RANKING: Co warto studiować na UMK w Toruniu? Sprawdzamy zarobki absolwentów
System ELA (Ekonomiczne Losy Absolwentów), oparty na danych ZUS i POL-on, przeanalizował sytuację aż 1,8 mln absolwentów w Polsce. To dziś jedno z najbardziej wiarygodnych narzędzi pokazujących, ile naprawdę można zarabiać po konkretnych studiach - już w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu. Sprawdziliśmy, jak na tym tle wypadają kierunki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
System monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA) został opracowany na zlecenie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przez Ośrodek Przetwarzania Informacji - Państwowy Instytut Badawczy i funkcjonuje od 2016 roku. Jego głównym celem jest dostarczanie rzetelnych, aktualnych i kompleksowych informacji na temat sytuacji absolwentów na rynku pracy. System opiera się na danych administracyjnych pochodzących przede wszystkim z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, obejmujących m.in. informacje o zatrudnieniu, bezrobociu i wynagrodzeniach, oraz z systemu POL-on, który gromadzi dane dotyczące wykształcenia absolwentów szkół wyższych.
Medycyna wiedzie prym
Absolwenci Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu coraz wyraźniej odczuwają podział rynku pracy na kierunki wysokospecjalistyczne i te wybierane przede wszystkim z pasji. Najnowsze zestawienia pokazują, że największe wynagrodzenia osiągają osoby kończące studia medyczne oraz techniczne.
Na czele rankingu znajdują się absolwenci studiów drugiego stopnia na kierunku pielęgniarstwo, których przeciętne wynagrodzenie sięga około 9173 zł brutto. Niewiele mniej zarabiają położne – około 8521 zł, a także absolwenci zdrowia publicznego – około 7910 zł. Wysoką pozycję utrzymuje również informatyka na poziomie studiów pierwszego stopnia (ok. 7297 zł), co potwierdza niezmiennie silną pozycję branży IT. W czołówce znalazła się także farmacja z wynikiem około 7239 zł oraz kierunek lekarski – około 7164 zł, choć w tym przypadku należy uwzględnić, że są to dopiero początki kariery zawodowej lekarzy, których zarobki rosną wraz z doświadczeniem.
Ten ranking dla UMK to wyraźny sygnał, by silniej akcentować kierunki dające realne zarobki, ale bez utraty swojej tożsamości i tradycji kształcenia humanistów.
Finansista i psycholog to nadal stabilna droga kariery
Środkowa część zestawienia obejmuje kierunki uznawane za stabilne i dające przewidywalne perspektywy zatrudnienia. Finanse i rachunkowość zapewniają średnio około 4692 zł brutto, zarządzanie – 4560 zł, a psychologia – 4575 zł. To poziom wynagrodzeń, który pozwala na relatywnie bezpieczne wejście na rynek pracy, choć bez spektakularnych różnic względem średniej krajowej.
Pasja na pierwszym miejscu? Tutaj ciężko o dobre zarobki
Najniższe wynagrodzenia osiągają absolwenci kierunków humanistycznych i społecznych. Dziennikarstwo i komunikacja społeczna to średnio około 2274 zł brutto, dietetyka – 2200 zł, filologia polska – 2061 zł, a kulturoznawstwo – 2055 zł. Na końcu zestawienia znajduje się kosmetologia, gdzie przeciętne wynagrodzenie wynosi około 1573 zł. Dane te pokazują wyraźnie, że wybór kierunku studiów wciąż ma bezpośrednie przełożenie na sytuację finansową absolwentów, a rynek premiuje przede wszystkim kompetencje specjalistyczne i deficytowe.
Zarobki tak, ale tożsamość też jest ważna
Wzrost wynagrodzeń w medycynie wynika z niedoboru kadr, starzejącego się społeczeństwa oraz rosnącego popytu na usługi zdrowotne, przy jednocześnie wysokich barierach wejścia i odpowiedzialności zawodowej. To ograniczona podaż specjalistów winduje stawki. W przypadku kierunków humanistycznych mamy odwrotną sytuację - dużą liczbę absolwentów i mniejsze zapotrzebowanie rynku, co prowadzi do presji płacowej. Dodatkowo cyfryzacja ogranicza część tradycyjnych zawodów, a kompetencje humanistyczne są trudniej wyceniane ekonomicznie. Dla Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu to wyraźny sygnał, by silniej akcentować kierunki dające realne zarobki, ale bez utraty swojej tożsamości i tradycji kształcenia humanistów. Uczelnia ma w tym obszarze dorobek - związani z nią wybitni humaniści, jak Zbigniew Herbert, Iwona Chmielewska czy Marian Biskup, pokazują, że humanistyka może tworzyć elity intelektualne o ogromnym znaczeniu społecznym.