Kujawsko-pomorskie coraz dalej od liderów rynku pracy. Alarmujące dane z regionu
Jeszcze kilka lat temu kujawsko-pomorskie próbowało doganiać najbardziej rozwinięte regiony kraju. Dziś dystans ponownie zaczyna się powiększać - i widać to szczególnie na rynku pracy. Najnowsze dane pokazują, że województwo coraz wyraźniej odstaje od krajowych liderów gospodarczych, takich jak Mazowsze czy Wielkopolska.
Pod koniec kwietnia w samym Toruniu zarejestrowanych było 3570 osób bezrobotnych. Rok wcześniej liczba ta nie przekraczała 3 tysięcy. Rekord padł w lutym, gdy bez pracy pozostawało już 3728 mieszkańców miasta. Gorzej niż przed rokiem jest również w powiecie toruńskim — obecnie zarejestrowanych jest tam 3180 bezrobotnych wobec 2791 rok wcześniej.
Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają dane dla całego województwa. Bez pracy pozostaje już 62 046 osób, a stopa bezrobocia wynosi 8,2%. To wynik znacząco wyższy od średniej krajowej wynoszącej 6,1%. Gorszą sytuację mają dziś jedynie cztery województwa Polski wschodniej - regiony od lat uznawane za najsłabsze gospodarczo w kraju.
Problem nie dotyczy wyłącznie statystyk. To sygnał, że kujawsko-pomorskie coraz mocniej przegrywa konkurencję o inwestycje, kapitał i miejsca pracy. Dla porównania - w Wielkopolsce oraz na Mazowszu bezrobocie oscyluje dziś wokół 4%. Oznacza to, że różnica między liderami a kujawsko-pomorskim praktycznie się podwoiła. Szczególnie niebezpieczna jest struktura bezrobocia. Aż 57,7% osób pozostających bez pracy nie ma wykształcenia średniego. Nowoczesna gospodarka - centra usług, sektor nowych technologii czy zaawansowany przemysł - potrzebują dziś zupełnie innych kwalifikacji.
Równolegle spada liczba dokumentów pozwalających na zatrudnianie cudzoziemców. Od początku 2026 roku wydano ich w województwie 11,9 tys., podczas gdy rok wcześniej było to już 16 tys. Może to oznaczać zarówno słabszy popyt na pracowników, jak i ostrożniejsze podejście firm do nowych inwestycji oraz rozwoju.
Na poziomie powiatów różnice są ogromne. Podczas gdy Bydgoszcz notuje bezrobocie na poziomie zaledwie 2,8%, w powiecie lipnowskim sięga ono już 15,2%. To pokazuje coraz większe rozwarstwienie gospodarcze regionu - pomiędzy większymi ośrodkami a słabszymi powiatami oddalonymi od głównych centrów rozwoju.
Eksperci od lat podkreślają, że kujawsko-pomorskie cierpi na brak silnej metropolii zdolnej przyciągać inwestycje na skalę Poznania, Warszawy czy Trójmiasta. Bez większej integracji gospodarczej regionu, szybkiej infrastruktury transportowej oraz agresywnej polityki przyciągania biznesu dystans do liderów może się jeszcze powiększać. Bo dziś problemem nie jest już tylko samo bezrobocie. Problemem staje się tempo, w jakim kujawsko-pomorskie zaczyna odstawać od najszybciej rozwijających się części Polski.