Golubiacy i Dobrzyniacy razem świętowali brylantowe gody [fotorelacja]
Drwęca przez lata dzieliła nie tylko miejscowości, ale także państwa. Dziś jest symbolem jedności. Od 15 maja 1951 roku Golubiacy i Dobrzyniacy mieszkają w jednym mieście. I tak już 75 lat. Brylantowe gody w Golubiu-Dobrzyniu świętowano godnie i z poczuciem wspólnoty.
Trasa parady, która uświetniła obchody jubileuszu, prowadziła m.in. przez most i historyczną Bramę. Podczas uroczystości nadarzyła się okazja do wspomnień. Dzieje przypomniał radny Szymon Wiśniewski.
To nie była łatwa decyzja. W XX wieku trzykrotnie - w latach 1922, 1928 i 1933 - próbowano połączyć miasta, lecz niechęć mieszkańców i różnice (np. w proponowanych nazwach, przekonaniu o wyższości) uniemożliwiały porozumienie. Bo też miasta różniły się.
Historia Golubia sięga XIII wieku, tu stanął zamek krzyżacki, a miasto było w Królestwie Polskim od 1466 r. Golub charakteryzował się bogatszą infrastrukturą i zabudową z czerwonej cegły. Dobrzyń rozwijał się jako przedmieście Golubia, zyskując status miasta w 1789 r., z dominacją drewnianej zabudowy. Drwęca była granicą między Polską a państwem zakonu krzyżackiego w latach 1231–1454. Od 1815 roku rzeka stała się granicą między zaborem pruskim (Golub) a rosyjskim (Dobrzyń), co utrwaliło różnice cywilizacyjne i mentalne.
Po wojnie, mimo zachowania osobnych powiatów, władze kontynuowały wspólną administrację, którą wprowadzono siłą w czasach okupacji. Oficjalny wniosek o połączenie złożono 23 stycznia 1951 roku, a rozporządzenie o połączeniu miast weszło w życie 15 maja 1951 roku.
Drwęca już nie dzieli
- Połączenie miast 5 maja 1951 roku stworzyło silniejszy organizm miejski, będący dziś siedzibą powiatu – powiedziała burmistrz Golubia-Dobrzynia Dominika Piotrowska. - Choć Golub i Dobrzyń przez wieki rywalizowały, to rzeka Drwęca, niegdyś granica, dziś jednoczy ich historię i mieszkańców. Mamy poczucie dumy ze wspólnoty, która rozwija się mimo trudności, a mieszkańcy z troską dbają o swoje miasto, tworząc jego atmosferę. Przyszłość miasta ma być nowoczesna, otwarta, przyjazna i szanująca tożsamość.
Marek Wojtkowski, członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, podkreślił, że historia Golubia-Dobrzynia jest "polska", kształtowana przez zabory. Stwierdził, że miasto jest przykładem "zgody", której często brakuje w obecnej rzeczywistości. Zobowiązał się do wsparcia miasta ze strony samorządu województwa.
Podczas uroczystości Odznaczenia "Zasłużony dla Golubia-Dobrzynia" odebrali:
Krzysztof Bejger: Za wspieranie sportu młodzieżowego i rozwój infrastruktury sportowej.
Andrzej Budny: Za promowanie miasta poprzez klub motocyklowy i kształtowanie postaw młodzieży jako nauczyciel.
Edward Chojnacki: Za życzliwość, empatię i bezinteresowną pomoc mieszkańcom jako były pracownik Urzędu Miasta.
Henryk Jeziorski: Za 50 lat służby w Ochotniczej Straży Pożarnej i promowanie lokalnej turystyki.
Urszula Makowska: Za profesjonalizm jako sędziego międzynarodowych turniejów rycerskich i promowanie historii regionu.
Michał Piotrowski: Za ratowanie historii polskiej wsi, organizację zlotów starych ciągników i promowanie miasta.
Mariusz Wróblewski: Za kształtowanie pokoleń jako nauczyciel matematyki i dbanie o autentyzm turniejów rycerskich.
Roman Mirowski (pośmiertnie): Za poświęcenie życia zawodowego i społecznego mieszkańcom, w tym działalność sportową. Medal odebrała jego siostra.
Stanisław Rumiński (nieobecny): Za rzetelną pracę jako kierownik piekarni, radny, ławnik i kurator sądowy.