W Szpitalu LUX MED Toruń znaczną część kadry zarządzającej oraz personelu stanowią kobiety. To właśnie one każdego dnia udowadniają, że skuteczne przywództwo w ochronie zdrowia opiera się na doświadczeniu, odpowiedzialności i umiejętności współpracy. O kulisach tej pracy opowiadają Bożena Krysztowiak, Dyrektorka Szpitala LUX MED Toruń, oraz Marcelina Kostrakiewicz, Prezeska Szpitala LUX MED MAVIT, która równolegle pełni funkcję Dyrektorki ds. optymalizacji procesów w Szpitalach LUX MED Toruń oraz w LUX MED Centrum Opieki i Rehabilitacji w Szymanowie.
Zarządzanie, które wymaga patrzenia szerzej
Zarządzanie szpitalem trudno porównać z kierowaniem klasycznym przedsiębiorstwem. Każda decyzja ma wpływ nie tylko na organizację pracy czy budżet placówki, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo pacjentów i komfort pracy personelu.
– Zarządzanie szpitalem to kierowanie wielowątkową machiną, w której wszystkie procesy muszą ze sobą współgrać. To sztab ludzi i ogromna liczba zależnych od siebie działań – od codziennej organizacji pracy po obsługę nowoczesnego sprzętu medycznego. Dyrektor musi jednocześnie patrzeć strategicznie i dostrzegać najmniejsze szczegóły – mówi Marcelina Kostrakiewicz.
Zakres obowiązków jest niezwykle szeroki. To planowanie rozwoju placówki, kontrola finansów, organizacja pracy zespołów, dbanie o komunikację pomiędzy poszczególnymi działami oraz reagowanie na sytuacje, których często nie sposób przewidzieć.
– To nie są proste decyzje. Każdą z nich poprzedza analiza ryzyka, ale zdarzają się sytuacje, w których na reakcję mamy zaledwie chwilę. Możemy przygotowywać procedury i scenariusze, jednak medycyna to żywy organizm i nie wszystko da się przewidzieć – podkreśla Marcelina Kostrakiewicz.
Kobiety, które biorą odpowiedzialność
Bożena Krysztowiak doskonale zna funkcjonowanie szpitala z różnych perspektyw. Swoją drogę zawodową rozpoczęła jako pielęgniarka, a dziś odpowiada za zarządzanie toruńską placówką.
– Dzień zaczynam około godziny siódmej, ale trudno powiedzieć, kiedy się skończy. Odpowiedzialności za funkcjonowanie szpitala nie zostawia się w gabinecie. Dyrektor zawsze musi być gotowy do podjęcia decyzji i wzięcia za nią odpowiedzialności – mówi.
Doświadczenie zdobyte przy łóżku pacjenta pomaga jej patrzeć na funkcjonowanie placówki znacznie szerzej.
– Dla mnie to misja i pasja. Znajomość procedur medycznych jest niezwykle ważna, ale równie potrzebna jest umiejętność słuchania ludzi, dostrzegania zależności i przewidywania konsekwencji podejmowanych działań – dodaje.
Jak podkreślają rozmówczynie, skuteczne zarządzanie wymaga przede wszystkim kompetencji, empatii i konsekwencji. To właśnie te cechy sprawiają, że coraz więcej kobiet z powodzeniem obejmuje stanowiska kierownicze w ochronie zdrowia.
Siła zespołu
Choć o szpitalu często mówi się przez pryzmat lekarzy, jego funkcjonowanie zależy od pracy wielu osób. W Szpitalu LUX MED Toruń znaczną część personelu stanowią kobiety – zarówno na stanowiskach medycznych, jak i administracyjnych oraz menedżerskich. Nie oznacza to jednak, że sukces placówki jest zasługą jednej grupy.
Każdego dnia lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, technicy, diagnostycy, rejestratorki, pracownicy administracji oraz personel techniczny tworzą jeden organizm, którego wspólnym celem jest dobro pacjenta. W tym zespole równie ważną rolę odgrywają także mężczyźni, których wiedza i doświadczenie są nieodzowną częścią codziennego funkcjonowania szpitala.
Placówka zapewnia pacjentom opiekę między innymi w zakresie ortopedii, okulistyki, laryngologii, chirurgii, proktologii, urologii, stomatologii. Funkcjonują w niej również Zakład Medycyny Nuklearnej oraz poradnia przyszpitalna, w ramach której pacjenci mają możliwość skorzystania z konsultacji u specjalistów ortopedii, chirurgii, proktologii, a także fizjoterapii.
Pacjent nie jest numerem w systemie
Choć zarządzanie szpitalem kojarzy się z procedurami, finansami i planowaniem, w centrum wszystkich działań powinien znajdować się człowiek. Każdy pacjent przychodzi do placówki z inną historią, potrzebami i obawami.
– Pacjent musi czuć się zaopiekowany. Nie może być dla nas wyłącznie kolejnym świadczeniem czy numerem w systemie. Każdy człowiek ma własną historię i każdy inaczej przeżywa pobyt w szpitalu – podkreśla Bożena Krysztowiak.
Znaczenie ma nie tylko jakość leczenia, ale również sposób, w jaki pacjent zostanie przyjęty, poinformowany i przeprowadzony przez cały proces. Osoba trafiająca do szpitala często znajduje się w trudnym momencie, któremu towarzyszą stres i niepewność. Dlatego powinna wiedzieć, co się z nią dzieje, na jakie badania czeka i do kogo może zwrócić się o pomoc. Personel uczestniczy w szkoleniach dotyczących obsługi pacjenta, a stosowane rozwiązania są regularnie oceniane i poprawiane.
Budowanie dobrych doświadczeń wymaga zaangażowania całego zespołu – od rejestracji po personel medyczny.
– W szpitalu, jak wszędzie, zdarzają się trudności, napięcia i sytuacje, które wymagają natychmiastowego rozwiązania. Najważniejsze jest jednak to, aby nie stracić z oczu pacjenta i traktować go tak, jak sami chcielibyśmy zostać potraktowani – dodaje dyrektorka toruńskiej placówki.
Największą satysfakcję przynosi moment, w którym pacjent obdarza personel zaufaniem, a po zakończonym leczeniu opuszcza szpital z poczuciem, że otrzymał właściwą pomoc.
Koordynator Opieki Szpitalnej prowadzi pacjenta przez proces leczenia
Jednym z rozwiązań stosowanych w Szpitalu LUX MED Toruń jest wsparcie Koordynatora Opieki Szpitalnej. Jego zadaniem jest przeprowadzenie pacjenta przez cały proces – od przyjęcia do placówki, przez kolejne etapy leczenia, aż do wypisu. Koordynator pomaga uporządkować ścieżkę pacjenta i dba o sprawny przepływ informacji. Czuwa nad ciągłością opieki, płynnością kolejnych etapów leczenia oraz współpracą pomiędzy zaangażowanymi zespołami. Takie wsparcie ma również ograniczać ryzyko pomyłek i sytuacji, w których pacjent nie wie, co powinien zrobić lub do kogo zwrócić się z pytaniem.
– Pobyt w szpitalu jest dla wielu osób stresującym doświadczeniem. Pacjent może czuć się zagubiony wśród badań, konsultacji i procedur. Koordynator Opieki Szpitalnej jest osobą, która prowadzi go przez cały proces, wyjaśnia kolejne etapy i dba o to, aby zachowana została ciągłość leczenia – mówi Bożena Krysztowiak.
Rozwiązanie ma znaczenie nie tylko dla komfortu pacjenta, lecz także dla jakości i organizacji pracy całej placówki. W szpitalu, w którym jednocześnie działa wiele zespołów i realizowanych jest wiele procedur, koordynacja pozwala połączyć poszczególne etapy opieki w jeden uporządkowany proces.
Współpraca z NFZ i działania poza szpitalem
Szpital LUX MED Toruń realizuje również świadczenia finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Współpraca z NFZ wymaga przestrzegania określonych zasad, prawidłowego rozliczania wykonywanych procedur oraz zapewniania pacjentom dostępu do zakontraktowanych świadczeń.
Aktywność placówki nie ogranicza się jednak do przyjmowania pacjentów w jej murach. Szpital angażuje się również w wydarzenia profilaktyczne i działania umożliwiające dotarcie z badaniami do mieszkańców mniejszych miejscowości.
– Szpital nie może koncentrować się wyłącznie na wykonywaniu świadczeń na miejscu. Ważne jest także wychodzenie do ludzi, edukowanie oraz zwiększanie dostępu do diagnostyki tam, gdzie jest on ograniczony. Dlatego angażujemy się w wydarzenia i bezpłatne działania profilaktyczne, szczególnie w mniejszych miejscowościach – mówi Marcelina Kostrakiewicz.
Jednym z przykładów są badania przesiewowe w kierunku zaćmy. Takie inicjatywy pozwalają dotrzeć do osób, które odkładają wizytę u specjalisty, nie wiedzą, gdzie szukać pomocy, albo ze względu na miejsce zamieszkania mają utrudniony dostęp do diagnostyki.
Kobiece przywództwo oparte na współpracy
Choć na co dzień nie widać ich pracy z perspektywy pacjenta, to właśnie osoby zarządzające odpowiadają za sprawne funkcjonowanie całej placówki. W Szpitalu LUX MED Toruń szczególnie widoczne jest to, że wiele kluczowych stanowisk zajmują kobiety. Nie jest to jednak historia o rywalizacji kobiet i mężczyzn, lecz o współpracy ludzi, których łączy wspólny cel – zapewnienie pacjentom jak najlepszej opieki.
– Lubię odpowiedzialność i nie boję się podejmowania trudnych decyzji. Zawsze można zapytać: "A co, jeśli się nie uda?", ale można też odwrócić to pytanie: "A co, jeśli się uda?". Właśnie wtedy pojawia się szansa na zmianę i rozwój – mówi Marcelina Kostrakiewicz.
Za procedurami, budżetami i harmonogramami stoją konkretni ludzie. To ich współpraca sprawia, że szpital może działać bez przerwy i reagować na zmieniające się okoliczności.
– Odpowiedzialność jest ogromna, ale ogromna jest również satysfakcja. Najlepszy moment przychodzi wtedy, gdy pacjent nam ufa, otrzymuje potrzebną pomoc i wychodzi zadowolony. W takich chwilach najbardziej widzimy wartość naszej pracy i jej znaczenie dla pacjentów – podsumowuje Bożena Krysztowiak.