Toruń na końcu rankingu zamożności miast. Przyczyny? Płace i liczba dużych podmiotów

W raporcie, dotyczącym zamożności samorządów pisma "Wspólnota", Toruń znalazł się na ostatnim, 18. miejscu wśród miast wojewódzkich. - Toruń stałby się zamożniejszym ośrodkiem gdyby na terenie miasta powstały lepiej płatne miejsca pracy - ocenia prof. Robert Gawłowski z WSB Merito Toruń.

Toruń zajął 18. miejsce w rankingu zamożności miast wojewódzkichToruń zajął 18. miejsce w rankingu zamożności miast wojewódzkich
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Piotr Jagiełowicz
Wojciech Pierzchalski

Ranking "Wspólnoty" powstaje na bazie danych o wpływach z PIT i CIT, podatku od nieruchomości, subwencji, dotacji i innych dochodów samorządów. Zestawienie powstało na podstawie liczb za 2025 rok i - jak podkreślają jego autorzy - nie pokazuje wielkości budżetów, ale kondycję finansową samorządów oraz ich możliwości rozwojowe. Autorzy rankingu nie biorą pod uwagę m.in. dotacji celowych, które mogłyby zaburzać rzeczywisty obraz sytuacji finansowej.

Ranking zamożności - pierwszy po zmianach dla samorządów

Tegoroczny ranking powstał po pierwszym roku funkcjonowania nowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Nowe prawo wprowadziło szereg zmian, na przykład wzrost udziału dochodów własnych kosztem dotacji pochodzących z budżetu państwa.

- W pewnym uproszczeniu chodzi o to, czy samorządy otrzymują dochody z własnej bazy ekonomicznej - w tym przypadku udziału z podatku PIT i CIT generowanego na terenie jednostki samorządu terytorialnego - i mogą nimi samodzielnie dysponować, czy też rośnie znaczenie dochodów z budżetu państwa w formie datacji i subwencji, których wysokość nie zależy od samorządu, a zatem jest ich mniejsza przewidywalność i często samodzielność wydatkowania - wyjaśnia prof. Robert Gawłowski z WSB Merito Toruń, przewodniczący Rady Programowej Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego.

Zdaniem eksperta właśnie nowy system finansów samorządowych należy brać pod uwagę przy porównywaniu sytuacji samorządów w kolejnych latach.

- Wyniki badań przedstawionych w raporcie pokazują, że zmiana systemu dochodów samorządowych wpłynęła pozytywnie na cały system, ale nie doprowadziła do przetasowania w zajmowanych miejscach - dodaje prof. Gawłowski. - Ustawa z 2024 roku z pewnością poprawiła sytuację całego sektora, nie oznacza to jednak, że nie ma zagadnień, które nie wymagają poprawy. Część propozycji została przedstawiona w raporcie Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego pt: "Sukces w ogóle, ale diabeł tkwi w szczególe, czyli o ustawie o dochodach JST z października 2024 roku".

W Toruniu brakuje dużych podmiotów gospodarczych

Jak wynika z danych, przedstawionych w rankingu, zamożność Torunia obliczono na 8615,40 zł per capita. Dla drugiego w rankingu Opola - już na 11255,91 zł. Najwyżej w rankingu znalazła się stolica. O ile duża różnica między samorządem toruńskim a centralnym wydaje się naturalna, tak przepaść między Toruniem a dużo mniejszym Opolem - nie do końca. Jak wskazuje nasz rozmówca, kluczowa dla pozycji w rankingu, opierającym się w głównej mierze na danych z wpływów podatkowych, jest struktura gospodarcza danej jednostki, a przede wszystkim obecność płatników CIT.

- Występowanie dużych podmiotów gospodarczych może istotnie wpływać na wskaźnik zamożności danej jednostki. Dzieje się tak na przykład w przypadku Płocka, na terenie którego znajduje się Orlen. W przypadku Opola z pewnością duże znaczenie ma funkcjonowanie w granicach administracyjnych miasta spółki energetycznej. Warto w tym kontekście przypomnieć o kontrowersjach, jakie wiązały się z przesunięciem granic administracyjnych miasta w 2017 roku, w wyniku którego na terenie Opola znalazła się część gminy Dobrzeń Wielki, na której znajdowały się spółki energetyczne, co spowodowało wzrost dochodów z tytułu udziału w podatku CIT.

Ranking zamożności nie mierzy wszystkiego

Toruń ostatnie miejsce w rankingu "Wspólnoty" zajął już po raz czwarty z rzędu. Zdaniem prof. Gawłowskiego, władze miasta mogą pracować nad poprawą swoich wyników. Wysokość badanego wskaźnika jest bowiem w dużej mierze wypadkową sytuacji gospodarczej jednostki samorządu terytorialnego.

- To, na co władze miasta mają wpływ, to struktura wydatków i w efekcie wysokość nadwyżki operacyjnej. Jest to najważniejszy wskaźnik finansowy pokazujący różnicę pomiędzy dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi. Jeśli jego wysokość rośnie, władze miasta mają większą przestrzeń do podejmowania decyzji inwestycyjnych i vice versa.

Zdaniem przewodniczącego Rady Programowej Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego wskaźnik przyjęty w raporcie jest pewnym uproszczeniem, zastosowanym do analizy sytuacji. To o tyle ważne, że o ile wskaźnik zamożności jest dobrą miarą, przybliżającą sytuację finansową samorządu, tak nie bierze pod uwagę innych czynników np.sytuacji demograficznej, gęstości zaludnienia, czy położenia geograficznego jednostki, które miałyby duże znaczenie przy ocenie jakości usług publicznych.

- Każdy z tych wskaźników może stwarzać korzystne lub niekorzystne uwarunkowania wpływające na koszty realizacji usług publicznych, Na przykład atrakcyjne położenie geograficzne i dobre skomunikowanie gminy sprzyjać będzie lokalizacji inwestycji. Zamożność jednostki samorządu terytorialnego będzie zatem zawsze wypadkową czynników zewnętrznych, w jakich funkcjonuje jednostka, oraz decyzji podejmowanych przez władze samorządowe.

Toruń - co może polepszyć sytuację samorządu?

Są samorządy, które rokrocznie poprawiają swoją pozycję w rankingu. Nie są to jednostki bez swoich wyzwań. Jednym z takich samorządów jest wielkopolski Konin, który w rankingu miast powiatowych awansował na 6. miejsce w kraju. Miasto przechodzi trudną transformację po odejściu od wydobycia węgla brunatnego. Konin mierzy się także z depopulacją i konsekwencjami utraty tradycyjnej bazy przemysłowej. Mimo to, jak wskazują autorzy badania, miasto zakończyło rok z nadwyżką budżetową zamiast planowanego deficytu.

Czy Toruń też ma szansę na poprawę swojej pozycji, przynajmniej pod kątem wskaźników, badanych przez "Wspólnotę"?

- Jeśli patrzymy przez pryzmat wskaźnika zastosowanego w raporcie to Toruń stałby się zamożniejszym ośrodkiem gdyby na terenie miasta powstały lepiej płatne miejsca pracy, gdyż to spowodowałoby wzrost dochodu własnego miasta z tytułu udziału w podatku PIT - komentuje prof. Gawłowski.

Wybrane dla Ciebie