Toruński geniusz: Nikodem Popławski nowym Kopernikiem?
Morgan Freeman w swoim słynnym cyklu programów "Ciekawość" powiedział o nim, że jest drugim Kopernikiem. "National Geographic" i czasopismo "Science" uznało jego teorie za drugą najważniejszą opublikowaną w 2010 roku. Naukowa wyszukiwarka Spahrro nazywa go następcą Einsteina. Kim jest zatem geniusz z Torunia?
Nikodem Popławski urodził się w grodzie Kopernika w rodzinie artystów plastyków. Od małego dziecka interesował się jednak astronomią, dlatego już w młodym wieku otrzymał od rodziców pierwszy teleskop. Czasy licealne spędził jednak w Radomiu, a studenckie w Krakowie i Warszawie. Następnie uzyskał z wyróżnieniem tytuł doktora na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Indiany w Bloomington w USA, z kolei dziś jest naukowcem na Uniwersytecie w New Haven. Jest również laureatem prestiżowej nagrody Gravity Research Foundation i stypendystą NASA.
Teorie, które ciężko pojąć
Teoria Nikodema Popławskiego to przełomowa koncepcja kosmologiczna zakładająca, że każdy wszechświat powstaje wewnątrz czarnej dziury istniejącej w innej czasoprzestrzeni, a Wielki Wybuch był w rzeczywistości Wielkim Odbiciem (Wszechświat nie musi zaczynać się od osobliwości: zapadanie dochodzi do skończonej gęstości i następuje odbicie.). Popławski wykorzystuje również teorię Einsteina-Cartana, by wykazać, że wnętrza czarnych dziur to tunele czasoprzestrzenne, a prędkość światła nie jest maksymalną, z jaką można się poruszać. - Może istnieć prędkość większa, niż prędkość światła. Ze szczególnej teorii względności nie wynika, że prędkość światła jest maksymalna tylko, że jest stała. Uważam, że w kwantowym sprzężeniu cząstki komunikują się ze sobą prędkością tysiące razy większą, niż prędkość światła. Być może w skali mikroskopowej oddziaływanie pomiędzy cząstkami jest tachionowe o prędkości ponadświetlnej - wyjaśnia (to słowo nie jest chyba najlepsze) polski astrofizyk. Artykuł opisujący jego badania, chociaż wydaje się przeczyć prawom fizyki nauczanym w szkołach, jest jednym z najczęściej cytowanych w historii Science News.
Czy mamy szansę na toruńskiego Nobla?
Tutaj niestety nie mamy dobrych wieści. Komitet Noblowski nie ocenia teorii, a jedynie badania naukowe je potwierdzające (lub obalające). Z perspektywy dzisiejszej nauki udowodnienie teorii Popławskiego jest niemożliwe. Warto też tutaj przypomnieć, iż Albert Einstein otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za rok 1921, nie za teorię względności, lecz za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego. Reasumując: nawet najbardziej przełomowe teorie, jak Teoria Względności Einsteina, nie mają szans na docenienie przez Szwedzką Królewską Akademię Nauk.
Raz już Nobel przeszedł nam koło nosa
W 2019 roku Nagrodę Nobla otrzymali Michel Mayor i Didier Queloz za odkrycie egzoplanety przy gwieździe podobnej do Słońca (51 Pegasi b). Odkrycia tego dokonali w 1995 roku. Kilka lat wcześniej natomiast Aleksander Wolszczan i Dale Frail ogłosili wykrycie planet krążących wokół pulsara PSR B1257+12, co jest powszechnie opisywane jako pierwsze potwierdzone odkrycie egzoplanety w ogóle. Niedocenienie Polaka było szeroko komentowane na całym świecie. Sam prof. Aleksander Wolszczan komentował spokojnie, ale wymownie: "Oczywiście jestem trochę zawiedziony, ale z pewnością niezaskoczony". A publicyści dopowiadali ostrzej. Tomasz Rożek pisał: "Sytuacja jest rzeczywiście dziwna, bo nagrodę przyznano nie osobie, która dokonała czegoś jako pierwsza", tylko tym, których prace miały być "konsekwencją obserwacji Polaka". Najmocniej ten żal ubrał w słowa popularyzator astronomii Karol Wójcicki: "Wolszczan (…) jako pierwszy dostarczył takiego potwierdzenia", więc "mam (…) poczucie głębokiego żalu wobec tego dzisiejszego Nobla" i wręcz "straciliśmy właśnie szansę na polskiego noblistę".
Jeżeli zainteresowała Was postać Nikodema Popławskiego, zachęcamy do obejrzenia obszernego wywiadu z nim na kanale YouTube Macieja Kaweckiego.
Wszyscy żyjemy w czarnej dziurze | Dr Nikodem Popławski (University of New Haven)
Dawid Gulczyński, Metropolia Toruńska .pl