Żużlowcy PRES Grupy Deweloperskiej walczą o finał PGE Ekstraligi. Piąty rok, ten sam rywal

Zmieniają się składy, nazwy zespołów, ale jedno pozostaje niezmienne: od pięciu sezonów droga toruńskich żużlowców w rundzie play off prowadzi przez Lublin. Tym razem PRES Grupa Deweloperska walczy z ekipą Motoru w półfinale PGE Ekstraligi. Po raz pierwszy ta rywalizacja zaczęła się w Lublinie, po raz pierwszy Torunianie sforsowali twierdzę rywali. Szansę przypieczętowania awansu do finału przed własną publicznością będą mieli już w niedzielę o godz. 19.30.

Norick Blödorn ma powody do zadowoleniaNorick Blödorn ma powody do zadowolenia
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl
Marcin Zawadzki

Rywalizacja obu klubów w decydującej części sezonu staje się już tradycją. To piąty rok z rzędu, w którym Toruń i Lublin trafiają na siebie w fazie play off. Za każdym razem wcześniej pierwszy mecz rozgrywano jednak na Motoarenie.

W 2022 roku Toruń wygrał pierwszy półfinał u siebie 50:40, ale w rewanżu przegrał w Lublinie 36:54. Rok później Motor w ćwierćfinale wygrał i na Motoarenie 47:42 i u siebie 49:41. W 2024 roku Torunianie półfinał rozpoczęli zwycięstwem 51:39, by przegrać rewanż 31:59. I wreszcie w ubiegłym roku oba zespoły spotkały się w finale. PRES wygrał w Toruniu 54:36, a później, mimo porażki 38:52 w Lublinie, obronił przewagę i został mistrzem Polski.

Dopiero teraz kolejność została odwrócona i pierwszy mecz odbył się w Lublinie. I po raz pierwszy od lat wygrali Torunianie - 48:42. Na kolejne zwycięstwo Torunian w lidze w Lublinie trzeba było czekać 31 lat.

Najwięcej punktów zdobyli Mikkel Michelsen i Emil Sajfutdinow, ale szczególne powody do satysfakcji miał Norick Blödorn. Niemiec błysnął w decydującym momencie. Gdy po dwunastym biegu Motor objął prowadzenie, razem z Sajfutdinowem odpowiedział podwójnym zwycięstwem nad Bartoszem Zmarzlikiem i Fredrikiem Lindgrenem. Następnie wygrał czternasty wyścig, mocno przybliżając PRES do sukcesu.

- To było jedno z moich najlepszych spotkań w tym sezonie. Po prostu czułem się świetnie na motocyklu – mówił po zawodach Norick Blödorn.

Teraz dopiero połowa rywalizacji. Rewanż odbędzie się w niedzielę, 13 września, o godz. 19.30 na Motoarenie. Ekipie PRES-u do awansu wystarczy nawet porażka 42:48, ponieważ przy remisie w dwumeczu decyduje wyższa pozycja po rundzie zasadniczej. Sześć punktów przewagi daje komfort, ale menedżer Torunian Piotr Baron przestrzegał przed nadmiernym optymizmem i podkreślał, że jego zespół musi jeszcze pojechać dobre spotkanie u siebie.

Najpierw Grand Prix w Vojens

Zanim jednak przyjdzie czas na ligowy rewanż, liderów obu drużyn czeka kolejna wielka próba. W sobotę, 12 września w duńskim Vojens odbędzie się przedostatnia runda Speedway Grand Prix. Ze strony toruńskiej wystąpią w niej Robert Lambert i Patryk Dudek, ze strony lubelskiej Bartosz Zmarzlik, Kacper Woryna, a także Fredrik Lindgren.

Dla Lamberta i Zmarzlika będzie to kolejny etap walki o mistrzostwo świata i medale. Dla Dudka przede wszystkim walka o utrzymanie miejsca gwarantującego udział w przyszłorocznym cyklu Grand Prix.

W tym tygodniu nie próżnowali także juniorzy, którzy w Bydgoszczy startowali w drugim turnieju finałowym Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. KS Toruń zajął trzecie miejsce z 25 punktami, za Stalą Gorzów - 43 i Polonią Bydgoszcz - 31, a przed Motorem - 21. Antoni Kawczyński zdobył 10 punktów, a Mikołaj Duchiński 6.

Liga w centrum uwagi

W niedzielę cała uwaga kibiców skupi się na półfinałach PGE Ekstraligi. O godz. 17 rozpocznie się mecz we Wrocławiu Betard Sparta - Fogo Unia Leszno. Rewanż PRES Grupy Deweloperskiej Toruń z Orlen Oil Motorem Lublin zacznie się o godz. 19.30 na Motoarenie. W obu meczach gospodarze mają zaliczkę po wyjazdowych zwycięstwach. Torunianie - 6 punktów.

Wybrane dla Ciebie