Szef kujawsko-pomorskiej KO ponownie z Torunia
W wewnętrznych wyborach Koalicji Obywatelskiej w województwie kujawsko-pomorskim scenariusz wydaje się przesądzony. Jedynym kandydatem na szefa regionalnych struktur partii jest senator Tomasz Lenz, polityk związany z Toruniem.
Sam fakt, że w Kujawsko-Pomorskiem nie pojawił się żaden kontrkandydat, ma także wyraźny wymiar polityczny. Skoro jedyny kandydat pochodzi z Torunia, oznacza to zarazem, że środowisko bydgoskie nie zdecydowało się na bezpośrednią rywalizację o kierowanie regionalną organizacją.
Tegoroczne głosowanie ma dodatkowe znaczenie, bo są to pierwsze powszechne wybory przeprowadzane w partii Koalicja Obywatelska, utworzonej w październiku 2025 roku z połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Członkowie ugrupowania wybierają w niedzielę 8 marca szefów powiatów, regionów oraz przewodniczącego partii, a wyniki mają zostać ogłoszone w poniedziałek.
Stawka tych wyborów nie jest zresztą wyłącznie organizacyjna. Jak podkreślano w relacjach z ogólnopolskiego głosowania w KO, regionalni liderzy będą mieli istotny wpływ na układ list przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Reelekcja Tomasza Lenza oznaczałaby więc nie tylko potwierdzenie jego pozycji w partii, ale też dalsze umocnienie toruńskiego ośrodka w regionalnej polityce Koalicji Obywatelskiej.
Iwona Becker, Metropolia Toruńska .pl