I oni mają swój "toruński" epizod! Kto w grodzie Kopernika walczył o sportowe laury?
I oni mają swój "toruński" epizod! Kto w grodzie Kopernika walczył o sportowe laury?
Trwają zimowe Igrzyska Olimpijskie, a Toruniem już niebawem ponownie zawładną sportowe emocje na najwyższym poziomie – 20 marca ruszają Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce. To dobry pretekst, by przedstawić sylwetki zawodników i zawodniczek, którzy budują lub budowali sportową tożsamość miasta.
Adrian Miedziński – rodzinna tradycja, która przerodziła się w wielką karierę
W jego historii wszystko zaczęło się naturalnie - od domu i czasu spędzanego na trybunach.
- Tata startował, więc to jest kontynuacja tradycji rodzinnych – wspomina żużlowiec.
Dorastanie w żużlowym otoczeniu sprawiło, że sport nie był abstrakcją, tylko codziennością.
Od małego uczęszczałem na zawody, więc cały czas się obracałem się w tym towarzystwie
Adrian Miedziński
Momentem przełomowym okazało się rozpoczęcie treningów w dzieciństwie.
- Byłem na treningu… na minitorze na Broniewskiego, tam mi się zapaliła lampka w oczach, że też chcę spróbować. I tak właśnie rozpoczęła się ta przygoda w wieku 12 lat - dodaje.
Od tego momentu jego nazwisko na długie lata mocno związało się z toruńskim ośrodkiem żużlowym: w polskiej lidze jeździł przede wszystkim dla toruńskiego Apatora (w różnych okresach m.in. 2002–2017 oraz 2020–2021), a później reprezentował także Włókniarza Częstochowa i Polonię Bydgoszcz. Startował także za granicą, m.in. w Wielkiej Brytanii oraz Szwecji.
Toruń to jednak nie tylko miejsce, w którym wszystko się zaczęło, ale i aren wielu sukcesów. Wśród najważniejszych osiągnięć Miedzińskiego wymienia się m.in. drużynowe mistrzostwo Polski (złoto) w 2008 roku, a także liczne inne medale Drużynowych Mistrzostw Polski (srebra i brązy). Do tego dochodzą wyniki w rozgrywkach młodzieżowych: medale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, zwycięstwa w turniejach o Brązowy i Srebrny Kask.
W jego opowieści o wchodzeniu w "dorosły" żużel świetnie wybrzmiewa też anegdota o cenie ryzyka i ambicji.
- Przed zdobyciem licencji uczyłem się jeździć na jednym kole w trakcie wyścigu… i mnie przewinęło po prostu. Spadłem… i złamałem kciuka –mówi. I zaraz dodaje, że mimo wszystko egzamin poszedł znakomicie. - Licencję udało się zdać, z najlepszym czasem.
Najbardziej dramatycznym rozdziałem okazał się poważny wypadek w sierpniu 2022 roku w Zielonej Górze, po którym – według doniesień – zdiagnozowano u niego m.in. ciężki uraz mózgu i rozpoczęła się długa rehabilitacja. W 2023 roku wrócił jeszcze do ścigania, ale pod koniec 2024 mówił już o zakończeniu kariery.
W jego słowach najmocniej zostaje jednak perspektywa sportowca, który – niezależnie od wyniku – wciąż chce wyciągać wnioski z każdej sytuacji,
- Człowiek całą karierę się uczy, udoskonala… i nawet po zakończeniu kariery… pewne rzeczy bym zrobił też inaczej - zapewnia.
A w Toruniu coraz częściej mówi się też o symbolicznym, oficjalnym pożegnaniu z torem – według medialnych informacji rozważany jest specjalny turniej na toruńskiej Motoarenie.
Damian Kulig – doświadczenie z reprezentacji i toruński rozdział w karierze
Damian Kulig to typ zawodnika, którego obecność porządkuje grę: klasyczny koszykarski środkowy, ze świetnymi warunkami fizycznymi (205 cm wzrostu), który przez lata prezentował grę na najwyższym poziomie.
Z Twardymi Piernikami Toruń związał się w styczniu 2019 roku, dołączając do zespołu grającego w ekstraklasie. W kolejnych latach jego nazwisko regularnie wracało też w kontekście kadry narodowej – w tym turnieju mistrzostw świata 2019, gdzie należał do czołowych punktujących reprezentacji i wyróżniał się w statystykach bloków.
Dla toruńskich kibiców to jest właśnie najważniejsze – zawodnik o reprezentacyjnym CV, który w pewnym momencie kariery wniósł do drużyny doświadczenie z dużych hal i trudnych meczów. Powołanie takich zawodników często staje się różnicą między "dobrym sezonem" a sezonem, o którym mówi się latami.
Katarzyna Zillmann – torunianka z olimpijskim srebrem
Katarzyna Zillmann urodziła się w Toruniu i reprezentuje barwy AZS UMK Toruń. Jej nazwisko na stałe wpisało się do historii polskiego wioślarstwa dzięki medalowi olimpijskiemu w czwórce podwójnej kobiet – srebro zdobyte podczas igrzysk w Tokio było jednym z najbardziej symbolicznych momentów tamtego startu Polski, bo był to pierwszy medal naszej reprezentacji na tych igrzyskach.
W toruńskim środowisku sportowym mocno wybrzmiewa też fakt, że to nie był "jednorazowy" sukces. Zillmann ma na koncie również złote medale mistrzostw świata i Europy (2018) oraz inne krążki w tej samej specjalności – czwórce podwójnej.
Jej historia dobrze pokazuje, jak różne oblicza ma sport w mieście kojarzonym przede wszystkim z żużlem: tu obok motocykli i stadionowego hałasu rosną też talenty, które wygrywają na wodzie – w ciszy, rytmie i perfekcyjnie zsynchronizowanym wysiłku.
Bartosz Zmarzlik – mistrz świata i jego wielkie wieczory na Motoarenie
Bartosz Zmarzlik nie jest "toruńskim" zawodnikiem w sensie klubowego wychowanka, ale jest sportowcem mocno związanym z miastem przez scenę największych żużlowych wydarzeń: rundy Speedway Grand Prix rozgrywane w Toruniu.
To właśnie tutaj przypieczętował swoje największe sukcesy – m.in. w 2019 roku, kiedy zapewnił sobie tytuł mistrza świata podczas finałowej rundy cyklu na toruńskiej Motoarenie. Zmarzlik jest wielokrotnym indywidualnym mistrzem świata (m.in. 2019, 2020, 2022, 2023, 2024, 2025), a jego dominacja stała się jednym z najważniejszych rozdziałów współczesnego żużla.
Dla Torunia szczególnie niezapomniane są te momenty, gdy miasto staje się tłem dla historii pisanej na oczach całego świata. W 2024 roku Zmarzlik wygrał Grand Prix Polski w Toruniu i odbierał tu kolejny złoty medal mistrzostw świata. Takie wieczory zostają w pamięci kibiców równie mocno jak lokalne derby – bo pokazują, że Toruń bywa areną sportu w jego najbardziej globalnym wydaniu.
Nie każdy sportowiec mówi o klubie jak o rodzinie, ale dyrektor sportowy sekcji koszykarskiej Legii Warszawa Aaron Cel robi to bez wahania. Pytany o początki w Toruniu odpowiada:
- Wspominam bardzo dobrze. Bardzo rodzinnie, rodzinny klub, bardzo przyjazny, przyjemny -od razu podaje przykład, który wiele tłumaczy - W pierwszym miesiącu… miałem problemy zdrowotne i… byłem wyłączony z gry. W innych drużynach by się bardzo obrażali, a w Toruniu bardzo ładnie o mnie zadbali.
To wspomnienie – paradoksalnie z trudnego czasu – stało się dla niego potwierdzeniem, że trafił w dobre miejsce.
- Mimo, że sport jest też biznesem, to przede wszystkim poczułem się od razu jak w domu - deklaruje.
Zanim jednak Toruń stał się jego sportowym "domem", Cel zbierał doświadczenie w Polsce i za granicą. W klubowej karierze ma m.in. Turów Zgorzelec i Stelmet Zielona Góra, a także etapy we Francji i w AS Monaco Basket. To zawodnik grający na pozycji silnego (lub niskiego) skrzydłowego, o warunkach typowych dla tej roli (203 cm wzrostu), a w jego sportowym CV jest również reprezentacja Polski.
W Toruniu występował w latach 2017–2024 w barwach Twardych Pierników Toruń (w różnych sezonach pod nazwą sponsorską m.in. "Polski Cukier Toruń" / "Arriva Polski Cukier Toruń"). Z czasem stał się jedną z twarzy drużyny i – co ważne dla kibiców – również jej kapitanem. Po jego ostatnim domowym meczu klub opisywał emocjonalne pożegnanie, a pod halą zawisła koszulka z numerem 5, która ma "zawsze towarzyszyć drużynie".
W rozmowie z portalem Metropolia Toruńska .pl wyraźnie wybrzmiewa też fakt, że Toruń był dla niego nie tylko miejscem pracy, ale codziennego życia.
- Rynek jest piękny – mówi, wspominając też ulubione spacery i kawę na bulwarze nad Wisłą. - Bardzo żałowałem, że w ostatnich latach mojego pobytu Bulwar był w przebudowie. Odwiedziłem wiele miejsc w Europie i na świecie i uważam, że Toruń jest naprawdę przepięknym miastem.
W kwietniu 2024 roku Cel oficjalnie ogłosił zakończenie kariery zawodniczej. Niedługo potem rozpoczął kolejny etap – od 2024 roku pełni funkcję dyrektora sportowego koszykarskiej Legii Warszawa.
Toruńskie sportowe historie mają różne tempo i są pisane na różnych arenach – od żużlowego toru, przez parkiet, aż po olimpijskie wody – ale łączy je jedno: konsekwencja, pasja i silna więź z miastem. Właśnie dlatego, gdy zbliżają się kolejne wielkie imprezy, warto przypomnieć nazwiska, które już dziś budują sportową markę Torunia i pokazują, że stąd można ruszyć w drogę na najwyższy poziom.
Pola Stasińska,
redaktorka portalu Metropolia Toruńska .pl
Pola StasińskaDziennikarka, social media menager
Studentka psychologii, którą najbardziej interesuje to, co dzieje się „za kulisami” ludzkiego zachowania. Na co dzień tworzy treści i prowadzi profile marek w social mediach, a po pracy najchętniej zanurza się w literaturze pięknej i książkach o historii mody.