróżnicowanymi zespołami.
Czego mogę życzyć pani i wszystkim członkom Chóru w 2026 roku?
- Nieustannej radości z muzykowania i niegasnącej energii.
Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl