Okoliczności przyrody sprzyjały, słońce świeciło, temperatura powietrza zachęcała do aktywności. Uczestnicy zadbali o tort ze świeczkami, były życzenia, mnóstwo śmiechów. I oczywiście sam bieg, który stał się kwintesencją zdrowego trybu życia dla wielu stałych uczestników.
Co tydzień wokół lasku
Co to jest Parkrun? Organizatorzy podają krótką definicję - to bieg, trucht lub marsz na dystansie 5 kilometrów z pomiarem czasu. Udział w biegu jest bezpłatny, ale wymagana jest wcześniejsza rejestracja. Wystarczy raz się zarejestrować i można startować wszędzie tam, gdzie organizowane są biegi pod hasłem Parkrun. Bo takie imprezy organizowane są już w ponad stu miejscach w Polsce. W Toruniu – zawsze w sobotę o godz. 9, w lasku Na Skarpie, bez względu na pogodę (choć zdarzył się wyjątek...). I tak w sobotę stuknęła "500". Prowadzona jest skrupulatna statystyka. Na liście uczestników Parkrun Toruń jest już 5336 biegaczy. W imprezie pomagało 718 wolontariuszy. Jednym z zadań wolontariuszy jest zamykanie stawki biegaczy. Po to, by żaden uczestnik nie był ostatni. To zawsze wolontariusz przekracza linię mety jako ostatni uczestnik.
Teraz Trylogia Toruńskich Legend
A już w niedzielę kolejne biegowe święto – pierwszy rozdział Trylogii Toruńskich Legend. I sądząc po zainteresowaniu i zapisach, znów będzie gwarno na trasie. Kolejne biegi z Trylogii zaplanowano w maju i październiku.