Toruń nie zmienia herbu: to fake news!
Przez toruńskie media (i social media) przelała się fala krytyki skierowana w stronę toruńskiego magistratu, który rzekomo miał zdecydować się na zmianę herbu miasta. Ujawniamy: to fake news nastawiony na wywołanie ruchu na portalu. Z faktami ma jednak mało wspólnego.
Powodów do krytykowania poczynań urzędników można znaleźć dziesiątki. Przy tak olbrzymiej strukturze miejskich instytucji nie powinno to jednak dziwić. Powodem do krytyki nie powinna być jednak chęć usystematyzowania miejskiej heraldyki.
Czy miasto zmienia herb? Nie!
Toruńscy naukowcy: prof. Krzysztof Mikulski i prof. Marcin Hlebionek z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, przy współpracy z cenioną specjalistką w zakresie heraldyki – krakowską profesor Barbarą Widłak – przeprowadzają prace w zakresie uaktualnienia miejskiej symboliki, zgodnie z wytycznymi Komisji Heraldycznej. Instytucja ta jest organem doradczym ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawach związanych z heraldyką (nauką o herbach) i weksylologią (nauką o weksyliach, tzn. flagach, sztandarach, bannerach itp.). Jej działalność dotyczy właściwego stosowania symbolów państwowych i samorządowych. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy: wzorce herbu i insygniów przyjęte w 1999 roku przez Toruń nie przeszły wymaganego prawem zaopiniowania.
Co to oznacza w praktyce? Nic wielkiego. Przez podobny proces przeszło już wiele miast. Za przykład możemy podać tutaj Legnicę. Po reformie administracyjnej kraju, kiedy powstały nowe samorządy, w wielu jednostkach radni w dobrej wierze ustanawiali herby, ale niestety bez znajomości zasad ich tworzenia. Liczne błędy wynikały także z początkowego braku regulatora w zakresie heraldyki.
Dopiero Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji mocą rozporządzenia powołał w 2000 roku Komisję Heraldyczną, do której zadań należy opiniowanie i konsultowanie projektów herbów względem ich poprawności heraldycznej oraz plastycznej. Od tego czasu Komisja Heraldyczna swoim działaniem zreformowała kształt i wygląd herbów w wielu miastach, wskazując m.in. właściwą dla dziejów symbolikę. Najczęściej zmiany tego typu są kosmetyczne: zmieniają się odcienie, odległości od bocznych krawędzi czy układy drobne szczegóły.
Jak zatem będzie wyglądał poprawiony herb?
Jedno jest pewne: nikt Toruniowi nie odbierze anioła trzymającego "miejskie bramy". Czy jednak anioł ten będzie w szacie koloru niebieskiego czy błękitnego, a cegła na murach będzie miała nieznacznie inny wzór – nie jest to istotne. Istotne jest jednak, by Toruń – miasto tak bardzo zakorzenione w swojej historii – posiadało herb zgodny właśnie z prawdą i zasadami heraldycznymi. Ważne jest również, by zacząć rozliczać dziennikarzy z tytułów wprowadzających w błąd, nastawionych na emocjonalne reakcje czytelników. Nie chodzi tu jednak o regualacje prawne, a najzwyklejsze w świecie omijanie szerokim łukiem tych, którzy zamiast rzetelności wybierają manipulację.
Dawid Gulczyński, Metropolia Toruńska .pl