Toruń z perspektywy Wisły. Rejs na ptaki z Toruńskimi Flisakami pozwala odkryć miasto na nowo
Czy da się dobrowolnie wstać o świcie w wolną sobotę i tego nie żałować? Okazuje się, że tak. Wystarczy zamienić ciepłe łóżko na łódź toruńskich flisaków, zabrać lornetkę i pozwolić Wiśle pokazać swoje drugie oblicze. To nie był tylko rejs na ptaki. To była wyprawa do świata, który istnieje zaledwie kilka kilometrów od starówki, a mimo to większość z nas nigdy go nie widziała.
Katarzyna Kucharczyk