25 lat po 11 września. Świat stracił poczucie bezpieczeństwa, a Toruń znacząco się zmienił

11 września 2001 roku obrazy samolotów wbitych w wieże World Trade Center na Manhattanie w Nowym Jorku, a potem ich zawalenie się oglądał cały świat. Od tamtego dnia minęło dokładnie 25 lat. Zmienił się świat, zmieniła się Polska, oczywiście zmienił się i Toruń. Świat po 11 września zmienił przede wszystkim sposób, w jaki myślimy o zagrożeniu i bezpieczeństwie.

9 sierpnia odnotowano w Toruniu rekordowo niski stan Wisły-84cm Dużo się zmieniło przez 25 lat, ale panorama Torunia wciąż urzeka
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Piotr Jagiełowicz
Marcin Zawadzki

Świat, który przestał czuć się bezpiecznie

Nie trzeba po 25 latach szczegółowo odtwarzać kolejnych minut zamachu. Obrazy płonących, a później walących się wież World Trade Center stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych obrazów początku XXI wieku. Zamachowcy uderzyli w World Trade Center i Pentagon. Planowali także w Biały Dom, ale pasażerowie i członkowie załogi nie dopuścili do tego, płacąc za to życiem. Zginęło 2977 osób, nie licząc 19 zamachowców.

Zagrożenie terrorystyczne istniało oczywiście wcześniej. Po 11 września przestało być sprawą polityków, dotknęło zwykłych ludzi.

Prezydentem RP był wtedy Aleksander Kwaśniewski. Powiedział jeszcze tego samego dnia, że wydarzyło się coś "poza naszymi wyobrażeniami" i że "świat nie będzie taki sam".

Najbardziej widoczne zmiany przyszły na lotniskach. Kontrola pasażerów i bagażu stała się znacznie dokładniejsza. Rozbudowano system kontroli. To, co dziś przed wejściem do samolotu przyjmujemy jako normalną procedurę, w dużej mierze jest efektem 11 września. Równocześnie rozpoczęła się dyskusja: gdzie kończy się ochrona obywateli, a zaczyna nadmierna kontrola, inwigilacja i ograniczanie prywatności. Po latach objęła także internet i świat cyfrowy.

Kilka tygodni później rozpoczęła się interwencja w Afganistanie, a określenie "wojna z terroryzmem" już chyba na stałe weszło do światowej polityki.

W Polsce zaczęła się era telewizji informacyjnej

Polska w 2001 roku od dwóch lat należała do NATO, ale na wejście do Unii Europejskiej czekała jeszcze niemal trzy lata. Premierem był Jerzy Buzek, prezydentem Aleksander Kwaśniewski. Trwała kampania przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 23 września, czyli 12 dni później.

O zamachu w Nowym Jorku większość Polaków dowiedziała się nie z internetu czy telefonu, lecz z telewizora lub radia. Nie było Facebooka, YouTube'a ani smartfonów. Ale była już stacja TVN24, która rozpoczęła nadawanie zaledwie miesiąc temu. I od takiego wielkiego dzwonu zaczęła się w Polsce era telewizji informacyjnej - czas żółtych i czerwonych pasków. To oczywiście przypadek, że początek wiąże się z 11 września.

Jak zmienił się Toruń?

11 września 2001 r. Toruń liczył około 205 tysięcy mieszkańców. Prezydentem był Wojciech Grochowski, wybrała go Rada Miasta. Pierwsze bezpośrednie wybory prezydenta Torunia odbyły się dopiero rok później, i wtedy zaczęła się era Michała Zaleskiego.

W 2001 roku Toruń był przed wielką falą inwestycji. Starówkę cztery lata wcześniej wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO, od dwóch lat po reformie administracyjnej Toruń był jedną z dwóch stolic województwa kujawsko-pomorskiego. Ale zdecydowana większość obiektów, które dziś symbolizują rozwój Torunia XXI wieku, jeszcze nie istniała.

Nie było Motoareny – żużel gościł na stadionie przy Broniewskiego. Nowy stadion został otwarty dopiero w 2009 roku. Nie było Centrum Sztuki Współczesnej, które przyjęło pierwszych widzów w 2008 roku. Nie było Areny Toruń, otwartej w 2014 roku, ani Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki, które rozpoczęło działalność w 2015 roku.

Nie było Castoramy, OBI, galerii handlowych. I co chyba najbardziej znaczące - w 2001 roku Toruń miał tylko jedną drogową przeprawę przez Wisłę. Most im. Piłsudskiego był "wąskim gardłem", a korki samochodów paraliżowały ruch w mieście. Most gen. Zawackiej, bez którego dzisiaj trudno wyobrazić sobie Toruń, został otwarty 9 grudnia 2013 roku. Dodajmy, że most autostradowy A1 miał wtedy tylko jedną nitkę, drugą dobudowano w latach 2008-11.

Toruń stał dopiero u progu przekształceń. Polska nie była jeszcze w Unii, ale miasto już zabiegało o europejskie pieniądze. Fundusze z Unii dopiero miały zmienić miasto.

Znów walka o mistrzostwo

Na koniec mała ciekawostka. W sezonie 2001 o mistrzostwo Polski na żużlu walczyły zespoły Apatora Adriany Toruń i Atlasu Wrocław. Nie było wtedy rundy play off, a o kolejności decydowała runda finałowa ekstraligi (tę nazwę dopiero co wprowadzono).

Dwa dni przed zamachem, 9 września, Toruń wygrał u siebie z Gorzowem 50:40 i umocnił się na pozycji lidera, ale decydujące mecze dopiero miały nadejść. Wszystko rozstrzygnęło się 7 października 2002 r. na stadionie przy ulicy Broniewskiego. Apator pokonał Atlas 48:42 i zdobył mistrzostwo Polski.

Dziś, po 25 latach, zespoły z Torunia i Wrocławia znów walczą o tytuł i są bliskie awansu do decydującej finałowej rozgrywki. Czasy są już jednak zupełnie inne.

Wybrane dla Ciebie