Ambasadorzy metropolii80 lat w jednej książce – jak udało się wydać publikację o Teatrze Baj Pomorski?

80 lat w jednej książce – jak udało się wydać publikację o Teatrze Baj Pomorski?

Przełom roku 2025 i 2026 był bardzo ważny w historii Teatru Baj Pomorski – jedynej sceny lalkowej w naszym regionie. W magicznej szafie ul. Piernikarskiej upamiętniono tej jubileusz m.in. wydając książkową publikację dotyczącą toruńskiej historii teatru lalkowego i nie tylko. Autorami tego okolicznościowego wydawnictwa zostali Szymon Spichalski i Bartosz Adamski, którego zapytaliśmy o to, jak wyglądała praca nad "najważniejszą książką bajowego 80-lecia".

Okładka wydawnictwa jubileuszowego
Okładka wydawnictwa jubileuszowego
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Teatr Baj Pomorski

Jak narodził się pomysł, żeby powstało wydawnictwo okolicznościowe z okazji okrągłych urodzin Baja Pomorskiego?

- Pomysł ten stanowił efekt zupełnie naturalnej procedury. Zazwyczaj dzieje się bowiem tak, że fakt jubileuszu prowokuje instytucje kultury do redagowania tego typu wydawnictw. Tutaj mieliśmy tym większą motywację, że z powodu pandemii nie byliśmy w stanie wydać książki na okoliczność 75-lecia Teatru. Obiecaliśmy sobie wtedy, że "nadrobimy" straty za 5 lat i tak też się stało.

Jak wyglądała praca twoja i Szymona Spichalskiego jako współautorów tej publikacji?

- Najpierw musieliśmy określić, co chcemy za sprawą tego wydawnictwa powiedzieć, w jakiej perspektywie chcemy nasz Teatr pokazać. Zależało nam na tym, aby nie powtarzać prawd zawartych w poprzednich tego typu publikacjach. Ostatnia z nich ukazała się w roku 2005, kiedy to Teatr Baj Pomorski obchodził jubileusz 60-lecia, a zatem założyliśmy sobie, że nasz album będzie skupiony na ostatnich 20 latach. Później zastanowiliśmy się nad tym, którzy z ludzi zawodowo trudniących się pisaniem byli z nami w tym okresie, i poprosiliśmy ich o stworzenie tekstów. Tak oto zaprosiliśmy do współpracy Hannę Wittstock, prof. Marzennę Wiśniewską, Tomasza Mościckiego oraz Tomasza Miłkowskiego. W oczekiwaniu na artykuły omawialiśmy kompozycję wydawnictwa, a także dokonywaliśmy selekcji materiałów graficznych. Uznaliśmy, że minione dwie dekady stanowiły rozkwit teatralnej fotografii. Pozyskaliśmy w tym czasie naprawdę znakomite zdjęcia z naszych spektakli i im właśnie postanowiliśmy dać prymat w książce. Później przyszła pora na korektę, redakcję, skład i szczegółowe opracowanie graficzne. Nie sposób przecenić tu roli Piotra Kabacińskiego, który - jako doświadczony i znakomity grafik - pomagał nam w całym tym procesie.

Co było najtrudniejsze w pracy nad książką stanowiącą próbę podsumowania ośmiu dekad działalności jedynej sceny lalkowej w naszym regionie?

- Zachowanie stosownej proporcji pomiędzy zamierzchłą przeszłością a czasami najnowszymi. Jak wspomniałem, w naszym wydawnictwie skupiliśmy się w szczególności na ostatnich 20 latach, ale nie pominęliśmy zupełnie okresów wcześniejszych. Publikację naszą otwiera oś czasu, na której wypisaliśmy najistotniejsze wydarzenia z historii Teatru. Ich wybór jest oczywiście tylko do pewnego stopnia obiektywny. Z kilkoma punktami można by się nie zgodzić, chcieć zastąpić je czymś innym. Niejednokrotnie zadawaliśmy też sobie pytanie, czy wyodrębniając jakiś przedział czasowy z 80-letnich dziejów nie dokonujemy pewnego nadużycia. Wiedzieliśmy jednak, że mając do dyspozycji jedynie 100 stron, nie możemy obejść się bez pewnych uproszczeń. To była konieczność.

Kiedy nastąpił ten moment, kiedy razem z Szymonem usiedliście i powiedzieliście do siebie: "jesteśmy zadowoleni z naszej pracy"?

- To tak nie działa! (śmiech). Im dalej w las, tym więcej pytań i wątpliwości… Z pewnością odetchnęliśmy jednak, gdy do Teatru przyjechał samochód dostawczy z wydrukowanymi egzemplarzami.

Bartosz Adamski z Teatru Baj Pomorski
Bartosz Adamski z Teatru Baj Pomorski© Archiwum prywatne | Archiwum prywatne

Kto pomagał wam najbardziej w kompletowaniu materiałów?

- Szymon Spichalski pełni w naszym Teatrze również rolę archiwisty. Dysponuje zatem dostępem do większości archiwaliów, i to zarówno w formacie fizycznym, jak i cyfrowym. Nieocenioną pomoc otrzymaliśmy od prof. Marzenny Wiśniewskiej, która zechciała podzielić się z nami zasobami swojego prywatnego archiwum. Jesteśmy jej za to bardzo wdzięczni!

Jakie recenzje waszego dzieła do was doceniają?

- Czytelnicy doceniają przejrzystość i estetykę publikacji. Utrzymanie jej w tonacjach raczej powściągliwych, ze wszechobecną bielą, zapewnia pewnego rodzaju ponadczasowość. Pojawiają się też oczywiście głosy o charakterze krytycznym, a dotyczą one wyboru zagadnień stanowiących główny przedmiot rozważań tego wydawnictwa. Tak jak mówiłem wcześniej, pewnie nie sposób było tego uniknąć.

W jaki sposób można wejść w posiadanie swojego egzemplarza?

- Publikację nabyć można w kasie Teatru Baj Pomorski. Koszt egzemplarza wynosi 50 złotych.

Czy wydanie tej publikacji, w Twojej opinii, stanowiło dobre uzupełnienie całego jubileuszu?

- Tak. Praca nad nią była okazją do spotkań z wartościowymi ludźmi i wynikającą z nich refleksją nad tym, co składa się na nasz Teatr. Zatrzymania tego typu są po prostu potrzebne i kierunkują w pewien sposób myślenie o przyszłości.

Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl

Wybrane dla Ciebie