10 twarzy 40-lecia. W Baju Pomorskim ruszają "Spotkania"
W programie jubileuszowej, 40. edycji Toruńskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora znalazło się 10 monodramów. Co przygotowano z okazji teatralnej czterdziestki zdradza Szymon Spichalski główny specjalista ds. kultury z Teatru Baj Pomorski.
Co warto szczególnie polecić w bogatym programie tegorocznej edycji TSTJA?
- Każdy ze spektakli festiwalowych jest osobną, wyjątkową propozycją. ,,Belfer" Przemysława Bluszcza, w którym komedia staje się kryminalnym dramatem. ,,Sprzedawca życzeń" w wykonaniu Adama Ferencego i według tekstu Jacka Cygana to nastrojowa opowieść o człowieku, z układania życzeń uczynił sens swojego życia… Są na Spotkaniach spektakle, które dotykają tematyki kobiecej, takie jak ,,Nieostrość widzenia" Ewy Ziętek czy ,,Jadwiga" Agnieszki Przepiórskiej. W tym roku mocno widać udział przedstawień opartych na biografiach. ,,Ptaki krzyczą nieustannie" Grzegorza Sierzputowskiego opowiadają o historii Günthera Niethammera – ornitologa-esesmana z Auschwitz. Krystian Durman w ,,Hibernacji" nawiązuje z kolei do postaci himalaisty Tomasza Mackiewicza, choć nie jest to spektakl jedynie dla miłośników gór…! A to tylko wybrane tytuły z bogatego wachlarza propozycji festiwalowych.
Czeka nas nie tylko święto monodramu, przed nami jubileusz monodramu! Widzowie odczują ten wyjątkowy jubileusz?
- Program czterdziestej edycji festiwalu jest pełen głośnych nazwisk i interesujących propozycji, ponadto w ramach wydarzenia organizujemy obchody, w trakcie których chcemy uhonorować osoby związane ze Spotkaniami oraz naszym teatrem. W tym roku TSTJA łączą się wszak ze świętowaniem Międzynarodowego Dnia Teatru, przypadającego na 27 marca. Okazją do swoistego podsumowania i wspomnień będzie również dedykowany panel poświęcony współczesnej kondycji monodramu w kontekście producenckim.
Jak przez kilka ostatnich lat ewoluowała formuła tego festiwalu, jakie "nowości" sprawdziły się przy organizacji tej imprezy?
- Do najważniejszych nowości należy przegląd etiud laureatów XXI Konkursu Interpretacji Teatralnej dla Dzieci i Młodzieży. W tym roku zaprezentujemy dokonania aż 12 uczestniczek i uczestników w wieku od 10 do 19 lat! Wydarzenie odbędzie się w sobotę o godzinie 11:00 na Sali przytulakowej, wstęp jest bezpłatny. Wprowadziliśmy również formułę spotkań z twórcami, które dają okazją do bezpośredniej rozmowy z występującymi na naszych scenach artystami. W 2026 roku organizujemy również wspomniany panel dyskusyjny poświęcony sytuacji monodramu i tego co dzieje się ,,za jego kulisami".
Jaka jest według ciebie kondycja monodramu w Polsce?
- Dzięki wprowadzeniu formuły otwartego naboru na Spotkania widzimy duże zainteresowanie tą konwencją teatralną. Sam sporo jeżdżę, oglądam i zdecydowanie widać żywe zainteresowanie monodramem, pojawiają się nowe nazwiska, ciekawe interpretacje klasycznych i współczesnych tekstów. Różnorodność tego gatunku jest zjawiskiem zdecydowanie budującym i dającym nadzieję na dalszy rozwój.
Ludzie wciąż oczekują spektakli czy stawiają bardziej na show?
- Siłą teatru jednego aktora (jak też teatru w ogóle) jest to, że różnymi środkami wyrazu można osiągnąć rozmaite efekty. W propozycjach festiwalowych znaleźć można i komedię, i dramat, i wiele innych konwencji… A przy pomocy każdej z nich można opowiedzieć coś ciekawego o świecie, o człowieku, o nas samych. Wydaje mi się, że jest to kwestią mocno indywidualną. Natomiast przychodząc do teatru na pewno oczekujemy kontaktu z żywym człowiekiem, bez pośrednictwa np. w postaci ekranu telefonu. I tę szansę teatr jednego aktora zdecydowanie daje
Dlaczego warto przez te trzy dni bardzo często odwiedzać Teatr Baj Pomorski?
- 10 monodramów, spotkania z artystami, wystawa, panel, niedająca się zmierzyć ilość wzruszeń i emocji, a także – zgodnie z nazwą festiwalu – międzyludzkich spotkań. To one, te interakcje między aktorem a widzem, twórcą a odbiorcą, artystą a krytykiem (można by tak długo wymieniać!), decydują o sile teatru. I właśnie tę wartość chcemy dać po raz kolejny naszym widzom!
Czym dla ciebie jest ten festiwal? Ma jakąś wartość emocjonalną?
- Był to pierwszy festiwal, przy którym miałem przyjemność pracować po rozpoczęciu pracy w Baju Pomorskim. Przez lata oglądałem spektakle, widziałem jak zmieniała się jego konwencja, jak udało się wprowadzać kolejne zmiany rozwijające jego formułę. I wreszcie te wspominane już spotkania – relacje, które udało się i wciąż udaje nawiązywać przy okazji kolejnych edycji, to one dają mi świadomość zapisywania kolejnych kart jego historii. Historii, która niech trwa jak najdłużej!