Ambasadorzy metropoliiDzięki wsparciu WOŚP uratowała wiele żyć – co ma do powiedzenia wszystkim hejterom fundacji Jurka Owsiaka?

Dzięki wsparciu WOŚP uratowała wiele żyć – co ma do powiedzenia wszystkim hejterom fundacji Jurka Owsiaka?

Sprzęt ufundowany przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy stał się integralną częścią szpitali w całej Polsce. Neonatolożka dr Urszula Bernatowicz-Łojko przyznaje, że w swojej karierze wielokrotnie z niego korzystała i przy jego pomocy uratowała wielu małych pacjentów. Zapewnia że w tym roku – jak i "do końca świata i jeden dzień dłużej" - z pełnym przekonaniem wesprze WOŚP.

Dr Urszula Bernatowicz-Łojko
Dr Urszula Bernatowicz-Łojko
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Magdalena Krzyżanowska

Dr Urszula Bernatowicz-Łojko - pediatra, neonatolożka, specjalistka w zakresie intensywnej terapii neonatologicznej, konsultantka laktacyjna, dyrektorka Specjalistycznego Centrum Medycznego "Zdrowa Rodzina" w Toruniu. Jest członkinią Zarządu Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią, należy do międzynarodowego stowarzyszenia lekarzy promujących karmienie piersią dzieci The Academy of Breastfeeding Medicine oraz jest członkinią Europejskiego Stowarzyszenia Banków Mleka Kobiecego. Pracuje również naukowo w Zakładzie Położnictwa Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Dr Bernatowicz-Łojko jest współautorką programu Fundacji Bank Mleka Kobiecego "Mamy mleko dla wcześniaka w województwie kujawsko-pomorskim", którego wdrożenie doprowadziło do otwarcia banku mleka kobiecego w Toruniu. Była to pierwsza w Polsce placówka o zasięgu regionalnym. Obecnie jest członkinią Rady Naukowej Fundacji.

Dr Urszula Bernatowicz-Łojko
Dr Urszula Bernatowicz-Łojko© Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

W jakim momencie swojej pracy zetknęła się Pani po raz pierwszy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy? Jak reaguje Pani na to duże, czerwone serce w logo fundacji?

- Z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy zetknęłam się na wczesnym etapie swojej pracy zawodowej, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy w Polsce dopiero budowano nowoczesną neonatologię. Był to czas rozwoju diagnostyki oraz poszukiwania rozwiązań, które pozwoliłyby zbliżyć poziom opieki nad noworodkami do standardów obowiązujących w krajach Europy Zachodniej i na świecie. Już od pierwszych finałów WOŚP kierunki zbiórek bardzo wyraźnie odpowiadały na realne potrzeby kliniczne oddziałów noworodkowych i dziecięcych – od chorób serca, przez intensywną terapię noworodka, po nowoczesną diagnostykę i leczenie. Te cele nie były przypadkowe. Jurka córka Ewa urodziła się przedwcześnie, więc on - spędzając wiele czasu przy niej w szpitalu - doświadczył tego, czego doświadczają rodzice wcześniaków. To sprawiło, że funkcjonowanie oddziałów noworodkowych nie było dla niego abstrakcją. Jurek rozumiał, jak wiele zależy od sprzętu, czasu i kompetencji zespołu medycznego. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku współpraca środowiska neonatologów z WOŚP nabrała bardziej uporządkowanego i systemowego charakteru. W 1997 roku powstał ogólnopolski Związek Zawodowy Neonatologów, który miał siedzibę w Toruniu i którego nieocenioną liderką była dr Małgorzata Sałasińska-Kubacka. Z ramienia Związku zbierałyśmy z dr Sałasińską zapotrzebowanie z oddziałów neonatologicznych z całej Polski i przekazywałyśmy informacje Jurkowi Owsiakowi. Była to praca zespołowa środowiska neonatologów, oparta na codziennej praktyce klinicznej i porównywaniu polskich realiów ze standardami opieki w innych krajach. Zapotrzebowanie trafiało do WOŚP i stanowiło podstawę do planowania zakupów sprzętu, który realnie zmieniał możliwości leczenia noworodków w Polsce. Serce WOŚP-u traktuję więc jako znak organizacji, która od lat w sposób konsekwentny i dobrze przemyślany realnie wspiera ochronę zdrowia. Jako lekarka widzę, że za tym symbolem stoją nie deklaracje, lecz sprzęt, który rzeczywiście trafia tam, gdzie jest potrzebny. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wyróżnia się tym, że inwestuje w obszary kluczowe klinicznie – diagnostykę, intensywną terapię, leczenie najmłodszych pacjentów. To wsparcie jest mądre, systemowe i długofalowe, a jego efekty są widoczne w codziennej pracy placówek medycznych, także w naszym regionie.

Jak bardzo zmieniła się szpitalna rzeczywistość dzięki wsparciu WOŚP?

- Zmieniła się w sposób zasadniczy i trwały. Dzięki działaniom WOŚP szpitalna rzeczywistość w Polsce, szczególnie w obszarze pediatrii i neonatologii, przeszła ogromną ewolucję. To nie są zmiany kosmetyczne, lecz realne podniesienie standardów leczenia. Jak wspomniałam, na początku działalności Orkiestry nowoczesna neonatologia w Polsce dopiero się kształtowała, a oddziały były niedostatecznie doposażone. WOŚP zbierała środki po to, aby polskie oddziały mogły dorównać warunkom leczenia noworodków w innych krajach europejskich. Dzięki temu wsparciu doszło do rzeczywistej modernizacji i systematycznego doposażania oddziałów. Oblicze neonatologii zmieniło się diametralnie – dziś pod względem sprzętowym i organizacyjnym dorównujemy standardom europejskim. Co istotne, cele WOŚP z czasem rozszerzały się również na inne potrzeby i kolejne oddziały pediatryczne, dzięki czemu stopniowo niwelowane były różnice w dostępie do nowoczesnej diagnostyki i terapii.

Dr Bernatowicz-Łojko z pacjentem i mamą
Dr Bernatowicz-Łojko z pacjentem i mamą© Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Ilu pacjentów udało się pani uratować, a bez sprzętu od WOŚP mogłoby to się nie udać

- Nie posługuję się takimi statystykami, ponieważ w medycynie każda sytuacja kliniczna jest inna, a każdy pacjent to osobna historia. Mogę natomiast z pełnym przekonaniem powiedzieć, że wielokrotnie korzystaliśmy z urządzeń zakupionych dzięki WOŚP w momentach, w których czas reakcji i jakość sprzętu miały kluczowe znaczenie. W neonatologii minuty często decydują nie tylko o przeżyciu noworodka, ale również o jakości jego dalszego rozwoju i przyszłego życia. Szybki dostęp do nowoczesnego, niezawodnego sprzętu – na przykład aparatury wspomagającej oddychanie – ma kluczowe znaczenie w pierwszych godzinach i dniach po urodzeniu. Równie ważne są precyzyjne urządzenia, które pozwalają dokładnie kontrolować dawkowanie płynów i leczenie farmakologiczne, a tym samym prowadzić terapię w sposób skuteczny. Nowoczesne, dobrej jakości wyposażenie medyczne realnie zwiększa bezpieczeństwo i komfort najmłodszych pacjentów, a jednocześnie daje personelowi medycznemu warunki do pracy na wysokim, optymalnym poziomie. W tak wymagającej dziedzinie jak neonatologia przekłada się to bezpośrednio na skuteczność leczenia i możliwość szybkiego reagowania na zmieniający się stan dziecka.

Jakie znaczenie – jako lekarki, ale także jako człowieka – ma dla pani WOŚP?

- Jako lekarz doceniam przede wszystkim konsekwencję i racjonalność działań. WOŚP od lat inwestuje w obszary, które są szczególnie wrażliwe i wymagają nowoczesnych technologii: neonatologię, intensywną terapię, diagnostykę czy onkologię. Warto również wspomnieć, że po pandemii Orkiestra "grała" na sprzęt wspomagający leczenie pulmonologiczne zarówno dzieci, jak też dorosłych. Jako człowiek widzę w tym dużą wartość społeczną. To przykład odpowiedzialności zbiorowej i solidarności z pacjentami, którzy sami nie są w stanie zadbać o swoje bezpieczeństwo zdrowotne. Dla osób pracujących w ochronie zdrowia to ważny sygnał wsparcia.

A my? Robimy swoje - 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy #wosp2026

Czy – zgodnie z pani wiedzą – jakaś inna organizacja pozarządowa tak bardzo wspierała służbę zdrowia?

- Jeśli mówimy o skali ogólnopolskiej i systemowym wsparciu infrastruktury medycznej, WOŚP jest w Polsce organizacją absolutnie wyjątkową. Z mojej perspektywy lekarskiej, popartej wieloletnią praktyką kliniczną, nie ma drugiej inicjatywy pozarządowej, która w tak szerokim zakresie i z taką konsekwencją wzmacniałaby placówki medyczne. Jednocześnie warto powiedzieć, że w ochronie zdrowia ogromne znaczenie mają także wyspecjalizowane fundacje działające w bardzo konkretnych obszarach. W mojej dziedzinie przykładem jest między innymi Fundacja Bank Mleka Kobiecego, która od lat buduje w Polsce system banków mleka kobiecego i w ten sposób realnie wpływa na jakość opieki nad wcześniakami i noworodkami wymagającymi szczególnego wsparcia żywieniowego. Ważną rolę odgrywa także Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią, promujący i wspierający złoty standard żywienia najmłodszych, jakim jest mleko matki. To inny model działania niż WOŚP – bardziej wyspecjalizowany i skoncentrowany wyłącznie na najmłodszych dzieciach i ich mamach – ale równie ważny z punktu widzenia medycyny. Te inicjatywy nie konkurują ze sobą, tylko się uzupełniają, odpowiadając na różne, bardzo konkretne potrzeby pacjentów.

W SP nr 24 w Toruniu podczas szczepień dzieci przeciwko HPV
W SP nr 24 w Toruniu podczas szczepień dzieci przeciwko HPV© Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne

Czy w tym roku będzie pani grać z Jurkiem Owsiakiem?

- Tak. Z pełnym przekonaniem. Jako lekarz widzę, na co przeznaczane są te środki i jak bardzo wpływają na jakość leczenia pacjentów. To dla mnie wystarczający powód.

Gdyby mogła pani dotrzeć do wszystkich hejterów WOŚP, co by im pani powiedziała?

- Zachęciłabym ich do spojrzenia na temat z perspektywy zarówno pacjenta, jak też personelu medycznego. Sprzęt, który trafia do szpitali i innych placówek medycznych, nie uczestniczy w sporach ani dyskusjach światopoglądowych – on po prostu pomaga ratować zdrowie i życie wszystkich potrzebujących pacjentów.

Czy wyobraża sobie pani nasz region i szpitale w Toruniu oraz metropolii toruńskiej bez sprzętu WOŚP?

- Szczerze mówiąc – bardzo trudno jest mi to sobie wyobrazić. Ten sprzęt stał się integralną częścią naszej codziennej praktyki medycznej. Bez niego wiele procedur byłoby trudniejszych, wolniejszych i obarczonych większym ryzykiem, co wprost odbiłoby się na jakości zdrowia pacjentów.

Ta orkiestra powinna grać do końca świata i o jeden dzień dłużej?

- Z medycznego punktu widzenia jak najbardziej tak, ponieważ potrzeby systemu ochrony zdrowia nie znikają. Sprzęt się zużywa, technologia się rozwija, standardy leczenia stale rosną, a środków na ten cel nigdy dosyć. Dzięki WOŚP szpitale – także w Toruniu – mogą inwestować w diagnostykę, leczenie zakażeń, intensywną terapię noworodków, starszych dzieci i dorosłych. Dopóki pacjenci potrzebują takiego wsparcia, a medycyna opiera się na technologii, dopóty takie działania mają bardzo konkretne uzasadnienie.

Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl

Wybrane dla Ciebie