Zza zdjęć na ścianach w pracowni Jadwigi i Marka Czarneckich trudno odgadnąć kolor ścian.
– Za tę fotografię otrzymałem "brytyjskiego Oscara" – wskazuje fotografik na jedną z kilkunastu prac. Kilka metrów dalej kadry z projektu "Nasz bezpieczny świat", w ramach którego brało udział ponad 250 statystów. - Projekt był realizowany w latach 2010 - 2013, zdjęcia zdobyły kilka brytyjskich statuetek Oscara i poruszał temat relacji wolności i bezpieczeństwa – wyjaśnia Marek Czarnecki. Dalej artyści z dumą pokazują kolejne projekty realizowane w Polsce i innych miejscach świata.
– Czasami żartujemy, że działamy w trójkącie: fotografia, moja żona i ja. Kiedy zaczynałem swoją przygodę z fotografią 50 lat temu, trudno było sobie wyobrazić, że w kolejnych dziesięcioleciach tak bardzo zdominuje moje życie, a od czterdziestu lat – nasze – przyznaje artysta. - W tamtych czasach fotografia oparta na materiałach żelatynowych wymagała skomplikowanej obróbki chemicznej oraz dostępu do chemikaliów, z których składały się zestawy niezbędne do różnych procesów chemicznych czarno-białych jak i barwnych – wspomina.
Lampy błyskowe milicjantów i zakazany generał nad świnią
Wspólna pasja małżeństwa rozpoczęła się jeszcze w latach osiemdziesiątych. Wtedy świat fotografii wyglądał zupełnie inaczej niż dziś.
– Teraz na świecie jest sześć miliardów "fotografów i twórców wideo" – zauważa Jadwiga Czarnecka. W latach dziewięćdziesiątych i początku lat dwutysięcznych wykonywanie fotografii na filmach wymagało stuprocentowego przygotowania aranżacji oraz oświetlenia przed wyzwoleniem migawki. Artyści zwracają uwagę, że nie istniały wówczas ogromne możliwości późniejszej edycji, jakie daje fotografia cyfrowa.
- Obecnie bardzo dużo czasu zajmuje cyfrowa postprodukcja fotografii. Kluczową rolę spełnia precyzja przygotowania aranżacji i dopracowanie jej szczegółów w procesie obróbki komputerowej, w której coraz częściej wykorzystywane są narzędzia oparte na algorytmach sztucznej inteligencji – zwracają uwagę fotograficy.
W latach osiemdziesiątych prace Marka Czarneckiego były głównie krajobrazami, obrazami architektury czy miejskiego życia.
– Po dziesiątkach lat życie ludzi w miastach bardzo się zmieniło, a wykonane wówczas fotografie są dokumentem życia lat 80. – zwraca uwagę. - Na początku lat 80. Rozpocząłem współpracę z Polską Agencją Interpress. Kiedy się zgłosiłem, powiedziano mi, że muszę się czymś wykazać, aby rozpocząć współpracę. Dostałem zlecenie wykonania zdjęć z wizji lokalnej po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki. Oczywiście było tam kilkunastu fotografów ze służb, ja byłem jedyny "z zewnątrz" – wspomina.
– Była ciemna, listopadowa noc, otrzymałem zakaz używania lampy błyskowej. Otwierałem więc migawkę i robiłem zdjęcia, kiedy lamp używali milicjanci. W ten sposób zaistniałem i robiłem później fotografie z różnych wydarzeń w Polsce dla serwisów zagranicznych – opowiada artysta.
Obowiązująca wtedy cenzura powodowała, że niektóre zdjęcia nigdy nie ujrzały światła dziennego. – Podczas dożynek w Toruniu zrobiłem zdjęcie generałowi Jaruzelskiemu razem z całą wierchuszką, stojących nad gigantyczną świnią. Wyglądało to zabawnie, gdy kilkanaście osób ze świecznika stało wokół wielkiej, czarnej świni. Oczywiście tego zdjęcia nie dopuszczono, ale negatyw mam do dziś.
Zdjęcie to tylko ułamek pracy
Dla małżonków Jadwigi i Marka początek lat dziewięćdziesiątych był prawdziwym przełomem. Zmiany polityczne i ekonomiczne sprawiły, że małżeństwo mogło rozwijać swoją pasję bez ograniczeń systemowych. Na wolnym rynku łatwiej było o niezbędne materiały i sprzęt.
- Wyzwaniem było znalezienie swojego miejsca na szybko rozwijającym się rynku reklamy bezwzględnie wymagającym najlepszego sprzętu i materiałów – wspominają.
- Fotografia jest połączeniem sztuki, techniki i technologii – podkreśla pani Jadwiga. – Sam pomysł w przypadku fotografii to mało. Trzeba wiedzieć, jak go zrealizować, a do tego niezbędna jest wiedza technologiczna oraz wyobraźnia.
Jak podkreśla, współczesna fotografia wymaga dziś zupełnie innych kompetencji niż kilkadziesiąt lat temu. – Kiedyś, w epoce systemowych niedostatków, zabezpieczenie sobie materiałów i chemikaliów było wyzwaniem i zajmowało nieproporcjonalnie dużo czasu – zwraca uwagę pani Jadwiga.
Współcześnie w epoce fotografii i mediów cyfrowych wymagane jest ciągłe unowocześnianie komputerów, oprogramowania oraz dostępu do wysokiej jakości drukarek. - Również aparaty fotograficzne podlegają starzeniu moralnemu, które zmusza co kilka lat do inwestowania w doskonalszy sprzęt. Kluczowa rolę odgrywa wyobraźnia i umiejętność zamknięcia otaczającego świata w kadrze fotograficznym, a coraz częściej również w zapisie wideo – dodaje.
Oboje są zgodni, że wymaga to ciągłego doskonalenia się. - Aparaty dziś są zaawansowanymi komputerami, a narzędzia do obróbki zdjęć dają nieograniczone możliwości. Każda kolejna aktualizacja poszerza i tak, wydawać by się mogło, nieograniczone możliwości. Świat cyfrowy wymaga stosowania odpowiednich narzędzi do prezentacji fotografii. Od wielu lat zajmuję się projektowaniem i budową witryn internetowych, które okazały się niezbędnym narzędziem w komunikacji wizualnej pomiędzy nami jako autorami fotografii a światem zewnętrznym – wyjaśnia artystka.
Toruń w 168 miliardach pikseli
– Fotografia uzależnia. To dla mnie zawsze była wizualizacja wyobraźni – mówi pan Marek i pokazuje panoramę, wykonaną w trójwymiarze. – Zamarzyliśmy sobie, że wykonamy panoramy 3D. Zapis musiał być robiony z dwóch aparatów, które - podobnie jak nasze oczy były oddalone od siebie o około 60 milimetrów. Pomagali nam znajomi mechanicy, którzy wykonali specjalne głowice. Zanim mogliśmy komukolwiek to pokazać, przez wiele miesięcy testowaliśmy nasze rozwiązania.
Efektem tego był autorski projekt, przedstawiający Kujawy i Pomorze za pomocą panoram stereoskopowych, które oglądane przez specjalne okulary tworzyły obraz przestrzenny.
- Projekt był realizowany dla Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wystawa panoram 3D była prezentowana na wystawie Expo w Mediolanie promując nasze województwo. Powstał również album panoram "Kujawsko-pomorskie przestrzenie 3D" który do dzisiaj wydaje się być jedynym na świecie albumem tego typu – podkreśla Marek Czarnecki.
Ostatnim największym projektem małżeństwa jest panorama Torunia licząca 168 miliardów pikseli. Wykonanie tej panoramy wraz z okresem prób i eksperymentów zajęło ponad dziesięć miesięcy. Końcowa obróbka komputerowa zajęła 11,5 tygodnia.
Dziś praca małżeństwa Czarneckich jest największą panoramą w Polsce oraz znajduje się na siódmym miejscu na światowej liście gigapikselowych panoram. Jednocześnie nawiązując do wcześniejszej panoramy, Torunia zrealizowanej w 2020 roku, toruńscy artyści fotograficy jako jedyni na świecie wymienieni są dwukrotnie na światowej liście gigapikselowych panoram.
W planie jest pobicie ich aktualnego rekordu. – Mamy dużo pomysłów na jeszcze większe projekty, ale nie ukrywamy, że potrzebne jest wsparcie ludzi biznesu – mówi Marek Czarnecki.
Dodaje, że jeden z nich mógłby ponownie zwrócić uwagę świata na Toruń. – Gdyby udało się wybudować 60-metrową, tymczasową wieżę w okolicach Kępy Bazarowej, moglibyśmy stworzyć panoramę Torunia mającą 200, może nawet 300 miliardów pikseli. To byłoby miejsce na podium największych panoram świata.
Jak komentować rzeczywistość, to obrazem
Jesienią będą miały miejsce prezentacje kolejnych projektów małżeństwa. Jedna z wystaw będzie dotyczyła Azerbejdżanu i jego stolicy – Baku. Z kolei na Litwie Czarneccy zaprezentują prace, dotyczące Kowna, uwiecznionego fotografią sferyczną, a także podczerwienią. W planach jest także cykl poświęcony kolorom i skojarzeniom z nimi związanymi. W formie tryptyków ma być zaprezentowanych 12 barw, osadzonych we współczesnych realiach. Jak podkreślają fotografowie, będzie to odniesienie do współczesnych wydarzeń na świecie.
Każde pokolenie jest czymś zaskakiwane i każdy, kto przeżyje swoje pierwsze 10, 20 czy 30 lat widzi, że świat, który go wychował, jest zupełnie inny. Przy całym postępie cywilizacyjnym, odmienieniu rzeczywistości, następuje dzisiaj zmiana, jeżeli chodzi o brutalizację życia. W naszych pracach chcemy przedstawić tę rzeczywistość, stąd pomysł na nadchodzącą wystawę, w której przedstawimy skojarzenia kolorów ze zjawiskami społecznymi w dzisiejszym świecie.
Jadwiga i Marek Czarneccy w ramach Fundacji For Photography prowadzą dwie galerie fotografii. Jedna z nich "Galeria 21 Wieku" była pomysłem Jadwigi na zamknięcie covidowe i jest galerią wirtualną (galeria21wieku.forphotography.eu). Druga galeria "The BlackWall Gallery of Photography" powstała w roku 2024, jest to galeria stacjonarna mieszcząca się w centrum Torunia przy ulicy Różanej 1 (blackwallgallery.forphotography.eu).