Z Metropolii Toruńskiej na szczyty światowego futbolu?

Przez światowe media przetoczyła się sensacyjna wiadomość o polskiej kandydaturze w walce o fotel przewodniczącego FIFA, czyli światowej federacji piłkarskiej. Padło nazwisko Dariusza Mioduskiego, właściciela Legii Warszawa, który jest dobrze znany wśród kibiców. Mniej znany jest fakt, że Dariusz Mioduski wywodzi się z... Metropolii Toruńskiej. Przewrotu w światowej piłce dokona nasz człowiek?

Gianni InfantinoGianni Infantino
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Getty Images
Marcin Zawadzki

Zainteresowaniu walką o przywództwo w światowej piłce sprzyja oczywiście trwający w Ameryce Północnej mundial. Nie jest więc dziwne, że informacje o wyborach w federacji piłkarskiej, które zaplanowano na listopad, wypływają właśnie w tej chwili. Emocje dotyczą nie tylko przebiegu rywalizacji na mundialowych boiskach, ale także organizacji imprezy i całej otoczki.

Infantino będzie miał rywala?

Od 2016 roku przewodniczącym FIFA jest Gianni Infantino, wcześniej był sekretarzem generalnym UEFA. Ma podwójne obywatelstwo: szwajcarskie i włoskie. Od 2020 roku jest również członkiem MKOl. W FIFA ma władze niemal absolutną, czego obrazem jest fakt, że nie było śmiałka, który by chciał wystawić swoją kandydaturę w walce o przywództwo w światowym futbolu. I tak też miało być w marcu 2027 r. w Maroku, gdzie Infantino będzie się starał o trzecią kadencję przewodniczącego FIFA. Dlatego informacje o możliwym kontrkandydacie, na dodatek z Polski, są sensacyjne!

Oczywiście nie jest niczym sensacyjnym napisanie, że postępowanie obecnego przewodniczącego FIFA budzi spory sprzeciw, także wśród zwykłych kibiców. Zarzuty można mnożyć, przytoczmy tylko kilka. To decyzja o powiększeniu liczby uczestników mundialu do 48 drużyn, służałczość wobec Donalda Trumpa (z wręczeniem mu nagrody pokojowej!), lobbowanie za przywróceniem Rosji od rywalizacji ("bo sankcje i tak nic nie dały") czy anulowanie czerwonej kartki dla piłkarza USA po osobistej interwencji prezydenta USA u Infantino.

Mioduski zaproponowany

"W UEFA rośnie poparcie dla kandydata, który zmierzyłby się z Giannim Infantino w najbliższych wyborach prezydenckich. Raczej nie będzie to Aleksander Čeferin ani Nasser Al-Khelaifi, mimo poparcia dla tego ostatniego. Dariusz Mioduski został zaproponowany" — napisał na portalu X dziennikarz talkSPORT Ben Jacobs. A za tą informacją od razu poszły dziesiątki komentarzy ekspertów światowego sportu.

Z dyplomem Harvardu na salony

Dariusz Mioduski to właściciel Legii Warszawa, klubu o największym budżecie w Polsce. Mioduski urodził się w 1964 roku Chełmnie, dzieciństwo spędził w Gdańsku i Bydgoszczy, gdzie zainteresował się piłką nożną i... żużlem. W 1981 roku, w wieku 17 lat, Mioduski wyemigrował z rodzicami do Houston w USA. Tam w 1987 roku ukończył University of St. Thomas w Houston, a w 1990 roku - Harvard Law School. Dyplom Harvardu otworzył mu drzwi do kariery w renomowanych kancelariach prawnych. W 1991 roku wrócił do Polski i tu prowadzi interesy. Aktywnie działa w Europejskim Stowarzyszeniu Klubów (ECA), dba również o finanse Legii.

Jak podają WP Sportowe Fakty, nad poparciem dla alternatywnych europejskich kandydatów w walce o fotel przewodniczącego FIFA - w tym właśnie właściciela Legii - aktywnie dyskutowali już wysocy rangą działacze z Bośni i Hercegowiny, Norwegii, Szwecji, Niemiec oraz Hiszpanii.

Wybory na prezydenta światowej federacji zaplanowano na 18 marca 2027 r. podczas 77. Kongresu FIFA w Maroku.

Wybrane dla Ciebie