Burza kolorów zamiast republikańskiej czerni i bieli?
W klubie Kombinat Kultury w Toruniu artyści sceny draq queen pokazali zupełnie inną interpretację kultowej "Opowieści Wigilijnej". Zespół "House of the Bills" od kilku lat organizuje w tym miejscu drag show. 13 grudnia 2025 roku widzowie mogli obejrzeć nie tylko show, a właściwie kompletny spektakl z przesłaniem, które zostaje w pamięci na długo.
"Opowieść wigilijna" to opowiadanie Charlesa Dickensa, którego akcja dzieje się w Wigilię Bożego Narodzenia. Książka ukazała się po raz pierwszy 19 grudnia 1843 roku. Jest obecnie lekturą szkolną. Ebenezer Scrooge, główny bohater, skąpiec nielubiący ludzi, zmienia sie pozytywnie po tym, jak w noc wigilijną odwiedzają go duchy.
W weresji drag toruńskich artystów, ScroogePaul jest doświadczoną Drag Queen, która wraca z emigracji, aby wypromować w Polsce pierwszą narodową edycję najpopularniejszego programu reality o drag performerach. Skąpa i zgorzkniała do szpiku kości wydaje się mieć jedynie jedną misję — uprzykrzyć wszystkim życie. W noc wigilijną odwiedzają ją duchy, podobnie jak w oryginale Dickensa, ale w tej wersji główną bohaterkę budzi muzyka I tańczące zjawy.
Drag Queen to określenie postaci scenicznej kreowanej przez artystów przedstawiających postacie kobiece przy użyciu efektownych ubrań i mocnego makijażu. Najczęściej są to mężczyźni przebrani za kobiety. Termin ten zaczęto stosować na początku XX wieku. W polskiej kulturze pierwszy występ drag w kinie miał miejsce w filmie "Piętro wyżej" z 1937 roku, w którym Eugeniusz Bodo, jako Mae West, zaśpiewał piosenkę Sex appeal.
Przedstawienie w Toruniu było wielkim sukcesem zespołu. Na widowni przeważała młodsza publiczność przed 30 rokiem życia (wydarzenie było skierowane tylko do osób pełnoletnich), nie zabrakło jednak osób starszych, jedną taką parą byli rodzice jednej z osób występujących. Cały spektakl był utrzymany w humorystycznej konwencji. Wyzywające stroje, ostry makijaż, przesadne gesty, to wszystko sprawiało, że publiczność świetnie się bawiła, reagowała żywiołowo, śmiejąc się, oklaskując artystów. Czuć było żywy kontakt miedzy scena a publicznością.
Czy Drag Queen to głos porównywalny do Republiki?
Każde młode pokolenie poszukuje swojego głosu, swoich środków wyrazu. Twórczość Republiki była w latach PRL-u symbolem buntu i niezależności. Ich muzyka się stała głosem młodego pokolenia. Ciechowski wraz z zespołem wyrażali to, co czuli młodzi ludzie – wyobcowanie i sprzeciw wobec ograniczeniom. Spektakl drag, który mogliśmy zobaczyć w Kombinacie Kultury stworzony został przez torunian dla torunian. Przez młode osoby dla młodych osób. Mimo bogatej oferty kulturalnej naszego miasta, tego typu propozycje tworzą artyści przyjezdni Jest to estetyka i głos pokolenia ludzi wchodzących w dorosłość w tym trudnym, dynamicznie zmieniającym się czasie. Tak jak kiedyś Republika była głosem młodych osób żyjących w PRL-u. Tak dziś głosem części młodych osób jest wesoły i kolorowy show w estetyce drag. Toruń potrzebuje więcej sztuki, którą może tez eksportować.
Niestety dziś w Toruniu coraz rzadziej tworzą się rodzime oddolne inicjatywy artystyczne. Toruń potrzebuje odrobiny szaleństwa! Zespol House of the bills jest inicjatywą niszową, stworzoną przy odrobinie wspomnianego szaleństwa. Może być także niepodziewaną perełką na scenie kulturalnej Torunia, tak jak kilka lat temu zespół Republika i inni artyści kojarzeni do dzisiaj z grodem Kopernika. Poza kulturą instytucjonalną musimy stawiać także na nieszablonowych, odważnych artystów. Kultura zbuntowana na przekór konwenansom, ta, która wedrze się na salony i zapisze w historii nie lubi wygodnych foteli i sztywnych zasad. Dlatego każda udana oddolna inicjatywa artystyczna ubarwia nasze miasto i cieszy. A taka, która się wyróżnia na tle innych jest bezcenna.
Czy początki muzyczne Republiki, młodego, zbuntowanego zespołu, obyły się bez oporu społecznego i politycznego? Każdy nieszablonowy artysta przez to przechodzi. Zespół House of the bills został kilka miesięcy temu oskarżony przez polityków Konfederacji Korony Polskiej o szerzenie pornografii. Chyba trzeba by ich spytać, czy wiedza, czym jest pornografia. Przebranie się w kolorowy strój płci przeciwnej i taniec do muzyki... do pornografii się nie zalicza. Czasy, gdy politycy chcieli cenzurować kulturę i sztukę, już przerobiliśmy i nie chcemy do nich wracać. Należy więc pogratulować artystom odwagi i skuteczności w swoich działaniach. Tym spektaklem pokazali swój kunszt na scenie.
Za scenariusz i reżyserię odpowiadali Gloria Victis i Salvador Zabrali. Multimedia i asysta reżyserska: Prince Polo. Wszystkie inne zadania, sceniczne i poza: House of the bills w składzie: Gloria Victis, Salvador Zabrali, Prince Polo, Rewia Lucia, La Ruha Pusei, Rose Pierre Doll, Zanzara, awaria, Kate Dry, Stacy K Poppers, Zuzia The Bills.
Maciej Wasilewski, redaktor portalu Metropolia Toruńska .pl