DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD: Pogoda wciąż nie rozpieszcza, ale karawana jedzie dalej

W tym tygodniu mamy dla was pewną nowość w ramach działu muzycznego naszego portalu, a mianowicie recenzję DJ setu. Dodatkowo nie byle jakiego, bowiem za konsoletami w upalną sobotę 27 czerwca 2026 r. stanęli bohaterowie, z którymi mieliśmy już okazję porozmawiać na łamach Metropolii Toruńskiej.pl.

DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRDKlub NRD
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Ignacy Grześkowiak
Ignacy Grześkowiak

Duet Piotr Zawałkiewicz (DJ Ike) oraz Dawid Połujan (DJ Gramochłonny) planowali rozruszać scenę barową NRD muzyczną selekcją w klimatach okołohiphopowych. Czy rzeczywiście wkroczyliśmy w bodajże najcięższy okres w roku dla branży klubowej, a może to, o czym opowiadali właściciele lokalu na Browarnej 6 w trakcie niedawno opublikowanego u nas wywiadu, było swoistą dramatyzacją? Czas odpowiedzieć na to pytanie.

W trakcie podróży tramwajem linii nr 3, w którym jakimś szczęśliwym zrządzeniem opatrzności losu klimatyzacja chodziła, zaczynam obracać w swojej głowie pytania zadane we wstępie tego tekstu. Temperatura poza chłodnym wnętrzem "trójki" wynosiła gdzieś w okolicach 31–32 stopni Celsjusza. To jakże nietuzinkowe wydarzenie muzyczne zaplanowane na sobotni wieczór w NRD wybitnie niefortunnie zbiegło się w czasie z momentem kulminacyjnym fali upałów, o której napomknąłem już nieco w zeszłym tygodniu. Starczy powiedzieć, że termometry w niedzielę 28 czerwca odnotowały historyczny rekord najwyższej temperatury w dziejach Torunia, czyli 40,3 stopnia. No, także gołym okiem widać, z czym mieliśmy w ten weekend do czynienia.

Drzwi do toruńskiego klubu otworzyły się punktualnie o 20:00; sam DJ set rozpoczął się jakąś godzinę później. Obserwując, jak Dawid Połujan przeskakuje między swoją rolą właściciela klubu nadzorującego, czy wszystko śmiga, a DJ-a przygotowującego całkiem rozbudowany zestaw sprzętu, można było dojść do wniosku, że czeka z rozpoczęciem imprezy napędzany przez ulotną nadzieję, że "może ludzie jeszcze się zejdą". Wkraczając na patio z głośników, można było usłyszeć między innymi "Ladders" Maca Millera, swoistą muzyczną zapowiedź nadejścia DJa Ike’a, jakże utożsamianego z tym raperem.

DJ Ike, mający na sobie koszulkę z tytułem jednego z największych hitów Nasa "The World Is Yours", dołącza do DJ-a Gramochłonnego, dumnie odzianego w barwy mistrzowskiego w tym sezonie Arsenalu, gdzieś około 22:00. Publika w klubie zmienia się w bardzo dynamicznym tempie i ostatecznie oscyluje w tym momencie pewnie gdzieś w okolicach 20-30 osób, na których niestety ostatecznie się zatrzyma.

  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
  • DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD
[1/10] DJ Ike i DJ Gramochłonny w NRD Źródło zdjęć: Metropolia Toruńska .pl | Ignacy Grześkowiak

Tak jak frekwencyjnie wydarzenie trochę się rozjechało, tak muzycznie ci którzy zdecydowali się pofatygować mimo upału do NRD, otrzymali naprawdę niezapomnianą selekcję. Było tu trochę oldschoolu w formie Nasa lub Missy Elliot oraz jednej z najważniejszych muzycznych inspiracji DJ-a Ike’a, czyli francuskiej rapowej starej szkoły. Nie znaczy to jednak, że DJ-ski duet zatrzymał się na latach dziewięćdziesiątych, bowiem w równie hojnych proporcjach mogliśmy usłyszeć tytanów obecnego hiphopowego mainstreamu. Mowa tu chociażby o dyskografii Travisa Scotta lub Kendricka Lamara. Jednym z najbardziej kreatywnych przykładów tej fuzji starego z nowym było przejście z kultowego klubowego przeboju Stardust z 1998 roku "Music Sounds Better With You" na "King Kunta" Kendricka Lamara. W momencie, w którym obaj DJ-e już na dobre zagościli za konsoletami, a DJ Ike wyciągnął swoje fizyczne winyle do skreczowania (jakżeby inaczej), było naprawdę dobrze.

Obserwując Zawałkiewicza, nie mogłem się nadziwić, że pomimo tylu lat na scenie i obecnie sporadycznego grania na imprezach gość dalej ma świetne wyczucie współczesnych trendów oraz wybitnie wysokie rzemiosło w kwestii przejść, skreczy i samej setowej selekcji. Z mojej perspektywy topowym przejściem tego wieczoru była magicznie wręcz płynna seria rozpoczęta utworem "All Around The World" Mury Masy, po którym usłyszeliśmy "Doja Cat" Central Cee, przełamane przez "DNA." Kendricka Lamara zamknięte "Goosebumps" Travisa Scotta. Innym mocarnym przejściem, które uświadomiło mi, że godzina jest późna (00:40), ale my nie zwalniamy tempa, była bardzo solidna fuzja utworów "Sicko Mode" ponownie Travisa Scotta i "Hail To The King" Jay Rocka.

Całościowo motywem przewodnim były tutaj rzeczy znane chociażby ze ścieżki dźwiękowej GTA V (Anderson Paak., Jay Rock, Snoop Dogg itd.), które wspólnie z oplatającymi Toruń upałami pozwoliły nam niemalże namacalnie przenieść się do wspomnień związanych z wirtualną scenerią inspirowaną Los Angeles. Poza wszechobecnym zachodnim wybrzeżem mieliśmy przegląd wszystkich rzeczy tożsamych z postacią DJ-a Ike’a — największe sztosy od Maca Millera, przeplecione francuskimi blokowiskami z odrobiną letniaczków z dyskografii Quebonafide.

Mimo pewnej trudnej do zignorowania stagnacji w liczbie słuchaczy DJ-ski duet pozostawiał w swoim żywiole do późnych godzin nocnych. Kiedy opuszczałem już tradycyjnie gościnne i otwarte wnętrze NRD pomiędzy pierwszą a drugą po 4 i pół godziny bardzo wyrazistej i zróżnicowanej selekcji muzycznej zaczęła się rodzić pewna konkluzja dzisiejszej opowieści. Ta finalna puenta jest zgoła podobna do tej zeszłotygodniowej. Klasą nie jest zagrać DJ set na wypchanym po brzegi Audioriver, na którym ludzie wiedzą, po co tu przyszli. Absolutną klasą jest stanąć twarzą w twarz z największą falą upałów w historii Torunia, która doprowadziła do mniej niż optymalnej frekwencji i zagrać tak, jak gdyby nic się nie stało. Kuba Kroc i Dawid Połujan w rozmowie z naszym portalem nie kłamali. Rzeczywiście, sezon letni jest bardzo trudną porą do prowadzenia działalności klubowej. Skrajnie trudna pogoda w połączeniu z urlopowo-festiwalowym czasem w roku zdecydowanie nie sprzyja pojawianiu się tłumów w miejscach, które w innych warunkach można niezaprzeczalnie uznać za kultowe i popularne.

Mając to wszystko na uwadze, serdecznie zachęcam was, aby monitorować, co ma obecnie na tapecie NRD. Obecni właściciele przygotowali na wakacje program równie zróżnicowany, co też sprzyjający luźnemu "chillowaniu" w tym lokalu.

DJ set Ika’a i Gramochłonnego bardzo namacalnie przypomniał, że w kwestii bycia otwartym na różne muzyczne światy lokal przy Browarnej 6 praktycznie nie ma sobie równych w Toruniu. Jeżeli macie akurat wolny wieczór, to wpadnijcie do NRD. Gwarantuję Wam, że nie pożałujecie tej decyzji. Dodatkowo temperatury z gatunku ekstremalne zdają się chyba tymczasowo odpuszczać, więc klimat sprzyja temu zdecydowanie bardziej niż w ten pamiętny sobotni wieczór.
Wybrane dla Ciebie