Deszcz, długie oczekiwanie i wielki żużlowy spektakl. PRES Grupa Deweloperska Toruń ma 20 punktów przewagi w walce o marzenia [zdjęcia]

Blisko dwie godziny musieli czekać kibice na Motoarenie na rozpoczęcie pierwszego meczu finałowego PGE Ekstraligi. Ale czekać było warto. Bo był to jeden z najbardziej emocjonujących wieczorów na Motoarenie w tym sezonie. PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonała Betard Spartę Wrocław 55:35, wprowadzając obserwatorów w euforię. Hymn Apatora niósł się przez trybuny i na początku spotkania, i na zakończenie.

PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta WrocławPRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Piotr Jagiełowicz
Marcin Zawadzki

Mecz miał się rozpocząć o godz. 19:30, Intensywny deszcz storpedował jednak plany. Tor był zabezpieczony folią, a godzinę rozpoczęcia zawodów kilka razy przesuwano. Ostatecznie żużlowcy pojawili się na torze dopiero około godz. 21.16. Zrezygnowano z próby toru i tradycyjnej prezentacji obu zespołów.

Motoarena czekała, ale nie milkła

Długie oczekiwanie nie ostudziło trybun. Finałową atmosferę budowali zarówno gospodarze, jak i liczna grupa kibiców z Wrocławia. Dominowały toruńskie barwy, ale sektor gości wypełniła żółć i czerwień. Były przygotowane na finał oprawy, flagi, szaliki i doping, który niósł się przez cały stadion. W oczekiwaniu na walkę na torze trwała wojna na głosy.

Od pierwszego biegu wiadomym było, że długie oczekiwanie było tego warte. Tor pozwalał na walkę i wyprzedzanie. Nie był to finał rozstrzygany wyłącznie na starcie. I początkowo nic nie zapowiadało dominacji gospodarzy.

Po pierwszej serii PRES prowadził tylko 13:11. Patryk Dudek rozpoczął spotkanie zwycięstwem, ale Sparta odpowiadała. W czwartym wyścigu zaskoczył Marcel Kowolik, pokonując między innymi Roberta Lamberta.

  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
  • PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław
[1/43] PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Piotr Jagiełowicz

Pierwszy cios Torunia i odpowiedź Sparty

Pierwszy poważniejszy cios gospodarze zadali w piątym wyścigu. Mikkel Michelsen i Norick Blödorn przywieźli 5:1 i zrobiło się 18:12. Przewaga sześciu punktów utrzymała się po kolejnych dwóch biegach, ale wtedy trener gości Piotr Protasiewicz skorzystał z rezerwy taktycznej.

W ósmym wyścigu Daniel Bewley pojechał razem z Bradym Kurtzem. Manewr przyniósł powodzenie - wrocławianie wygrali 5:1 i zrobiło się 25:23.

Dwupunktowa różnica oznaczała, że każdy start, każdy błąd i każde wyprzedzenie mogło zmienić obraz spotkania. Torunianie walczyli o każdy punkt jak lwy.

Robert Lambert z Danielem Bewleyem na plecach wygrał dziewiąty bieg, a Patryk Dudek przyjechał trzeci. Chwilę później Mikkel Michelsen pokonał Artioma Łagutę, a w jedenastym biegu Duńczyk znów był najlepszy. Trzy kolejne zwycięstwa 4:2 pozwoliły PRES-owi odskoczyć na 37:29.

Po dwunastym wyścigu było 40:32. Osiem punktów różnicy dawało Toruniowi zwycięstwo w zasięgu ręki, ale w perspektywie rewanżu we Wrocławiu trudno było mówić o bezpiecznej przewadze.

I właśnie wtedy zaczął się show Torunian, który może mieć ogromne znaczenie dla losów całego finału.

Trzy razy 5:1. Motoarena oszalała

Trzynasty wyścig zostanie kibicom w pamięci na długo. Wrocławianie dobrze rozpoczęli i przez chwilę zanosiło się nawet na ich podwójne zwycięstwo. Emil Sajfutdinow i Robert Lambert ruszyli jednak w pościg. Torunianie nie odpuścili, znaleźli szybsze ścieżki i kolejno rozprawili się z rywalami. Zamiast 1:5 zrobiło się 5:1 dla gospodarzy. Motoarena eksplodowała.

A to nie był koniec. W czternastym wyścigu znów lepiej momentami wyglądali po starcie goście. Sajfutdinow i Dudek rozpędzili się jednak po trasie, minęli Artioma Łagutę i Brady'ego Kurtza i po raz drugi z rzędu przywieźli 5:1. Było 50:34.

Na ostatni bieg wyjechali Mikkel Michelsen i Robert Lambert przeciwko Danielowi Bewleyowi i Artiomowi Łagucie. Michelsen pomknął po zwycięstwo, Lambert na przeciwległej prostej uporał się z Łagutą i Motoarena po raz trzeci z rzędu zobaczyła wynik 5:1. Końcowy wynik – 55:35!

Końcówka zmieniła wszystko. Jeszcze przed trzema ostatnimi wyścigami przewaga wynosiła osiem punktów. Po nich - dwadzieścia.

Michelsen liderem, ale wygrała cała drużyna

Najskuteczniejszym zawodnikiem PRES-u był Mikkel Michelsen, który zdobył 14 punktów. Robert Lambert dołożył 11 i dwa bonusy, Emil Sajfutdinow 11 i bonus. Patryk Dudek zakończył zawody z dorobkiem 8+2, Antoni Kawczyński zdobył 5, Norick Blödorn 4+2, a Mikołaj Duchiński 2+1. W Sparcie po 10 punktów zdobyli Daniel Bewley i Artiom Łaguta, Brady Kurtz miał 6+2, a Maciej Janowski 4+1.

Ale liczby nie do końca oddają obraz tego meczu. Torunianie byli przede wszystkim znakomicie dysponowani na dystansie. Nawet jeśli przegrywali start lub pierwszy łuk, potrafili znajdować odpowiednią ścieżkę, budować prędkość i atakować. To właśnie ten element najbardziej bolał wrocławian.

Czy we Wrocławiu będą wybitne zawody?

Menedżer Sparty Piotr Protasiewicz po spotkaniu przyznawał, że problemem nie była prędkość motocykli. Jego zdaniem gospodarze lepiej odczytali nawierzchnię.

- Zawodnicy z Torunia wiedzieli, gdzie pojechać, żeby tę prędkość budować - mówił. Mamy dwa tygodnie, musimy to przepracować. Potrzebujemy wybitnych zawodów.

Piotr Protasiewicz przyznał jednocześnie, że odrobienie takiej straty przeciwko zespołowi z Torunia będzie niezwykle trudne. Wszystko wskazuje także na to, że w rewanżu Sparta nadal może być pozbawiona Bartłomieja Kowalskiego.

Piotr Baron jeszcze po półfinałowym zwycięstwie nad Motorem mówił, że jego zespół wykonał ciężką pracę i teraz może "pojechać o własne marzenia". Pierwsze 15 finałowych biegów przybliżyło torunian do ich spełnienia, choć przed rewanżem nikt w drużynie nie lekceważy rywali.

Grand Prix przed rewanżem

Motoarena nie zamyka jeszcze żużlowego sezonu. Już w sobotę 26 września kibiców czeka kolejny wieczór wielkich emocji. W Toruniu rozegrana zostanie ostatnia runda Speedway Grand Prix, która wyłoni indywidualnego mistrza świata.

I trudno byłoby wymyślić lepszy scenariusz. Do decydujących zawodów jako lider klasyfikacji przystąpi kapitan PRES-u Robert Lambert. Brytyjczyk ma 142 punkty. Bartosz Zmarzlik traci do niego zaledwie jeden punkt, a trzeci Brady Kurtz – zawodnik Sparty – trzy. Cała trójka ma już zapewnione medale i właśnie na Motoarenie rozstrzygnie między sobą walkę o złoto.

Dopiero później wrócą emocje ligowe.

4 października na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu odbędzie się rewanż finału PGE Ekstraligi. PRES pojedzie tam z przewagą 20 punktów. Marzeniom trzeba pomagać!
Wybrane dla Ciebie