Po przegranej pierwszej partii Torunianie niesieni dopingiem kompletu widzów na trybunach wygrali dwie kolejne. Było 2:1 dla Aniołów, ale zabrakło postawienia kropki nad "i". I w czwartym secie, i w tie-breaku szczęście uśmiechnęło się do siatkarzy Stali.
Mimo porażki Torunianie utrzymali pozycję liderów tabeli. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały jeszcze trzy kolejki. Aniołów czeka m.in. rewanż z GKS-em Katowice. Od wyniku tego meczu w głównej mierze zależy, z którego miejsca Torunianie przystąpią do rundy play off.